Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Puls Farmacji

Politycy koalicji rządzącej: AdA do likwidacji. "W Ministerstwie Zdrowia toczą się prace"

Opublikowano:

Fot. Adobe Stock

Brak stabilności i niespójność przepisów: to główne bolączki, na które zwracali uwagę uczestnicy panelu o rynku aptecznym podczas Europejskiego Forum Idei (EFNI) w Sopocie. Przedsiębiorcy zapowiedzieli także złożenie pozwu zbiorowego, związanego ze stratami spowodowanymi przez ustawę potocznie zwaną „Apteką dla Aptekarza 2.0”.


EG/PAP


Jedna z dyskusji podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego dotyczyła rynku aptek oraz ostatnich zmian prawnych w tym obszarze. Prowadzący dyskusję dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych, rozpoczął debatę od stwierdzenia, że „w Polsce łamana jest praworządność w zakresie swobody działalności gospodarczej”. Ekspert nawiązywał do ustawy „Apteka dla Aptekarza 2.0”, uniemożliwiającej przejmowanie kontroli nad podmiotem prowadzącym aptekę ogólnodostępną przez osoby inne niż farmaceuci lub spółki z ich udziałem. Czy pozostali eksperci się z nim zgodzili?

Zdaniem Sławomira Dudka ustawa drastycznie zmieniła reguły gry na rynku aptecznym, tworząc bariery wejścia i wyjścia z rynku dla podmiotów aptecznych, ograniczając ich rozwój oraz utrudniając sprzedaż, kupno i dziedziczenie tego typu placówek.

- Ustawa, o której dziś mówimy, spowodowała spadek liczby aptek w Polsce, ograniczenie dostępu i wzrost cen leków, obniżenie stopnia konkurencji i innowacyjności, spadek wartości przedsiębiorstw aptecznych, utratę potencjału odciążenia systemu ochrony zdrowia w postaci usług dodatkowych - wyliczał dr Sławomir Dudek.

Jego zdaniem, ustawa jest niekorzystna także dla samych farmaceutów.

- Z naszych wstępnych szacunków wynika, że skumulowana wartość utraconych korzyści aptek na skutek regulacji, które mogłyby być podstawą potencjalnych roszczeń odszkodowawczych, wynosi nawet 11,2 mld zł - dodał dr Dudek.

Ekspert podkreślił, że polski rynek apteczny (ok. 11 300 aptek) jest obecnie najsilniej uregulowany w całej Europie.

Politycy: AdA powinna zostać wycofana

Europoseł Dariusz Joński zaznaczył, że omawiana ustawa ma wpływ na ceny leków w Polsce.

- Ustawa przyniosła taki skutek, że ubyło 2 tys. aptek, 300 gmin nie ma u siebie apteki, co oznacza pozbawienie dostępu dla kilku milionów ludzi. W zeszłym roku w Kielcach nie wydano pozwolenia na otwarcie żadnej apteki, w tym roku - na jedną. Może się to tak skończyć, jak we Włoszech czy Grecji, gdzie ograniczenie liczby aptek miało wpływ na ceny, bo przy mniejszej konkurencji można było je windować - argumentował Dariusz Joński.

Jego zdaniem ustawa jest niekonstytucyjna i powinna zostać wycofana.

- Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, musi znać jasne, czytelne reguły. Nie może być tak, że zmiany, które wprowadzono, były dla mikroprzedsiębiorstw i małych przedsiębiorców niekorzystne, a dla hurtowni bardzo korzystne - mówił Dariusz Joński.

Dodał, że usunięcie z porządku prawnego omawianej ustawy jest również istotne w kontekście spełnienia przez Polskę kamieni milowych KPO.

Europosłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz, wiceprzewodnicząca Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego, podkreśliła, że ustawa nie zabezpiecza w równym stopniu interesów wszystkich uczestników rynku farmaceutycznego.

- Ustawa 'Apteka dla aptekarza' powinna się tak naprawdę nazywać 'Apteka do likwidacji, bo takie były de facto jej skutki. Jeśli w efekcie przyjęcia regulacji mamy na rynku o 2 tys. mniej podmiotów, to jest to odpowiednia nazwa - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Europejska parlamentarzystka zapowiedziała zmiany ustawowe dotyczące rynku farmaceutycznego, poprzedzone rzetelnymi konsultacjami.

- Rozmawiałam na ten temat z minister zdrowia i wiem, że toczą się zaawansowane prace, aby taki dokument był przedstawiony. I z pewnością nie będzie on żadną wrzutką poselską, nie będzie przeprowadzany nocą. Będzie to dokument, który przejdzie przez rząd - podkreśliła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Zadeklarowała też, że będzie namawiała do tego, aby ustawa przeszła przesłuchanie publiczne w Sejmie.

Podczas panelu polscy właściciele aptek zapowiedzieli złożenie pozwu zbiorowego, mającego na celu ustalenie odpowiedzialności Skarbu Państwa za straty spowodowane przez przepisy „Apteki dla Aptekarza 2.0”.

Przedsiębiorcy: większość rynku to apteki z rodzimym kapitałem

Edward Boehm, właściciel Aptek Hibiskus podkreślił, że pozew zbiorowy ma na celu nie tylko obronę interesów właścicieli aptek, ale również zwrócenie uwagi na potrzebę dialogu pomiędzy rządem, a przedstawicielami branży.

Z kolei Ewa Budzowska, prezes Aptek od Serca powiedziała, że dziś wszyscy aptekarze funkcjonują w stanie prawnej niepewności.

- Jako polscy przedsiębiorcy chcemy egzekwować swoje prawa, zwłaszcza, że postępowanie arbitrażowe w sprawie podmiotu międzynarodowego działającego na rynku aptecznym już jest w toku. A przecież 93 proc. rynku to apteki z rodzimym kapitałem - komentowała Ewa Budzowska.

Zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców Mariusz Filipek zapowiedział, że w najbliższym czasie powstanie okrągły stół dla całej branży.

- Chcemy zainicjować dialog w sprawie przywrócenia porządku na tym rynku - zaznaczył Mariusz Filipek.

Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich, podkreślił, że z perspektywy pacjenta ważne jest, by apteka była dostępna w pobliżu miejsca zamieszkania, przystępna cenowo, obsługiwana przez profesjonalny personel i aby oferowała usługi dodatkowe, jak szczepienia czy prosta diagnostyka.

- Istniejące regulacje nie powinny prowadzić do zamykania placówek aptecznych, zniechęcania farmaceutów do pracy w aptekach czy do hamowania rozwoju usług z uwagi na niepewność otoczenia regulacyjnego. A właśnie to obecnie dzieje się w Polsce - ocenił Stanisław Maćkowiak.

Zdaniem byłego premiera Polski Waldemara Pawlaka, prawo, które sprawia, że w gminie nie ma ani jednej apteki - nie jest dobrym prawem.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Sztandarowy projekt byłej minister zdrowia. Ile recept na antykoncepcję awaryjną wystawiono w aptekach w 2025 r.?

Puls Farmacji

Blisko 53 tys. recept na antykoncepcję awaryjną wystawiono w 2025 r. w polskich aptekach – podało w poniedziałek biuro prasowe kampanii „Poranek PO”. W komunikacie...