POZ
Jak wzmocnić profilaktykę sercowo-naczyniową? Prof. Gierlotka: POZ powinien być odpowiednio nagradzany
Opublikowano:
Fot. Archiwum
Polska kardiologia bardzo dobrze radzi sobie z leczeniem zawałów serca, jednak liczba tych incydentów od lat pozostaje wysoka. Zdaniem prof. Marka Gierlotki, prezesa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, potrzebne są rozwiązania, które mocniej zaangażują POZ w działania zapobiegawcze i odpowiednio je sfinansują. Ekspert wskazał też na zachęty dla pacjentów - w tym bonusy finansowe lub ulgi podatkowe za realizację planu profilaktycznego.
Czytaj więcej o:
Kongres PTK 2026Podczas XXX Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, który odbył się 17-19 września 2026 r. w Poznaniu, prof. dr hab. n. med. Marek Gierlotka zwrócił uwagę na wyraźny rozdźwięk między skutecznością leczenia ostrych incydentów a skalą zachorowań w Polsce. - Jeżeli chodzi o medycynę naprawczą, czyli leczenie zawału, jesteśmy w samej czołówce europejskiej - powiedział prezes PTK.
W ciągu ostatnich 30 lat rozwinęły się zarówno leczenie ostrej fazy zawału, jak i kompleksowa opieka pozawałowa. Największe wyzwanie pozostaje jednak wcześniej - zanim do incydentu sercowo-naczyniowego w ogóle dojdzie. - Zawałów mamy bardzo dużo i ta liczba nie spada. Potrzebujemy zwiększenia intensywności profilaktyki - zaznaczył prof. Gierlotka.
Sama edukacja nie wystarczy
Ograniczanie ryzyka sercowo-naczyniowego wymaga jednoczesnego oddziaływania na wiele obszarów - od nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i dyslipidemii po otyłość, palenie tytoniu, aktywność fizyczną czy sen. Polskie Towarzystwo Kardiologiczne angażuje się m.in. w działania edukacyjne oraz inicjatywę „10 dla Zdrowia”.
Zdaniem prof. Gierlotki obok edukacji potrzebne są jednak narzędzia, które będą realnie wpływały na zachowania pacjentów. - Powinniśmy, niezależnie od tego, jak dużo poświęcimy energii i czasu na edukację, pomyśleć o rozwiązaniach stymulujących, w tym finansowych - powiedział.
Jednym z warunków takiego modelu byłby łatwy dostęp do badań i programów takich jak Moje Zdrowie. Samo stworzenie możliwości wykonania badań może jednak nie wystarczyć, jeżeli pacjent nie będzie miał dodatkowej motywacji, by z nich skorzystać. Takim impulsem mogłyby być zachęty finansowe powiązane z realizacją określonych celów profilaktycznych.
Ekspert odniósł tę koncepcję m.in. do kontroli ciśnienia tętniczego, glikemii i LDL-cholesterolu oraz wdrażania leczenia u osób, u których wykryto nieprawidłowości. - Myślę, że niewielka ulga podatkowa byłaby dobrym rozwiązaniem - ocenił.
Lepiej nagradzać zamiast karać
W rozmowie pojawiła się również kwestia bardziej restrykcyjnych rozwiązań wobec osób, które mimo dostępności programów nie wykonują badań. Prezes PTK opowiedział się za systemem opartym na zachętach, a nie sankcjach. - Daleki byłbym od tego, żeby karać za brak profilaktyki - podkreślił.
Jego zdaniem skuteczniejsze byłoby premiowanie osób, które realizują zalecane działania profilaktyczne. Oznaczałoby to model oparty na pozytywnej motywacji, a nie na sankcjach za niewykonywanie badań.
Lekarz rodzinny jako koordynator
Drugim filarem zmian miałaby być wyraźnie określona odpowiedzialność za prowadzenie pacjenta. W ocenie prof. Gierlotki rolę tę powinien pełnić lekarz rodzinny, korzystający w razie potrzeby ze wsparcia kardiologów, diabetologów, nefrologów, hipertensjologów i innych specjalistów. - Musi być jeden odpowiedzialny. Wszyscy możemy pomagać, ale koordynacja powinna spoczywać na lekarzu rodzinnym - powiedział.
Taki model wymagałby jednak również odpowiedniego skonstruowania finansowania. - POZ powinien być odpowiednio za to nagradzany, bo najlepiej działają zachęty finansowe - zaznaczył prof. Gierlotka.
Chodziłoby m.in. o stworzenie warunków do aktywnego wyszukiwania osób z czynnikami ryzyka, monitorowania wyników i kierowania ich na kolejne etapy diagnostyki lub leczenia.
Doświadczenia z leczenia zawałów serca
Prof. Gierlotka odwołał się do doświadczeń związanych z rozwojem leczenia zawałów serca w Polsce, wskazując je jako przykład skuteczności dobrze skonstruowanego systemu.
- Dlaczego tak dobrze radzimy sobie z zawałami serca? Dostaliśmy odpowiednie narzędzia i możliwości. Od początku świadczenia w tym obszarze były nielimitowane i finansowane na poziomie, który pozwolił rozwinąć cały system - mówił prof. Gierlotka.
Zdaniem eksperta podobne mechanizmy finansowe powinny wspierać działania podejmowane na wcześniejszym etapie, zanim dojdzie do ostrego incydentu sercowo-naczyniowego. - Jeżeli chcemy, żeby POZ aktywnie wyszukiwał osoby wymagające działań profilaktycznych i rozwijał ten obszar opieki, musimy stworzyć odpowiednie warunki finansowe - podkreślił.
Prezes PTK zaznaczył przy tym, że zwiększanie nakładów na działania zapobiegawcze nie może odbywać się kosztem osób, które już wymagają terapii. Ograniczenie dostępu do procedur mogłoby bowiem prowadzić do narastania kolejnego długu zdrowotnego.
W wywiadzie także o e-KOK i organizacji opieki
Z prof. Markiem Gierlotką rozmawialiśmy również o:
przyczynach utrzymywania się wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego w Polsce;
współpracy podstawowej opieki zdrowotnej ze specjalistami;
znaczeniu kontroli ciśnienia tętniczego, glikemii i LDL-cholesterolu;
ryzyku narastania długu zdrowotnego przy ograniczaniu dostępu do leczenia;
Elektronicznej Karcie Opieki Kardiologicznej (e-KOK) i jej znaczeniu dla wymiany informacji między poszczególnymi poziomami systemu;
koordynacji ścieżki pacjenta w Krajowej Sieci Kardiologicznej.
Zapraszamy do oglądania!


Udostępnij artykuł: