Samorząd lekarski przeciwny obowiązkowym e-zwolnieniom

EG
opublikowano: 13-11-2018, 12:45

E-zwolnienia mają ostatecznie zastąpić tradycyjne już 1 grudnia 2018 r. Nadal wzbudzają jednak spore kontrowersje w środowisku lekarzy. NRL apeluje do Ministerstwa Zdrowia o kolejne odroczenie terminu ich wprowadzenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz resort zdrowia podtrzymały planowany termin wprowadzenia obowiązkowych e-zwolnień – 1 grudnia 2018 r. Nie oznacza to niestety, że całość środowiska lekarskiego popiera to rozwiązanie, elektroniczne zwolnienia mają wciąż swoich przeciwników. Eksperci Federacji Porozumienie Zielonogórskie twierdzą, że za wszelkie – i bardzo prawdopodobne – awarie systemu, a w konsekwencji bałagan w obiegu dokumentów będą odpowiedzialni właśnie lekarze. Jako przykład podobnej sytuacji podają kłopoty, jakie często sprawia lekarzom system e-WUŚ. Problemy techniczne to jednak nie jedyne obawy lekarzy rodzinnych. W ich opinii e-zwolnienia to kolejne narzędzie do kontrolowania i pacjentów, i lekarzy – przykładem takich praktyk ma być sprawdzanie zasadności zwolnień wystawianych pielęgniarkom domagającym się w ostatnim czasie podwyżek.

Krytycznie do e-zwolnień odnosi się również Naczelna Rada Lekarska. Według NRL odejście od tradycyjnych zwolnień na rzecz elektronicznych nałoży na lekarzy dodatkowe obowiązki administracyjne, które skrócą czas, jaki będą mogli poświęcić pacjentowi. E-zwolnienia nie staną się więc wcale ułatwieniem – lekarz będzie musiał sprawdzić czy chory jest ubezpieczony, w ilu miejscach pracuje itd. To oraz wysoki koszt zakupu sprzętu wymaganego do wystawiania e-zwolnień i braki w infrastrukturze teleinformatycznej spowodują, że ilość wystawianych zwolnień spadnie – nawet w uzasadnionych przypadkach. Inną przeszkodą są również trudności starszych lekarzy w korzystaniu z systemu do wystawiania elektronicznych zwolnień.

„Naczelna Rada Lekarska podnosi jednocześnie, że poważne zastrzeżenia budzą aktualne zasady przyznawania pomocy publicznej na dofinansowanie zakupu urządzeń informatycznych i oprogramowania służących do wystawiania elektronicznych zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy, które z prawa do tej pomocy wyłączają wielu lekarzy i lekarzy dentystów. Wbrew zapisom ustawy z dnia 13 września 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w zarządzeniu nr 115/2018/DEF z dnia 6 listopada 2018 r. przyznaje prawo do dotacji tylko świadczeniodawcom realizującym umowę z NFZ w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze, którzy nie realizują świadczeń w ramach POZ, nie mogą liczyć na pomoc finansową państwa na wprowadzenie narzędzi informatycznych.” – zwraca także uwagę NRL.

NRL wskazuje ponadto, że lekarze nadal wystawiają na rzecz ZUS zwolnienia w systemie ubezpieczeń społecznych nieodpłatnie, co również powinno zostać zmienione.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Skomplikowana anatomia informatyzacji placówek medycznych

Od 23 października asystenci medyczni mogą wystawiać e-zwolnienia w imieniu lekarzy

Źródło: NRL

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
System ochrony zdrowia / Samorząd lekarski przeciwny obowiązkowym e-zwolnieniom
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.