Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

e-zdrowie

AI nie zastąpi lekarzy - wykluczy tych, którzy nie będą potrafili z niej korzystać

Opublikowano:

Adobe Stock

Czy medycy obawiają się AI? Czy starsi lekarze mają z nią problem? - Sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarza sięgającego po nią, może wykluczyć tych, którzy nie będą potrafili z niej korzystać. I to nie wiek decyduje, lecz gotowość do zmian – mówi dr n. med Michał Gontkiewicz, przewodniczący zespołu ds. e-zdrowia Naczelnej Izby Lekarskiej.


Katarzyna Lisowska


O tym, gdzie jesteśmy z wdrożeniem sztucznej inteligencji w medycynie, jakie są potencjalne korzyści, wyzwania i zagrożenia związane z jej stosowaniem, dyskutowano 17 listopada w czasie kongresu „Z sensem o zdrowiu 2025”.

Polscy medycy są gotowi na AI, system nie

- Nie ma wątpliwości, że od rozwoju technologii nie uciekniemy. Lekarze są na nią gotowi, często bardziej niż system regulacji, który nie nadąża za realnymi potrzebami klinicystów korzystających z AI. To nie technologia budzi obawy, lecz sposób jej wdrażania – podkreślał dr n. med Michał Gontkiewicz, przewodniczący zespołu ds. e-zdrowia Naczelnej Izby Lekarskiej.

Jak wyjaśniał przedstawiciel NIL, dziś główną trudnością przy wdrażaniu nowych technologii w ochronie zdrowia jest brak integracji systemów. - Dochodzi do sytuacji, że wdrażane nowe rozwiązania obiecują usprawnienia, a w praktyce wydłużają pracę, ponieważ nie współpracują ze sobą. Dla przykładu, lekarze pracujący z USG korzystają z kilku różnych programów, które nie integrują się z HIS-em ani z systemami EDM. Podobnie jest w kolposkopii - kolejne narzędzia generują PDF-y, które nie łączą się z innymi elementami infrastruktury medycznej. To właśnie rozbieżność systemów, a nie AI sama w sobie, stanowi największe wyzwanie – przekonywał.

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić lekarzy?

W ocenie Gontkiewicza, dziś lekarze nie obawiają się, że AI zastąpi ich. – Ona faktycznie może zastąpić tych, którzy nie będą potrafili z niej korzystać. Dostępne obecnie technologie nie mają na celu przejęcia funkcji lekarzy, lecz ich wsparcie, zwiększenie bezpieczeństwa diagnostycznego i odciążenie w obszarach wymagających powtarzalnych analiz – komentował.

Jak wyjaśnił, zadaniem jakie stawiane jest sztucznej inteligencji nie jest zastępowanie lekarzy, lecz jego wspieranie, poprzez zapewnienie dostępu do szerokich baz danych.

- W diagnostyce obrazowej i wielu innych procedurach, pracujemy z gigantycznymi zasobami informacji, które wymagają zaawansowanego opracowania. Tu jest rola dla AI, np. w diagnostyce endometriozy konieczne jest wykrywanie coraz mniejszych i trudniejszych do zauważenia zmian. To proces wymagający bardzo głębokiej analizy danych. Właśnie w tym obszarze potrzebujemy narzędzi, które będą nas realnie wspierać. Podobnie wygląda to w kolposkopii, gdzie celem jest wychwycenie najwcześniejszych zmian rakowych szyjki macicy. Nawet najlepszy specjalista wychwyci zdecydowaną większość z nich, ale dlaczego nie skorzystać z urządzenia, które może zauważyć coś, co umknęło ludzkiemu oku? – przekonywał i dodał, że zawsze ostatnie słowo należy do lekarza, to on może powiedzie: „stop, to nie jest niepokojąca zmiana, to jedynie mała torbiel, którą wystarczy tylko obserwować ”.

Jak zaznaczył, samorząd lekarski w ten sposób próbuję budować pozytywne nastawienie medyków do nowych technologii. Podkreślając, że AI nie odbiera kompetencji, lecz je wzmacnia; że jest narzędziem, które zwiększa precyzję, bezpieczeństwo diagnostyczne i komfort pracy klinicystów. W tym celu organizuje kursy dotyczące tego, czym jest sztuczna inteligencja i jak praktycznie z niej korzystać.

AI w Kodeksie Etyki Lekarskiej

Dr Gontkiewicz przypomniał, że w zeszłym roku zaktualizowano Kodeks Etyki Lekarskiej o zapisy dotyczące sztucznej inteligencji. Wprowadzono m.in. zapis o konieczności każdorazowego uzyskania świadomej zgody pacjenta na użycie AI w procesie diagnostycznym lub terapeutycznym.

- Jest to rozwiązanie problematyczne, wynikające głównie z obaw części środowiska, która była bardziej sceptyczna wobec nowych technologii. Ten zapis komplikuje pewne działania i w przyszłości będzie wymagał modyfikacji. Ale jest też ważny. Dlaczego? Bo po raz pierwszy jasno pokazano, że środowisko lekarskie dostrzega wyzwania związane z AI i chce je regulować w sposób bezpieczny. Kolejne punkty kodeksu podkreślają, że narzędzia muszą być certyfikowane, a ostateczna decyzja zawsze należy do lekarza – sztuczna inteligencja nie eliminuje jego roli – przekazał.

Czy starsi lekarze mają z problem z AI? Odpowiadając na te pytania Gontkiewicz stwierdził, że sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarza sięgającego po nią, ona może wykluczyć tych, którzy nie będą potrafili z niej korzystać. - I to nie wiek decyduje, lecz gotowość do zmian - stwierdził.

- Jeszcze raz podkreślę, że dostępne obecnie technologie nie mają na celu przejęcia funkcji lekarzy, lecz ich wsparcie, zwiększenie bezpieczeństwa diagnostycznego i odciążenie w obszarach wymagających powtarzalnych analiz. Dlatego, temat sztucznej inteligencji zaczyna coraz częściej pojawiać się na kierunkach lekarskich. To proces wciąż wczesny i jeszcze nie na poziomie, który w pełni przygotowywałby absolwentów do praktycznego korzystania z AI, ale zmiana jest widoczna. Działania zmierzają do tego, aby nowoczesne technologie były obecne zarówno w kształceniu podstawowym, jak i w szkoleniu specjalizacyjnym oraz podyplomowym - podsumował.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Lekarz Dawid K. pod dozorem policji i z zakazem opuszczania kraju. Co zarzuca mu prokuratura?

Lekarze

Lekarz Dawid K. usłyszał zarzut oszustwa na mieniu znacznej wielkości w kwocie ponad 583 tys. zł. poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur w Warszawskim Szpitalu Południowym -...