Samobójstwa i próby samobójcze - gdzie należy szukać źródeł problemu?

opublikowano: 13-09-2021, 14:56

Polskiej psychiatrii oraz systemowi opieki nad osobami po próbach samobójczych może dziś pomóc tylko jedno - stworzenie realnej możliwości kształcenia w tym zakresie dla młodych lekarzy i poprawa warunków ich pracy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

11 września odbył się wielki protest pracowników ochrony zdrowia, w którym wzięło, według szacunków organizatorów, nawet 30 tysięcy medyków. Po zakończeniu protestu w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stanęło Białe Miasteczko. Przez kolejny tydzień obecni na nim profesjonaliści medyczni podejmują wybrany temat ważny dla systemu ochrony zdrowia i pacjentów. 13 września odbył się pod hasłem potrzeb polskiej psychiatrii.

iStock

Psychiatrzy ratują życie

Odpowiedź na pytanie dlaczego ludzie popełniają samobójstwa lub decydują się na podjęcie próby samobójczej nie jest oczywiście łatwa. Analiza potencjalnego ryzyka powinna uwzględniać zarówno czynniki biologiczne, jak i psychospołeczne.

- Według różnych szacunków od 30 do 90 proc. osób popełniających samobójstwo ma rozpoznane zaburzenia psychiczne. Według danych Komendy Głównej Policji u 15 proc. osób, które popełniły samobójstwo rozpoznano chorobę psychiczną w rozumieniu ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Wspomniana ustawa dzieli problemy psychiczne na dwie kategorie: zaburzenia i choroby. W myśl przepisów choroba psychiczna będzie więc stanem poważnie zaburzającym percepcję oraz zdolność racjonalnego oglądu sytuacji - powiedział goszczący w Białym Miasteczku ekspert Adam Bełda, w trakcie specjalizacji z psychiatrii osób dorosłych, psychoterapeuta w trakcie szkolenia.

Jak podkreślił, choć zaburzenia i choroby psychiczne stanowią bardzo poważny czynnik ryzyka, to jednak niemała jest populacja osób, które popełniają samobójstwo pod wpływem innych czynników np. psychospołecznych i związanych z trudnymi dla siebie wydarzeniami w swoim życiu.

- Samobójstwa popełnia od 3 do 10 proc. pacjentów z zaburzeniami osobowości z pogranicza. Szacuje się również, że ryzykiem samobójstwa jest obarczonych od 10 do 15 proc. pacjentów z chorobą afektywną-dwubiegunową. (…) Samobójstwo jest jedną z głównych przyczyn zgonów wśród chorych na schizofrenię. Według niektórych badań samobójstwo popełnia nawet do 20 proc. chorych z tej grupy. W kontekście wysokiego ryzyka samobójstwa należy także wymienić zaburzenia odżywiania, szczególnie że dotykają one w dużej mierze osób młodych - dodał ekspert.

Ważny kontekst społeczny

Jak zauważył Adam Bełda, istnieją bardzo różne klasyfikacje zachowań samobójczych i samobójstw. Jedną z nich jest ta w ujęciu socjologicznym (opracowana pod koniec XIX w. przez Émile’a Durkheima), która dzieli samobójstwa na cztery kategorie: altruistyczne, egoistyczne, fatalistyczne i anomiczne.

- Samobójstwa fatalistyczne wynikają najczęściej z posiadanego przez daną osobę poczucia znalezienia się pułapce bez wyjścia. W takich wypadkach pacjent uważa, że samobójstwo jest jego jedynym wyjściem z trudnej sytuacji. Takie podejście towarzyszy przeważnie depresji. Trzy pozostałe kategorie samobójstw dotyczącą osób, które nie muszą mieć postawionej diagnozy zaburzeń psychicznych - powiedział Adam Bełda.

Chodzi m.in. o osoby, które np. utraciły poczucie wsparcia i więzi z najbliższymi (samobójstwo egoistyczne); mają przekonanie, że ich śmierć będzie miała pozytywne konsekwencje dla danej grupy lub społeczności (samobójstwo altruistyczne); lub gdy tracą poczucie stabilności otaczającego ich świata (samobójstwo anomiczne).

