Nauka i badania
Gdybym był(a) prezydentem... Jaka jest przyszłość polskiej medycyny?
Opublikowano:
Na zdj. laureaci pierwszej edycji programu Medical School of Your Future/Fot. Naukowa Fundacja Polpharmy Fot. Naukowa Fundacja Polpharmy
W trakcie niedawnej kampanii prezydenckiej wszyscy zainteresowani nasłuchiwali, jaki program dla zdrowia proponują kandydaci. W tym czasie rozmawialiśmy z wybranymi uczestnikami programu Medical School of Your Future, elitarnej szkoły dla wyróżniających się studentów medycyny, o tym, jak oceniają kondycję polskiej nauki i co chcieliby zmienić.
Czytaj więcej o:
Naukowa Fundacja PolpharmyPrzywróciłabym prestiż zawodowi lekarza

Karolina Różycka, studentka V roku kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, autorka kilkunastu publikacji naukowych (głównie jako pierwszy autor), prezentowanych na konferencjach krajowych i międzynarodowych, wielokrotnie zdobywając nagrody za najlepsze wystąpienia; finalistka konkursu Studencki Nobel 2025 w kategorii „Medycyna i farmacja”:
Rozwój nauki w Polsce ma duży potencjał, ale zbyt często jest hamowany przez brak spójnej strategii, niedofinansowanie oraz nadmierną biurokrację. Widać rosnące zaangażowanie uczelni w projekty badawcze, rozwój infrastruktury, a także chęć studentów i młodych lekarzy do aktywnego udziału w nauce. Coraz więcej osób już na etapie studiów interesuje się badaniami naukowymi, bierze udział w konferencjach, a nawet współtworzy publikacje.
Oczywiście nadal są wyzwania – brakuje spójnej strategii rozwoju nauki, granty są trudne do zdobycia, ścieżki kariery naukowej nieprzejrzyste, a awans często zależy bardziej od formalności niż realnych osiągnięć. Jeśli chodzi o możliwości zawodowe, to młodzi adepci medycyny są często rzucani na głęboką wodę – pracują ponad siły, zmagają się z brakiem miejsc specjalizacyjnych i niskimi zarobkami na początku kariery. Zamiast być stopniowo wdrażani do zawodu, często są pozostawieni samym sobie w przeładowanym systemie. To powoduje frustrację i skłania wielu z nich do wyjazdu za granicę.
Warto jednak zauważyć, że coraz więcej młodych lekarzy potrafi odnaleźć się w tych warunkach i aktywnie kształtować swoją ścieżkę zawodową. Zwiększa się dostępność kursów, szkoleń i programów rozwoju kompetencji, zarówno w kraju, jak i za granicą. Dodatkowo, rosnące zainteresowanie tematami zdrowia publicznego, profilaktyki i nowoczesnych technologii medycznych otwiera nowe, ciekawe ścieżki zawodowe.
Gdybym była ministrem zdrowia, nauki lub prezydentem, to...
...podniosłabym jakość nauki w Polsce, w szczególności w zakresie kształcenia medycznego. Zredukowałabym liczbę uczelni medycznych oraz ograniczyła nabór studentów, tak aby nauka była bardziej elitarna, efektywna i oparta na realnych możliwościach kadrowych oraz infrastrukturalnych.
Przeprowadziłabym gruntowną walidację nauczycieli akademickich – tak, by wykładały osoby nie tylko posiadające odpowiednie kwalifikacje, ale również potrafiące efektywnie przekazywać wiedzę i inspirować młodych ludzi. Tylko kompetentni, zaangażowani dydaktycy powinni mieć wpływ na kształtowanie przyszłych pokoleń lekarzy. W rezultacie przywróciłabym prestiż zawodowi lekarza, nie tylko przez lepsze płace, ale także przez szacunek systemu do ich pracy. Lekarz nie powinien być „trybikiem” w przeciążonym systemie, ale liderem zespołu, który działa w dobrze zorganizowanej i wspierającej strukturze.
Istnieje realna potrzeba wsparcia grantowego większej liczby polskich naukowców

Miłosz Miedziaszczyk, lekarz i farmaceuta, asystent w Katedrze i Zakładzie Farmacji Klinicznej i Biofarmacji Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, członek Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, ERA, ASN, ISN. Nagrodzony Laurem Medycznym im. Doktora Wacława Mayzla przez Polską Akademię Nauk. Stypendysta Programu im. prof. Franciszka Walczaka Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej i Agencji Badań Medycznych:
W Polsce istnieją programy grantowe i stypendialne wspierające młodych naukowców. Narodowe Centrum Nauki organizuje konkursy (m.in. Opus, Preludium) na projekty badawcze. W mojej ocenie, niezwykle przydatne są stypendia wyjazdowe, ponieważ poza pracą naukową umożliwiają rozwój umiejętności praktycznych, zawodowych. Doświadczenie zdobyte w wiodących ośrodkach zagranicznych może zostać wykorzystane w kraju z zyskiem dla polskich pacjentów.
Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej prowadzi konkursy stypendialne w ramach programów im. prof. M. Bekkera czy prof. F. Walczaka. Niestety, zaledwie 20-30 proc. naukowców uzyskuje wsparcie grantowe, ponieważ taka właśnie jest wartość współczynnika sukcesu wymienionych wyżej programów. Krajowi badacze mają interesujące i innowacyjne pomysły. Istnieje realna potrzeba wsparcia większej liczby polskich naukowców, aby zapewnić możliwości naszego rozwoju.
Gdybym był ministrem zdrowia, nauki lub prezydentem to… zapewne nie miałbym czasu prowadzić badań naukowych, a to jest moją życiową pasją.
Postawiłbym na promocję nauki wśród studentów

Adrian Bednarek, student IV roku kierunku lekarskiego oraz doktorant w I Katedrze i Klinice Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Autor 16 prac naukowych (łączny IF = 48.8), laureat stypendium ministra zdrowia za osiągnięcia naukowe oraz grantu MNiSW na wykorzystanie AI w diagnostyce dysfunkcji mikrokrążenia. Zwycięzca ogólnopolskiego konkursu fizjologicznego „Wielka Synapsa” oraz laureat ogólnopolskiego konkursu anatomicznego „Scapula Aurea”. Swoje prace prezentował na wielu specjalistycznych konferencjach międzynarodowych, m.in. we Francji, w Korei Południowej oraz Chinach:
Mam wrażenie, że w ostatnich latach obserwujemy rozkwit działalności naukowej w naszym kraju. Jeśli chodzi o kardiologię, badacze z Polski są szczególnie cenieni w zagranicznych ośrodkach specjalistycznych, a prace wykonane przez polskie zespoły są często publikowane w najlepszych czasopismach branżowych. Można zauważyć znaczący trend wzrostowy w liczbie prowadzonych badań oraz ich jakości. Wraz z sukcesami naukowymi wzrastają również możliwości praktyki klinicznej. Z perspektywy mojego doświadczenia, zdobytego w ramach staży zagranicznych oraz konferencji międzynarodowych, uważam, że nie mamy się czego wstydzić na tle całej Europy.
Przyspieszona transformacja naukowa jest związana także z korzyściami dla młodych adeptów kierunków medycznych, zainteresowanych światem nauki. Obecne warunki dają szeroki wachlarz możliwości angażowania się w projekty badawcze, także już w trakcie studiów. Obowiązujące dziś podstawy prawne umożliwiają rozpoczęcie kształcenia w Szkole Doktorskiej już podczas studiów; co więcej, sam doktorat można obronić jeszcze przed ich ukończeniem.
Oprócz zaangażowania w projekty naukowe prowadzone przez samodzielnych pracowników naukowych, można także kierować własnymi badaniami. Szeroka gama grantów, oferowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Narodowe Centrum Nauki oraz często przez same uczelnie, sprzyja aktywizacji młodych naukowców. Uważam, że to bardzo pozytywny kierunek, ponieważ każde rozwiązanie w medycynie powinno być oparte na solidnych, wysokiej jakości dowodach naukowych, a osoby wykonujące zawód lekarza powinny mieć tego pełną świadomość.
Kształtowanie podstaw badawczych już na wczesnych etapach edukacji medycznej przyczynia się nie tylko do rozwoju przyszłych naukowców, ale również do podnoszenia kompetencji lekarzy, którzy, podejmując decyzje terapeutyczne, będą rozumieli znaczenie danych z badań oraz ich potencjalne ograniczenia. Kierując moje słowa do młodych badaczy, chciałbym jednak podkreślić, że najistotniejsza jest nie ilość, a jakość prowadzonych badań i publikowanych prac, co w obecnej dobie pędu naukowego może pozostać zaniedbane. W czasach, gdy liczba publikacji coraz częściej staje się miernikiem sukcesu naukowego, łatwo zapomnieć, że to rzetelność metodologiczna, przejrzystość wyników i realny wkład w rozwój wiedzy medycznej stanowią prawdziwą wartość nauki. Dlatego zachęcam, by każdą pracę traktować nie jako krok w stronę zwiększenia dorobku bibliograficznego, lecz jako szansę na wniesienie czegoś znaczącego do rozwoju naszej dziedziny i poprawy losu pacjentów.
Gdybym był ministrem zdrowia, nauki lub prezydentem to...
Warto podkreślić, że piastowanie każdego z tych stanowisk niesie za sobą wymagające zadania oraz konieczność rozwiązywania niezliczonych problemów. Gdybym mógł podjąć próbę zmian w zakresie szkolnictwa wyższego, z pewnością postawiłbym na promocję nauki wśród studentów. Pomimo znaczącego zainteresowania, jestem przekonany, że istnieje jeszcze miejsce do poprawy w tym zakresie, co mogłoby znacząco wpłynąć na liczebność przyszłych kadr naukowych oraz stopień ich kompetencji.
