Jeżeli wiceminister zdrowia uważa, że zespoły ratownictwa medycznego przewożą do szpitali zwłoki, co wykazywane jest na SOR-ach, to takie praktyki nie są mi znane, to przestępstwo - mówi dr Jacek Górny, lekarz medycyny ratunkowej z 20-letnim stażem.
Tematy wynagrodzeń i braku obsady karetek nie są jedynymi sprawami pilnymi dla ratowników medycznych. Środowisko czeka na przyjęcie ustawy o zawodzie, ustanowienie konsultanta krajowego i aktualizację listy medycznych czynności ratunkowych.
Koniec sporu wokół ratowników medycznych z warszawskiego “Meditransu” jest bliski - ocenia rzecznik MZ Wojciecha Andrusiewicz. Innego zdania jest ratownik Damian Stachowiak. - Negocjacje stanęły w miejscu, rozważamy odejście od stołu negocjacyjnego i masowe złożenie wypowiedzeń - skomentował.
Propozycja, aby stacje pogotowia znajdowały się w zarządzie wojewodów, jest przewidziana w projekcie ustawy o systemie ratownictwa medycznego - powiedział rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz. W ten sposób odniósł się do słów ministra nt. upaństwowienia ratownictwa medycznego.
Ministerstwo Finansów przekazało odpowiednie środki do wojewodów, a ci do stacji pogotowia. Potrzebna jest tylko dobra wola pracodawców - zapewnił po spotkaniu z warszawskimi ratownikami medycznymi wiceminister Waldemar Kraska. Poinformował też, że ustawa o zawodzie i samorządzie jest już gotowa.
W sobotę (2 października) nie wyjechało ponad 20 załóg “Meditransu”, a w niedzielę - 30. Ratownicy podają, że dyrektor zaproponował im stawkę za godzinę niższą niż wynikająca z porozumienia, czyli 40 zł z wliczonym dodatkiem wyjazdowym.
Wynegocjowany z MZ 30-procentowy dodatek dotyczy wszystkich pracowników medycznych ZRM - ratowników medycznych, pielęgniarek oraz lekarzy - podkreśla w oświadczeniu Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych.
Kompromis nie będzie satysfakcjonował wszystkich. Istotne, że ratownictwo medyczne dostaje dodatkowe środki na podwyżki - powiedział rzecznik prasowy MZ Wojciech Andrusiewicz. Jak odniósł się do zarzutów środowiska, według którego KPRM nie jest reprezentatywne dla ratowników medycznych?
Jestem zdumiony tym, że znowu do rozmów wybrano tylko część środowiska ratowników medycznych. Kiedyś osoby, które "układają się" w czasie protestu, określano jako łamistrajki - mówi portalowi pulsmedycyny.pl Roman Badach-Rogowski, szef Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM).
Podpisano trójstronne porozumienie między resortem, ratownikami medycznymi i pracodawcami. Jego zapisy m.in. przywracają tzw. dodatek wyjazdowy - także dla osób zatrudnionych w oparciu o umowę cywilno-prawną. Piotr Dymon z OZZRM zaznaczył, że nie jest to porozumienie w pełni satysfakcjonujące środowisko.
Ten system miażdży pasjonatów. Czas na spokojne rozmowy już minął, teraz jest moment na agresywne działanie - mówi Mateusz Sieradzan, znany w mediach społecznościowych jako "Pan Pielęgniarka". Od dziewięciu lat pracuje na SOR-ze jako pielęgniarz, jest też ratownikiem medycznym.
Pracuję 14. rok w pogotowiu, w moim rejonie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy koledzy trzy razy "odcinali z klamki" nastolatka. Niedawno na dyżurze zmarł 56-letni ratownik. Większość z nas ma zniszczone kręgosłupy, mamy poważne problemy emocjonalne - opowiada w o realiach pracy w ratownictwie medycznym Adam Piechnik.
“Państwowe Ratownictwo Medyczne to kłamstwo i fikcja. System tworzą jednoosobowe działalności gospodarcze. Państwo i system łamie prawo, zatrudnia jedną osobę - firmę, dysponent - dyrektor daję niską stawkę, by firma - medyk pracował setki godzin w miesiącu” - pisze w liście otwartym do Adama Niedzielskiego ratownik medyczny z Gdańska Karol Bączkowski.