Lekarze
Ruszył proces Jerzego Zięby, oskarżonego o łamanie prawa farmaceutycznego
Opublikowano:
Postępowanie wszczęto w związku z pisemnym zawiadomieniem Rzecznika Praw Pacjenta, który na podstawie opinii biegłych wyraził podejrzenie, że Jerzy Z. sprzedaje produkty lecznicze bez wymaganych zezwoleń. Fot. iStock
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia oddalił zarówno wniosek o umorzenie, jak i o odesłanie do prokuratury aktu oskarżenia przeciwko Jerzemu Ziębie i jego wspólnikom. 1 czerwca rozpoczął się proces, którego celem jest ustalenie, czy poprzez sprzedaż na stronach internetowych "środków leczniczych” złamali prawo farmaceutyczne i ustawę o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
KM/PAP
1 czerwca ruszył przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia proces w sprawie autora "Ukrytych terapii" Jerzego Zięby (oskarżeni wyrazili zgodę na podawanie pełnych danych osobowych - red.) i jego wspólników. Trzy osoby zostały oskarżone o to, że sprzedawały na stronach internetowych środki, którym przypisywano właściwości zapobiegania chorobom i ich leczenia, czym miały złamać prawo farmaceutyczne. Chodzi m.in. o sprzedaż CBD, nanosrebra i nanozłota, wyciągów z trawy jęczmiennej i pszenicznej.
Prokuratura osobno potraktowała sprzedaż beta karotenu i mumio. Te środki mogły - zdaniem oskarżycielki - spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia. W pierwszym przypadku ze względu na zalecaną dawkę, a w drugim z powodu zanieczyszczenia.
Autor “Ukrytych terapii” odmówił złożenia wyjaśnień
Jerzy Zięba i Halina Kostka nie przyznali się do winy, odmówili składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Trzeci z oskarżonych nie stawił się na rozprawie.
Ujawnione przez sąd wyjaśnienia oskarżonych z postępowania przygotowawczego także niewiele wniosły do sprawy. Poza tym, że działalność Jerzego Zięby była ponoć kontrolowana przez sanepid, a preparaty zgłaszano do GIS. Wedle deklaracji oskarżonych - te instytucje nie zgłaszały większych zastrzeżeń.
RPP złożył zawiadomienie do prokuratury w związku ze sprzedażą produktów leczniczych bez wymaganych zezwoleń
Sprawa miała swój początek w kwietniu 2019 roku, kiedy policja w asyście warszawskiej prokuratury weszła do magazynu firmy związanej z Jerzym Ziębą. Ten zamieścił wówczas relację na portalu społecznościowym, z której wynikało, że w siedzibie firmy są funkcjonariusze i zabezpieczają towar, który jest sprzedawany w sklepie.
"Jest u nas policja, która przyjechała zaaresztować nam produkty na zlecenie prokuratury. Jestem po rozmowach z policją. Policja przyjechała zaaresztować produkty, które sprzedajemy rzekomo jako leki" – mówił autor "Ukrytych terapii" na jednym z filmików zamieszczonych w internecie.
Prokuratura informowała wtedy, że nadzoruje dochodzenie dotyczące wytwarzania, importu lub obrotu produktami leczniczymi. Postępowanie wszczęto w związku z pisemnym zawiadomieniem Rzecznika Praw Pacjenta, który na podstawie opinii biegłych wyraził podejrzenie, że Jerzy Z. sprzedaje produkty lecznicze bez wymaganych zezwoleń. Śledczy przekazywali wówczas, że zabezpieczone w magazynach firmy produkty zostaną poddane ekspertyzie celem ustalenia ich rzeczywistego składu i charakterystyki.
Sąd oddalił wniosek o umorzenie i o odesłanie do prokuratury aktu oskarżenia przeciwko Jerzemu Ziębie
We wrześniu 2020 roku do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Pełnomocnicy oskarżonych złożyli wnioski zarówno o umorzenie, jak i o odesłanie do prokuratury w celu uzupełnienia i doprecyzowania aktu oskarżenia przeciwko Jerzemu Ziębie i jego wspólnikom. Na rozprawie 1 czerwca 2023 r. sąd je odrzucił, argumentując, że nie jest związany prawną oceną czynu dokonaną przez prokuraturę. W czasie procesu, prowadząc postępowanie dowodowe, można właśnie doprecyzować, czy i jakiego oskarżeni dopuścili się przestępstwa.
W rozmowie z PAP pełnomocnik oskarżonych mec. Krzysztof Ways tłumaczył, że obowiązujące przepisy precyzują, co ma się znajdować w ulotkach do produktów leczniczych, a nie w opiniach czy luźnych opisach na temat ich działania. Można domniemywać, że na tym zostanie oparta linia obrony.
Jerzy Zięba za znieważenie lekarzy
W marcu Sąd Okręgowy w Poznaniu prawomocnie skazał Jerzego Ziębę, uznając go winnym znieważenia i zniesławienia poznańskich lekarzy. Sprawa dotyczyła wpisu w mediach społecznościowych: "najchętniej odrąbałbym im te durne lekarskie łby, zawierające (...) bezlitosne +lekarskie+ mózgi z licencją na zabijanie".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zięba prawomocnie skazany za znieważenie lekarzy. Pół roku ograniczenia wolności
Czytaj więcej
Klencki o zmianach w rezydenturach: Nie chcemy zrobić z lekarzy „chłopów pańszczyźnianych”
Kształcenie
Zarzut, że chcemy zrobić z rezydentów „chłopów pańszczyźnianych”, jest daleko idącym uproszczeniem – mówi „Pulsowi Medycyny” Mariusz Klencki, dyrektor Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie...
Udostępnij artykuł: