Silne emocje towarzyszące kibicowaniu mogą zwiększać ryzyko zawału

opublikowano: 02-12-2022, 16:00

U zapalonego kibica w trakcie meczu pojawia się silny stres emocjonalny. To powoduje wzrost aktywacji układu współczulnego, a co za tym idzie: skok ciśnienia, przyspieszenie tętna. Rośnie zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen, następuje skurcz tętnic wieńcowych. W takiej sytuacji łatwiej o pęknięcie blaszki miażdżycowej i zawał.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Gdy jesteśmy zapalonymi kibicami, to w trakcie meczu pojawia się stres emocjonalny. To powoduje wzrost aktywacji układu współczulnego, a co za tym idzie: wzrost ciśnienia tętniczego oraz tętna - wyjaśnia prof. Łukasz Małek.
Gdy jesteśmy zapalonymi kibicami, to w trakcie meczu pojawia się stres emocjonalny. To powoduje wzrost aktywacji układu współczulnego, a co za tym idzie: wzrost ciśnienia tętniczego oraz tętna - wyjaśnia prof. Łukasz Małek.
Fot. Adobe Stock
  • W Bawarii wykazano kilkukrotny wzrost ryzyka zdarzeń kardiologicznych w czasie meczów z udziałem niemieckiej reprezentacji. Im wyższa była stawka, im wyżej Niemcy byli w turnieju, tym to ryzyko wzrastało.
  • W Polsce podobnej zależności nie wykazano, ale kolejne badania są w toku. Analizowane są m.in. reakcje zdrowotne Polaków w trakcie obecnie trwającego mundialu.
  • Choć dla Polski nie wykazano zwiększonego, populacyjnego ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych związanych z emocjonalnym zaangażowaniem w kibicowanie, nie znaczy to, że nie rośnie ono indywidualnie u osób obciążonych niektórymi chorobami, szczególnie miażdżycą.
  • Kardiolog sportowy radzi, by sercowcy w trakcie meczów starali się powściągnąć emocje. Należy także zachować ostrożność w sięganiu po alkohol, który odwadnia, co dodatkowo zagęszcza krew.

W 2008 r. na łamach prestiżowego „New England Journal of Medicine” ukazała się głośna praca, w której wykazano związek między wzrostem zdarzeń sercowo-naczyniowych a meczami piłki nożnej. Dane pochodziły z kilku regionów Bawarii z czasu, gdy niemiecka reprezentacja grała w mundialu w 2006 r. Co się okazało?

– Wykazano kilkukrotny wzrost ryzyka zdarzeń kardiologicznych w czasie meczów z udziałem drużyny niemieckiej i tuż po nich. Im wyższa była stawka, im wyżej Niemcy byli w turnieju, tym to ryzyko wzrastało – mówi prof. Łukasz Małek, kardiolog sportowy.

Po przegranym meczu łatwiej o problemy z sercem

Praca ta stała się przyczynkiem do dalszych badań. Podobne analizy prowadzono w wielu krajach na świecie, także w Polsce.

– Analizowaliśmy dane z Mistrzostw Europy w 2012 r. i 2016 r. oraz z Mistrzostw Świata w roku 2018. Czas tych piłkarskich turniejów porównaliśmy z okresami sąsiednich lat nieparzystych między turniejami. Badanie objęło mężczyzn po 35. roku życia z całej Polski, w podziale na grupy wiekowe. W analizowanych okresach doszło w sumie do ponad 255 tys. zdarzeń takich jak ostry zawał serca, nagły zgon i nagły napad arytmii. Liczba tych zdarzeń była podobna we wszystkich analizowanych okresach, niezależnie czy trwał turniej, czy nie. Zatem nasze obserwacje nie potwierdziły wniosków niemieckich badaczy. Ale, co ciekawe, dane płynące ze świata są sprzeczne. Otóż w krajach, gdzie piłka nożna jest traktowana niemal jak religia, faktycznie w czasie meczów reprezentacji notuje się populacyjny wzrost ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych. Podobnie jak w Niemczech, wykazano taką zależność także w Brazylii, Argentynie. Co ciekawe, ryzyko s-n rosło bardziej po przegranych meczach, ale nie miały na nie wpływu np. rzuty karne – mówi prof. Łukasz Małek.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Kibice z miażdżycą szczególnie narażeni

Specjalista podkreśla, że choć dla Polski nie wykazano zwiększonego, populacyjnego ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych związanych z emocjonalnym zaangażowaniem w kibicowanie, nie znaczy to, że nie rośnie ono indywidualnie u osób obciążonych niektórymi chorobami. Powściągnięcie sportowych emocji jest szczególnie wskazane u pacjentów z czynnikami ryzyka miażdżycy, takimi jak: otyłość, nadciśnienie, wysokie stężenie cholesterolu, palenie papierosów, brak aktywności fizycznej, źle zbilansowana dieta, szczególnie gdy alkohol zajmuje w niej poczesne miejsce. Miażdżyca jest bardziej prawdopodobna także wtedy, gdy wymienione czynniki ryzyka występują u mężczyzn w średnim wieku i starszych.

– Gdy jesteśmy zapalonymi kibicami, to w trakcie meczu pojawia się stres emocjonalny. To powoduje wzrost aktywacji układu współczulnego, a co za tym idzie: wzrost ciśnienia tętniczego oraz tętna. Z jednej strony rośnie zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen, z drugiej - następuje skurcz tętnic wieńcowych. W takiej sytuacji może dojść do destabilizacji blaszki miażdżycowej i zawału. Z kolei wyrzut katecholamin sprzyja zaburzeniom rytmu serca i powoduje aktywację układu krzepnięcia – wyjaśnia prof. Łukasz Małek.

Siłę sportowych emocji pokazało badanie angielskich naukowców, którzy dwóm trenerom, prowadzącym piłkarskie drużyny, założyli holter ciśnieniowy i holter EKG.

– U obu mężczyzn w najbardziej emocjonujących momentach meczów ciśnienie rosło do 200 mm Hg, podobnie tętno. Uzyskane wyniki były podobne do tych, jakie rejestruje się podczas forsownej próby wysiłkowej – przytacza wyniki angielskiego badania prof. Łukasz Małek.

Jak kibicować zdrowo?

Jak zatem kibicować podczas niedzielnego meczu, kiedy polska reprezentacja zmierzy się z Francją?

– Sercowcy powinni powściągnąć emocje, choć zapewne dla zapalonych kibiców nie będzie to łatwe. Należy zachować ostrożność w sięganiu po alkohol, który odwadnia, co dodatkowo zagęszcza krew – radzi prof. Łukasz Małek i dodaje, że obecnie toczą się dalsze badania, które mają sprawdzić, jak bardzo sportowe emocje wpływają na kondycję układu krążenia Polaków. Gdy się zakończą, będzie wiadomo, jak na rytm serca wpływa oglądanie meczów z udziałem biało-czerwonych. Danych dostarczą zapisy z 24-godzinnych badań z użyciem holtera EKG.

ZOBACZ TAKŻE: Bieganie po czterdziestce: co warto wiedzieć [PODCAST]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.