e-zdrowie
MZ: telemedycyna w opiece senioralnej zbyt słabo rozwinięta
Opublikowano:
iStock
Zainteresowanie usługami telemedycznymi wśród lekarzy jest bardzo małe. Jest to obszar, który powinien być bardziej rozwinięty - powiedział podczas sejmowej komisji wiceminister zdrowia Zbigniew Król.
Czytaj więcej o:
e-zdrowieSejmowa komisja polityki senioralnej rozpatrzyła 14 czerwca 2018 informację ministra zdrowia na temat rozwoju telemedycyny w profilaktyce i opiece senioralnej.
Wiceminister przypomniał, że wykorzystanie telemedycyny prawnie umożliwiła dokonana w 2015 r. zmiana w ustawie o wykonywaniu zawodu lekarza. Zapisano wówczas, że można go wykonywać za pomocą środków teletechnicznych np. wideokonferencji. Dzięki tej zmianie wprowadzone zostały nowe zakresy świadczeń: telekonsylium kardiologiczne oraz telekonsylium geriatryczne. Telekonsylium obejmuje wywiad, interpretacje badań diagnostycznych oraz konsultację planu leczenia pacjenta, bez jego fizycznej obecności. W ramach telemedycyny, pod koniec 2016 r. wprowadzono rehabilitację hybrydową, która daje możliwość kompleksowej opieki nad chorymi po zawale mięśnia serca.
Mimo tych możliwości ministerstwo ocenia, że zainteresowanie usługami telemedycznymi wśród lekarzy jest bardzo małe. "W latach 2015-17 NFZ podpisał umowę na 370 tys. zł, czyli że ten obszar nie jest specjalnie zadowalający" - powiedział Król. Jako przyczynę wskazał m.in. słabe przygotowanie sprzętu teleinformatycznego.
Zaznaczył, że resort zdrowia prowadzi "intensywne prace nad informatyzacją systemu opieki zdrowotnej". Wskazał przy tym m.in. na trwające prace we wdrożeniu e-recepty.
"Telemedycyna to kierunek, który na pewno będzie wspierany. W niektórych szpitalach wyniki badania tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego realizowane jest niekoniecznie w danej placówce. Konsultacja może się odbywać przez lekarza, który niekoniecznie musi przebywać w szpitalu np. z wykorzystaniem połączenia smartfonem" - wyjaśnił wiceminister. (PAP)
Udostępnij artykuł: