Suplementacja witaminy D – czy może wpłynąć na przebieg COVID-19?

opublikowano: 21-03-2022, 14:08

Czym może skutkować niedobór witaminy D? Jej poziom wiąże się nie tylko z ryzykiem chorób układu kostnego. Witamina D uszczelnia połączenia nabłonka oddechowego i bariery płucnej. Wykazuje też działanie immunomodulujące. Ma to bezpośrednie przełożenie na ryzyko wystąpienia burzy cytokinowej oraz ciężkiego zapalenia płuc w przebiegu COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Badania obserwacyjne dotyczące zachorowalności na COVID-19 oraz śmiertelności z powodu wywoływanej przez koronawirusa infekcji wykazały, że im stężenie witaminy D niższe, tym wskaźniki zachorowalności i śmiertelności wyższe.
iStock

Z badań i szacunków ekspertów wiadomo, że zdecydowana większość polskiej populacji cierpi na niedobór witaminy D. W Polsce dotyczy to nawet 90 proc. osób. W Europie także jest to zjawisko powszechne: od 70 do 90 proc. Europejczyków uznawanych za zdrowych żyje z niedoborem witaminy D definiowanym jako 25 (OH)D <30 ng/ml.

Implikacje kliniczne niedoboru witaminy D

Jak zaznacza prof. dr hab. n. med. Ewa Marcinowska-Suchowierska z Kliniki Geriatrii, Chorób Wewnętrznych i Chorób Metabolicznych Kości Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, niedobór witaminy D niesie ze sobą negatywne skutki nie tylko dla układu kostnego.

- W kontekście niedoboru witaminy D mówimy o jej plejotropowym działaniu. Wśród licznych negatywnych skutków, niedobór ten sprzyja infekcjom dróg oddechowym zarówno bakteryjnym, jak i wirusowym. Witamina D odgrywa więc rolę w zmniejszeniu ryzyka infekcji dróg oddechowych. Jej prawidłowe stężenie w surowicy krwi odbija się korzystnie na odporność wrodzoną i nabytą, moduluje odpowiedź immunologiczną i korzystnie działa na mięśnie oddechowe – wskazuje ekspertka.

Implikacje kliniczne niedoboru witaminy D to przede wszystkim wzrost ryzyka i rozwoju chorób przewlekłych kości oraz pozakostnych:

  • osteoporozy, osteomalacji, krzywicy, złamań
  • miopatii,
  • cukrzycy,
  • utraty słuchu i równowagi,
  • poczucia niepokoju, choroby Parkinsona i Alzheimera, schizofrenii,
  • nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca, miażdżycy,
  • infekcji dróg oddechowych,
  • chorób autoimmunizacyjnych i nowotworowych.

Witamina D a zakażenie koronawirusem

- Jeśli popatrzymy na patomechanizm zakażenia wirusowego SARS-CoV-2, to niewątpliwie po wniknięciu do organizmu wirusa z wykorzystaniem receptora ACE2 dochodzi poprzez replikację komórek do deregulacji układu renina-angiotensyna-aldosteron, co niekorzystnie wpływa na funkcjonowanie układu immunologicznego. Ta deregulacja z kolei znajduje swoje odbicie w zjawisku burzy cytokinowej, która może się rozwinąć w przebiegu infekcji COVID-19 – wskazuje prof. Marcinowska-Suchowierska.

Aktywna forma witaminy D 1,25 (OH)2 z wykorzystaniem receptora VDR (ang. Vitamin D Receptor) wykazuje działanie ochronne w stosunku do wirusowego niekorzystnego działania receptora AT1 u pacjentów zakażonych koronawirusem.

- W związku z tym celowość stosowania witaminy D w naszej populacji wydaje się zasadna, szczególnie że tak wysoki odsetek ma jej niedobór. Witamina D uszczelnia połączenia nabłonka oddechowego i bariery płucnej. Co więcej, wzmacnia również odporność wrodzoną poprzez indukcję syntezy katelicydyny i defensyny. Zmniejsza replikację, a więc zabija wirusy. Wykazuje też działanie immunomodulujące, hamuje odpowiedź nabytą, a więc zmniejsza syntezę cytokin prozapalnych, ale zwiększa syntezę cytokin przeciwzapalnych. Ma to bezpośrednie przełożenie na ryzyko wystąpienia burzy cytokinowej oraz ciężkiego zapalenia płuc w przebiegu COVID-19 – mówi prof. Marcinowska-Suchowierska.

Jak dodaje ekspertka, badania obserwacyjne dotyczące zachorowalności na COVID-19 oraz śmiertelności z powodu wywoływanej przez koronawirusa infekcji wykazały, że im stężenie witaminy D niższe, tym wskaźniki zachorowalności i śmiertelności wyższe.

- W populacji pacjentów z COVID-19 z niedoborem witaminy D badania wykazały, że ryzyko ciężkiego przebiegu jest wyższe niż w grupie pozostałych chorych prawidłowo zaopatrzonych. W przypadku poważnego niedoboru witaminy D ryzyko zgonu z powodu COVID-19 jest nawet dwukrotnie wyższe – wskazuje ekspertka.

Wnioski te potwierdza np. badanie randomizowane przeprowadzone przez francuskich badaczy na populacji seniorów – ci suplementowani witaminą D w wysokich dawkach przechodzili COVID-19 łagodnie.

Na podstawie konferencji “PANDEMIA COVID-19 – dwa lata doświadczeń”, która odbyła się 21 marca 2022 r.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Przedawkowanie witaminy D - czy jest się czego obawiać?

Witamina D a odporność. Naukowcy odkryli znaczące różnice między witaminą D3 a D2

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.