Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Nauka i badania

20 lat siedzącego trybu życia to dwukrotnie wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu

Opublikowano:

iStock

Osoby, które przez dwie dekady spędzają swój czas głównie na siedzeniu, są dwukrotnie bardziej narażone na przedwczesną śmierć niż ich aktywni rówieśnicy - wynika z wieloletniego badania norweskich naukowców, w którym wzięło udział ponad 23 tys. mężczyzn i kobiet.

Czytaj więcej o:

Nauka i badania

PAP


W trakcie World Congress of Cardiology, naukowcy z Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Technicznego przedstawili dające do myślenia wyniki wieloletniego badania sprawdzającego wpływ ruchu na zdrowie.

„Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że aby z ruchu odnieść maksimum korzyści w zakresie ochrony przed zbyt wczesną śmiercią z dowolnej przyczyny oraz z powodu chorób układu krążenia, trzeba cały czas utrzymywać odpowiedni poziom aktywności fizycznej. Można też zredukować zagrożenie przez nasilenie swojej aktywności na późniejszym etapie życia, nawet jeśli wcześniej zażywało się niewiele ruchu” - komentuje autorka badania dr Trine Moholdt.

Naukowcy zwracają uwagę, że w większości badań tego rodzaju uczestnicy są pytani o związane z ruchem nawyki tylko raz, po czym ich zdrowie obserwowane jest przez następnych kilka lat. Tymczasem zachowania w zakresie fizycznej aktywności często ulegają zmianie.

W norweskim projekcie wzięło udział ponad 23 tys. kobiet i mężczyzn, którzy udzielili odpowiedzi na ten temat na początku i na końcu 20-letniego okresu. Zebrane informacje badacze odnieśli do późniejszych zgonów, jakie nastąpiły wśród uczestników projektu.

Po uwzględnieniu takich czynników jak wskaźnik masy ciała, wiek, płeć, palenie tytoniu, wykształcenie czy ciśnienie krwi, okazało się, że osoby najmniej aktywne przez cały okres badania były dwukrotnie bardziej zagrożone przedwczesnym zgonem niż uczestnicy, którzy w uwzględnionym czasie ruszali się najwięcej. Ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych wzrastało jeszcze bardziej, bo aż 2,7-krotnie.

Osoby o umiarkowanej aktywności (mniej niż 2 godziny ruchu tygodniowo) miały o 60 proc. wyższe ogólne ryzyko zgonu i o 90 proc. wyższe zagrożenie śmiercią z powodu schorzeń układu krążenia niż osoby bardzo aktywne (dwie godziny ruchu tygodniowo lub więcej).

Okazało się też, że znaczenie miały zmiany przyzwyczajeń. Otóż osoby, które zwiększyły swoją aktywność, pod względem ryzyka przedwczesnego zgonu znalazły się pomiędzy uczestnikami nieaktywnymi i ruszającymi się najwięcej. Z kolei ci, którzy na początku byli bardzo aktywni, lecz przestali się ruszać, na końcu badania byli zagrożeni przedwczesnym zgonem w podobnym stopniu, jak osoby, które były nieaktywne przez cały czas.

Badacze przypominają o przyjętych zaleceniach dotyczących fizycznej aktywności. Według nich, dorosłe osoby potrzebują tygodniowo 150 minut ruchu o umiarkowanej intensywności lub 75 minut ruchu o wysokiej intensywności.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe amerykańskie zalecenie dotyczące aktywności fizycznej

„Trzeba jednak zwrócić uwagę, że każda dawka fizycznej aktywności, nawet poniżej zalecanego poziomu, przyniesie korzyści dla zdrowia. Sprawność fizyczna jest ważniejsza niż ilość ćwiczeń” - podkreśla dr Moholdt.

Badacze zalecają więc wyrobienie sobie pozytywnych nawyków związanych z ruchem. Można do tego wykorzystać różne okazje.

„Warto zająć się tymi aktywnościami, które się lubi i wprowadzić więcej ruchu do codziennego życia. Można na przykład chodzić do sklepu, zamiast jechać samochodem, wysiąść z metra stację wcześniej czy wejść na piętro po schodach zamiast wjechać windą. Polecam każdemu utratę tchu przynajmniej kilka razy w tygodniu” - mówi ekspertka.

Oczywiście, osoby z problemami zdrowotnymi powinny wcześniej zasięgnąć porady lekarza.

Więcej informacji na stronie: https://www.alphagalileo.org/en-gb/Item-Display/ItemId/181723

PRZECZYTAJ TAKŻE: 53 proc. polskich seniorów nie jest aktywnych fizycznie

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Za mało kobiet w badaniach nad nowymi lekami. Może to mieć poważne konsekwencje zdrowotne

Lekarze

Wiadomo, że kobiety mogą reagować na niektóre leki inaczej niż mężczyźni. Na świecie większość osób uczestniczących w badaniach to nadal mężczyźni, nawet jeśli chodzi o...