Samobójstwa zaliczane do ostatniej kategorii były znaczącym problemem społeczno-zdrowotnym w państwach postradzieckich w czasie ich przemian ustrojowych - zachodziły wówczas różnorodne i bardzo dynamiczne zmiany, które niosły ze sobą nie zawsze korzystne konsekwencje dla wielu społeczności. Zdaniem Adama Bełdy, ze względu na bieżące wydarzenia wokół pandemii COVID-19 i spowodowanego nią kryzysu, warto pamiętać o tej kategorii zachowań samobójczych.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Zwiększenie limitów na studia medyczne to nie wszystko

Innym ważnym czynnikiem, który należy uwzględnić oceniając ryzyko dokonania samobójstwa jest próba samobójcza podjęta prze pacjenta w przeszłości. Jak wskazał Adam Bełda, próby samobójcze są znacząco częstsze od samobójstw dokonanych. Według różnych danych, na 20 prób przypada jedno dokonane samobójstwo.

- Niestety, nie zawsze wczesna i skuteczna interwencja jest możliwa. Zdarzają się osoby, u których determinacja jest na tyle duża, że nikomu nie zdradzając swoich planów, decydują się na samobójstwo. Otoczenie powinno być wyczulone na pewne sygnały ostrzegawcze mogące świadczyć o zamiarze popełnienia samobójstwa. W tym kontekście chciałbym jednak podkreślić, że nie ma tak naprawdę łatwego sposobu na to, aby oszacować takie ryzyko. W jakiejś mierze pomocne mogą tu być różne narzędzia np. skala SAD PERSONS. Uwzględnia ona m.in. takie parametry jak wiek, poczucie osamotnienia, próby samobójcze w wywiadzie, obciążenie somatyczne i towarzyszące choroby psychiczne. Musimy jednak pamiętać, że jest to jedynie narzędzie przesiewowe - wskazał ekspert.

Szczególnie istotne znaczenie dla ryzyka zachowań samobójczych mają współistniejące schorzenia somatyczne, szczególnie te o charakterze postępującym i drastycznie obniżające jakość życia np. z uwagi na przewlekłe dolegliwości bólowe.

Problem szeroko pojętych zaburzeń psychicznych oraz ich konsekwencji, w tym także samobójstw, staje się coraz bardziej znaczący dla zdrowia publicznego. Polska psychiatria osób dorosłych i wieku rozwojowego pozostaje tymczasem w stanie kryzysu od co najmniej kilkunastu lat - mimo pewnych działań naprawczych, wdrożonych w ostatnim czasie.

- To już nie jest czas na mówienie, że coś trzeba zrobić. To jest czas na działanie. Polska ochrona zdrowia dobrze radzi sobie z ratowaniem życia. Potrafimy więc podjąć skuteczną krótkofalową interwencję kryzysową w przypadku pacjentów po próbie samobójczej, problemem natomiast pozostają długofalowe działania np. bardzo ograniczony w Polsce dostęp do psychoterapeuty. W mniejszych miejscowościach na konsultacje psychoterapeuty czeka się nawet kilka miesięcy. Zdecydowanie najgorszy jest dostęp do psychiatry specjalizującego się w opiece nad dziećmi i młodzieżą - wskazał ekspert.

- Pierwszą rzeczą, którą powinni zrobić politycy jest poprawa sytuacji kadrowej. Nie mam tu jednak na myśli wyłącznie zwiększania limitów na studia medyczne lub tworzenia kierunków lekarskich po to, aby wypuszczać w Polskę młodych ludzki, którzy nie będą mieli gdzie zrobić specjalizacji - podsumował Adam Bełda.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Próba samobójcza. Jak pomóc osobie, która ją podjęła?

“Oblicza Medycyny”. Depresja – jedno z największych wyzwań diagnostycznych i terapeutycznych wieku podeszłego

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.