Prawo
Roszczeniowy pacjent - logiczna konsekwencja niewydolnego systemu [OPINIA]
Opublikowano:
Mateusz Kępa/Fot. Archiwum
Tzw. roszczeniowy pacjent to jedno z tych pojęć, które w ochronie zdrowia robią zawrotną karierę. Pada na dyżurkach, w pokojach lekarskich, w rozmowach kuluarowych i na konferencjach. Wypowiadane jest z irytacją, czasem z pogardą, często z poczuciem wyższości. Roszczeniowy pacjent to ten, który się awanturuje, dzwoni, naciska, żąda, składa skargi. Ten, który „nie rozumie realiów systemu”, „nie szanuje pracy personelu”, „myśli tylko o sobie”. Taki obraz jest wygodny. Problem w tym, że jest fałszywy albo – w najlepszym razie – skrajnie niepełny.
Z perspektywy prawnika zajmującego się systemem ochrony zdrowia od lat widzę coś zupełnie innego. Roszczeniowy pacjent nie jest patologią. Jest logiczną konsekwencją niewydolnego systemu.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Czytaj więcej
Bilans tygodnia: pakiet reform ochrony zdrowia rozgrzał Sejm, ataki w szkołach zwróciły uwagę na zdrowie psychiczne
Prawo
Posłowie w końcu rozpoczęli procedowanie pakietu ustaw reformujących ochronę zdrowia. Pierwsze propozycje oceniają już dyrektorzy szpitali. W minionym tygodniu dużo uwagi poświęciliśmy także zdrowiu psychicznemu,...
Udostępnij artykuł: