System no-fault: NIL tworzy własny projekt ustawy. Jest oparty o trzy filary

JW/NIL
opublikowano: 05-07-2022, 11:19

Naczelna Izba Lekarska pracuje nad własnymi założeniami do ustawy wprowadzającej no-fault, czyli systemu, którego celem jest stworzenie warunków bezpiecznego leczenia. W poniedziałek (4 lipca) miało miejsce spotkanie robocze w gronie lekarzy, prawników, ekspertów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Naczelna Izba Lekarska ponadto sprzeciwia się błędnym interpretacjom sugerującym, że system no-fault ma cokolwiek wspólnego z całkowitym brakiem odpowiedzialności.
Naczelna Izba Lekarska ponadto sprzeciwia się błędnym interpretacjom sugerującym, że system no-fault ma cokolwiek wspólnego z całkowitym brakiem odpowiedzialności.
FOT. Pixabay

NIL przypomina, że do rządowego projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia wprowadzane są zmiany wynikające z kompromisu między resortami zdrowia i sprawiedliwości, więc – jak powiedział dziennikarzom minister Adam Niedzielski – „nie będzie to system no-fault, jaki jest wyobrażeniem wielu lekarzy”.

System no-fault: NIL pracuje nad własnym projektem ustawy

Z uwagi na te informacje i wobec braku dialogu ze środowiskiem lekarskim podczas obecnego procedowania przepisów, samorząd lekarski postanowił sam opracować ustawę, której celem będzie wprowadzenie systemu opartego na bezpieczeństwie leczenia, czyli idei no-fault sprawdzającej się np. w Szwecji.

Takie regulacje - w ocenie NIL - powinny opierać się na trzech filarach:

  • Wyłączenie lekarzy z odpowiedzialności karnej (z zachowaniem tej odpowiedzialności wyłącznie w przypadku zgonu pacjenta lub rażącego błędu, którego ocena nie wymaga wiadomości specjalnych), przy niezmiennej odpowiedzialności cywilnej i zawodowej.
  • Wprowadzenie rejestru zdarzeń niepożądanych, umożliwiającego analizy skutkujące eliminowaniem błędów medycznych.
  • Wdrożenie funduszu kompensacyjnego, gwarantującego pacjentom lub ich rodzinom szybką wypłatę świadczenia, niezależnie od udowodnienia winy.

NIL: no-fault nie oznacza braku odpowiedzialności

Naczelna Izba Lekarska ponadto sprzeciwia się błędnym interpretacjom sugerującym, że system no-fault ma cokolwiek wspólnego z całkowitym brakiem odpowiedzialności. “W celu rzetelnego przedstawienia idei i celów rozwiązań opartych na no-fault zapraszamy do dyskusji publicznej ekspertów, lekarzy pracujących w krajach, gdzie obowiązuje no-fault, organizacje pacjenckie” - pisze samorząd lekarski.

NIL dodaje, że temat uwarunkowań prawnych, bezpieczeństwa leczenia, no-fault – w związku z tym, że jest wielowątkowy i wydaje się skomplikowany – wymaga szerokiego omówienia.

Naczelna Izba Lekarska planuje szereg działań medialnych, służących edukacji i wytłumaczeniu znaczenia istnienia warunków bezpiecznego leczenia. Przypomina, że ważnym kontekstem są problemy kadrowe, zwłaszcza w specjalizacjach zabiegowych, które przekładają się na zagrożenie dla pacjentów.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: wypracowaliśmy kompromis ws. systemu no-fault, niedługo przedstawimy szczegóły

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.