Samorząd lekarski krytycznie o negocjacjach w sprawie wskaźników wynagrodzeń w ochronie zdrowia

EG/NIL
opublikowano: 12-03-2021, 16:31

Po zapoznaniu się z propozycją Ministerstwa Zdrowia dotyczącą wskaźników wynagrodzeń na rok 2021 oraz na lata 2022-2024 stwierdzamy, że lekarze, lekarze dentyści i osoby wykonujące inne zawody medyczne w Polsce są i nadal będą proporcjonalnie najgorzej wynagradzani w stosunku do innych państw Unii Europejskiej, a złożone przez MZ propozycje jedynie tę patologię pogłębiają - ocenia w najnowszym stanowisku Naczelna Izba Lekarska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Trwają prace i negocjacje nad wskaźnikami wynagrodzeń w ochronie zdrowia - przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i poszczególnych zawodów medycznych spotykają się w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Medycy, w tym środowisko lekarskie, narzekają nie tylko na sam kształt ministerialnych propozycji, ale też jakość dialogu. NIL wskazuje, że Izba mogła wziąć udział w posiedzeniu Zespołu jako eksperci zaproszeni przez Pracodawców RP.

“Zaproponowano podwyżki w kwocie 19 zł brutto miesięcznie za etat pracy lekarza w 2021 roku. W kolejnych latach propozycja ta jest niewiele lepsza, zwiększając wynagrodzenie lekarskie od poziomu 1,31 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2021 roku do poziomu „niebagatelnego” 1,38 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2024 roku. Propozycja ta zupełnie odbiega nie tylko od oczekiwań pracowników medycznych, ale i pracodawców i w sposób jednoznaczny wskazuje, że system opieki zdrowotnej jest nadal dla decydentów nieistotną gałęzią gospodarki, niewymagającą inwestycji w kadry medyczne" - ocenia NIL.

iStock
iStock

Samorząd lekarski podkreśla, że rządzący planują w najbliższym czasie odbudowę krajowego systemu opieki zdrowotnej - ale większość pozyskanych z unijnych funduszy środków chcą zainwestować w infrastrukturę, a nie w kadry.

“Złożone propozycje, mimo początkowo szerokich deklaracji wprowadzania modelu węgierskiego w dochodzeniu do optymalnych wysokości wynagrodzeń w ochronie zdrowia, pokazują, że czeka nas nieuchronna już zapaść publicznej opieki zdrowotnej w Polsce, migracja wewnętrzna lekarzy do sektora usług komercyjnych lub emigracja zarobkowa do innych państw Unii Europejskiej. Wszystko to wpłynie jedynie na dalsze ograniczanie dostępu do usług medycznych, wydłużenie czasu oczekiwania na podstawowe świadczenia oraz finalnie doprowadzi do pogarszania się stanu zdrowia polskiej populacji, co w niedalekiej przyszłości przyniesie nieodwracalne straty dla całej gospodarki” - podsumowuje NIL.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak zadbać o somatyczne i psychiczne zdrowie Polaków po pandemii COVID-19

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.