Marzy mi się również system, w którym ewaluowana byłaby przede wszystkim jakość publikowanych prac, a niekoniecznie ich ilość, co stanowi jeden z głównych zarzutów do obecnych realiów. Jest to potencjalnie trudne, lecz myślę, że możliwe do usprawnienia.
Należy także zauważyć, że za wszelakimi badaniami naukowymi stoją niezliczone sterty dokumentów i formalności, które często są przerzucane bezpośrednio na badacza. Uważam, że zwiększenie liczby pracowników administracyjnych, którzy obsługują badania w ramach jednostek naukowych znacząco usprawniłoby sam proces ich prowadzenia. Jest to problem raczej nieobecny w opinii publicznej, jednak znaczący dla badaczy i myślę, że powinien zostać nagłośniony.
Nawiązując do samej edukacji medycznej – zdecydowanie chciałbym, aby symulacje praktyczne odgrywały w niej znacznie większą rolę. Pomimo dostępnych możliwości, uważam, że jest to nadal obszar wyraźnie zaniedbywany, o czym świadczy chociażby ogromne zainteresowanie warsztatami prowadzonymi w ramach Studenckich Kół Naukowych czy naszego Stowarzyszenia. Uczestnicy tych zajęć często podkreślają, że każda okazja do praktycznego treningu jest niezwykle cenna i realnie przygotowuje do pracy klinicznej.
Mam nadzieję, że w przyszłości uda się wdrożyć systemowe rozwiązania w tym zakresie, ponieważ obecnie funkcjonujące inicjatywy opierają się głównie na dobrowolnym, nieodpłatnym zaangażowaniu studentów na rzecz kształcenia swoich koleżanek i kolegów.
Należy zwiększyć dostępność i jakość edukacji zdrowotnej

Sara Moqbil, absolwentka kierunku lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Obecnie realizuje staż podyplomowy w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA w Warszawie. Fascynuje ją tematyka obejmująca różnorodne aspekty zdrowia psychicznego, szczególnie rola czynników psychologicznych w somatycznym funkcjonowaniu człowieka:
Możliwości rozwoju naukowego i zawodowego dla młodych lekarzy w Polsce są coraz większe. Udział w kołach naukowych często stanowi pierwszy krok do kariery akademickiej i klinicznej. Coraz więcej uczelni oferuje programy współpracy z zagranicznymi ośrodkami badawczymi, co umożliwia zdobycie cennego doświadczenia i perspektywy międzynarodowej. Świetnym przykładem takich działań jest program „Medical School of Your Future” organizowany przez Naukową Fundację Polpharmy, w którego pierwszej edycji miałam przyjemność brać udział.
Celem tego programu jest podnoszenie kompetencji przyszłych lekarzy oraz wspieranie rozwoju ich kariery naukowej poprzez wykłady i warsztaty, dotyczące m.in. aplikowania o granty naukowe, pisania publikacji naukowych oraz wykorzystania nowoczesnych technologii w medycynie. Tego rodzaju inicjatywy są dowodem na to, że środowisko medyczne w Polsce coraz intensywniej wspiera młodych naukowców i tworzy realne możliwości rozwoju w obszarze badań i innowacji.
Gdybym była ministrem zdrowia lub nauki…
...skupiłabym się przede wszystkim na zwiększaniu dostępności i jakości edukacji zdrowotnej oraz wsparciu rozwoju młodych lekarzy i naukowców. Ponadto uważam, że profilaktyka i świadome podejście do zdrowia powinny stanowić fundament polityki zdrowotnej państwa. Dobrym przykładem skutecznej edukacji zdrowotnej są działania informacyjne dotyczące szczepień przeciwko wirusowi HPV. Nie tylko zwiększają one świadomość społeczną, ale realnie wpływają na skuteczność profilaktyki onkologicznej. Edukacja w tym zakresie powinna być prowadzona systemowo, już od najmłodszych lat, z uwzględnieniem nowoczesnych i dostosowanych do wieku form przekazu.
Wspieranie inicjatyw naukowych, promocja zdrowego stylu życia, a także tworzenie realnych możliwości rozwoju naukowego i zawodowego dla studentów oraz młodych lekarzy to działania, które - moim zdaniem -mogą przynieść długofalowe korzyści dla całego systemu ochrony zdrowia w Polsce.
ZOBACZ TAKŻE: Naukowa Fundacja Polpharmy po raz 23. przyznała grant na innowacyjny projekt badawczy
Czytaj więcej
Czy zdrowie zaczyna się w jelitach? Prof. Jakub Piwowarski o mikrobiocie człowieka
Nauka i badania
Mikrobiota wpływa na funkcjonowanie organizmu, ale nauka wciąż nie potrafi wskazać jednego uniwersalnego wzorca zdrowego mikrobiomu. Jak odróżnić udokumentowane korzyści od obietnic dotyczących probiotyków i...
Udostępnij artykuł: