Menedżerowie ochrony zdrowia
Minister zdrowia o prezydenckim szczycie medycznym: to na razie tylko medialne doniesienia
Opublikowano:
5 grudnia, z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego, ma odbyć się szczyt medyczny, jednak wciąż nie wiadomo, czy weźmie w nim udział minister zdrowia. Jolanta Sobierańska-Grenda przyznała w TVP Info, że „czeka na oficjalne potwierdzenie wydarzenia”, podkreślając, iż na początku grudnia odbywa się wiele spotkań i kongresów dotyczących zdrowia.
Jolanta Sobierańska-Grenda była w niedzielę (23 listopada) gościem TVP Info. Pytana, czy weźmie udział w zaplanowanym na 5 grudnia szczycie medycznym w Pałacu Prezydenckim, powiedziała, że czeka na oficjalne informacje dotyczące tego wydarzenia. Zaznaczyła, że w tym okresie odbywa się wiele spotkań i kongresów zdrowotnych, a sam szczyt, którego inicjatorem ma być prezydent Karol Nawrocki, pozostaje na razie jedynie „doniesieniem medialnym”.
Szefowa Ministerstwa Zdrowia podkreśliła jednocześnie, że każda taka inicjatywa jest cenna. Zwróciła również uwagę na dobrą współpracę z otoczeniem Karola Nawrockiego. Jak stwierdziła, pokazuje ona, że o zdrowiu Polaków można rozmawiać ponad podziałami i ponad gorącymi emocjami politycznymi. Dodała, że jest to zgodne „z misją i ideą, z którą rozpoczęła urzędowanie”.
Min. Sobierańska-Grenda: odejście od pomysłu nałożenia limitu wynagrodzeń to nie była kapitulacja
Minister, pytana o to, czy prezydent podpisze ustawę dotyczącą przeniesienia 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego do NFZ, wyraziła nadzieję, że tak się stanie. Zwróciła uwagę, że ostatnie wypowiedzi prezydenckiego doradcy, prof. Piotra Czauderny i rozmowy MZ z nim pokazują, że finansowanie świadczeń, szczególnie tych związanych z leczeniem dzieci, jest bardzo ważne.
W trakcie rozmowy szefowa MZ była pytana o ostatnie spotkanie z samorządem lekarskim oraz o zmianę decyzji w sprawie wprowadzenia górnego limitu wynagrodzeń dla medyków pracujących na kontraktach, który według wcześniejszych zapowiedzi miał wynosić 48 tys. zł. Jak podkreśliła Sobierańska-Grenda, nie traktuje rezygnacji z tego rozwiązania jako „kapitulacji”, zwracając uwagę, że debata o finansach zbyt często sprowadza się wyłącznie do kwestii pensji, podczas gdy wyzwania stojące przed systemem ochrony zdrowia są znacznie szersze.
Szefowa MZ przypomniała, że propozycja wprowadzenia tzw. CAP-u była jedną z wielu przedstawionych w Zespole Trójstronnym. — Dodatkowo, na adres mailowy, który uruchomiliśmy, wpłynęły do tej pory 173 wiadomości zawierające uwagi i propozycje od zainteresowanych środowisk i organizacji ws. wynagrodzeń, nie tylko lekarskich, ale ogólnie zawodów medycznych — poinformowała, dodając, że rozmowy będą kontynuowane 2 grudnia. Jej zdaniem CAP budzi „wiele wątpliwości i rozterek prawnych”, bo nie jest rozwiązaniem prostym, choć widoczne jest oczekiwanie wprowadzenia jakiejś formy limitu wydatków na wynagrodzenia.
Dodała, że wśród zgłoszonych pomysłów znalazła się np. propozycja ustalenia maksymalnego procentowego udziału kosztów płac w budżetach placówek. — Cieszę się z dyskusji i z tego, że w dialogu pojawiają się różne rozwiązania. Liczę, że uda się wybrać takie, które będzie optymalne — zaznaczyła minister.
Minister podkreśliła, że rozmowy nie doszły jeszcze do etapu określenia, co dokładnie miałaby obejmować ewentualna kwota maksymalna: czy tylko stawki za ordynację, czy także wynagrodzenia dyżurowe.— Przed nami jest jeszcze sporo czasu, by o tym rozmawiać. Ta debata ze środowiskami medycznymi jest bardzo wartościowa — podsumowała.
Udostępnij artykuł: