Sprzedaż dopalaczy nadal kwitnie w Internecie

Piotr Kallalas
opublikowano: 28-06-2017, 00:00

W 2010 roku odnotowano 562 zatrucia tzw. dopalaczami. Wtedy to poczyniono kroki prowadzące do zmian prawnych i tropienia miejsc sprzedaży. Jakie są efekty podjętych starań? Patrząc jedynie na statystyki można powiedzieć, że odwrotne do zamierzonych — w 2015 roku w Polsce zgłoszono 7358 zatruć.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli informuje o drastycznie wielkiej skali problemu, a także wskazuje na konkretne przyczyny rozwoju rynku dopalaczy. Analiza dotyczyła funkcjonowania administracji publicznej w tym zagadnieniu. Luki prawne, niewystarczające finansowanie służb i wielkość zasobów kadrowych, za mała skuteczność egzekwowania kar pieniężnych czy brak transparentnego rozdziału obowiązków — to główne grzechy, które zostały popełnione w tej sprawie. NIK zaznacza, że zmiany legislacyjne doprowadziły do redukcji sklepów z dopalaczami, których liczba sięgała w pewnym momencie nawet 1400 w skali kraju. Problem zatruć nie został jednak rozwiązany. Przez krótki okres zaobserwowano rzeczywistą poprawę, jednak działalność handlowa została przeniesiona ze sprzedaży „zza lady” do transakcji zawieranych za pośrednictwem Internetu lub na ulicy. Handel dopalaczami przybrał na sile i obecnie padają kolejne niechlubne rekordy zatruć, liczone już nie w setkach, a w tysiącach. Dodatkowo organy zajmujące się walką z dopalaczami, czyli Powiatowe Inspektoraty Sanitarne, nie mają możliwości, aby skutecznie blokować transakcje, do których dochodzi w świecie wirtualnym.

W Polsce obowiązuje ustawa z 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii. Była ona wielokrotnie nowelizowana, zwłaszcza po dramatycznej sytuacji z 2010 roku. W tym czasie wprowadzono znaczące zmiany i przede wszystkim regularnie rozszerzano listę substancji zakazanych. Takie treści zostały wprowadzone także w 2011 i 2015 roku. Dopalacze są to środki, które uznaje się za zamienniki narkotyków. Są przygotowywane na bazie dostępnych substancji psychoaktywnych, następnie modyfikowane i „ulepszane”. Wszystko po to, aby doprowadzić do efektów zbliżonych lub takich samych jak po zażyciu narkotyków. W praktyce chodzi o stosowanie substancji, których produkcja i sprzedaż nie podlega takim restrykcjom prawnym jak w przypadku narkotyków. Obecnie dopalacze są stosowane w najróżniejszych formach — w postaci tabletek, czopków, maści, substancji wonnych czy papierosów. Producenci prześcigają się w modyfikowaniu  związków i ciągłych próbach omijania substancji, które znajdują się na tzw. czarnej liście. Analizy pokazują, że służby powinny być czujne i cały czas pracować nad aktualizacją danych. Po rozszerzeniu listy o kolejne pozycje w 2016 roku odnotowano spadek liczby zatruć do 4304 przypadków. Należy pamiętać, iż są to dane oficjalnie zgłoszone i nie uwzględniają niezarejestrowanych przypadków — rzeczywistość jest więc z pewnością jeszcze bardziej pesymistyczna.

Popularne dopalacze są zaliczane z punktu widzenia prawa do substancji zastępczych lub nowych substancji psychoaktywnych. Co ciekawe, karalne jest jedynie handlowanie i wprowadzanie na rynek takowych specyfików. Oznacza to, że każdy może być, w sposób legalny, posiadaczem dopalaczy i nie grożą za to żadne konsekwencje. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w których ciężko jest udowodnić sprzedaż substancji psychoaktywnych, a osobom nie odbiera się „domowych zapasów”. Kolejnym problemem jest czas procedur administracyjnych, znacznie wydłużających proces nakładania kar. Pokrewną kwestią jest egzekucja należności — przez 6 lat (okres 2010-2016) nałożono kary w wysokości 64,8 mln zł, z czego udało się uzyskać zaledwie 1,8 mln zł. Mamy więc do czynienia ze skutecznością rzędu 3 proc.

Ponadto Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę na proces utylizacji przejętego towaru. W wypadkach konfiskaty Inspekcja Sanitarna jest bowiem zobowiązana do likwidowania produktów. Okazuje się, że prawo także w tym przypadku nie jest wystarczająco precyzyjne. Niektóre instytucje odmawiają zniszczenia przejętych dopalaczy, argumentując, iż jest to mienie Skarbu Państwa i zgodę wyrazić musi także sąd, co dodatkowo wydłuża proces. Problem dotyczy także kosztów i kwestii logistycznych związanych z utylizacją. NIK przytacza kuriozalną sytuację w której inspektorzy zabezpieczyli i pozostawili materiał w sklepie, który potem zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. 

W 2016 roku Główny Inspektorat Sanitarny przygotował specjalne badanie, które objęło uczniów zarówno II klas gimnazjalnych, jak II klas placówek ponadgimnazjalnych. Łącznie ankietę wypełniło 5500 respondentów. Niepokojące wyniki dotyczyły szczególnie powszechności doświadczeń młodzieży z alkoholem (niemal 60 proc. ankietowanych wspomniało o spróbowaniu używki), papierosami (45,8 proc.) i marihuaną (22 proc.). W przypadku dopalaczy 10,3 proc. osób zadeklarowało, że przynajmniej raz spróbowało tej używki. W niechlubnym rankingu przodowały województwo lubelskie, mazowieckie oraz pomorskie. Nie dziwi fakt, że odsetek osób „doświadczonych” był znacznie wyższy w grupie starszych uczniów. Wyniki badania pokazują, że młodzież najchętniej próbuje dopalaczy w większej grupie osób, a jeśli chodzi o metodę to najczęściej są one przyjmowane poprzez palenie. 

Najwyższa Izba Kontroli nakreśliła szereg wskazówek i celów, które powinny zostać zrealizowane przez rząd, a także odpowiednie organy państwa. Przede wszystkim zwrócono uwagę na wprowadzenie bardziej precyzyjnych zapisów w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, a także o podjęcie międzyresortowych działań, które doprowadziłyby do wielopłaszczyznowych kroków prawnych i prewencyjnych. NIK apeluje o opracowanie systemu monitorowania i kontroli, który w przejrzysty sposób przyczyniłby się do zainicjowania procedur weryfikacyjnych i w dalszej kolejności — karnych. Ponadto ważne są zmiany w finansowaniu działania służb, a także zapewnienie niezbędnego personelu, który podołałby liczbie i specyfice interwencji.

 

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Piotr Kallalas

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.