Puls Farmacji
Medyczna marihuana nie dla lekarzy weterynarii
Opublikowano:
Foto: cheifyc CC0 Public Domain
Sejmowa komisja zdrowia pozytywnie zaopiniowała w środę - zaproponowaną przez Senat - poprawkę, by z grona lekarzy, którzy będą mogli wystawiać recepty na preparaty z konopi wyłączyć lekarzy weterynarii.
Senacka poprawka do nowelizację ustaw: o przeciwdziałaniu narkomanii oraz o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych uzyskała poparcie trzynastu posłów, ośmiu członków Komisji zdrowia było przeciw, natomiast dwóch wstrzymało się od głosu.Ustawa zakłada, że preparaty z konopi będą mogły być wytwarzane w aptekach na podstawie recepty od lekarza; surowiec ma być sprowadzany z zagranicy. Dzięki temu pacjenci będą mieli ułatwiony dostęp do bezpiecznej terapii w leczeniu objawów niektórych chorób, m.in. przewlekłego bólu, nudności i wymiotów wywołanych chemioterapią, spastyczności w stwardnieniu rozsianym oraz lekoopornej padaczki. Jednocześnie resort zdrowia zapowiedział, że będzie się przyglądać zapotrzebowaniu na susz.
Swoje zainteresowanie funkcjonowaniem ustawy wyraził również zastępca przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos (PiS). "Już teraz deklaruję, że za mniej więcej trzy miesiące od wejścia jej w życie będziemy na posiedzeniu komisji przyglądać się praktycznej stronie tej ustawy i nie wykluczamy w przyszłości również nowelizacji ustawy i poprawienia jej tak, aby jak lepiej służyła pacjentom" – mówił.Początkowo projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, autorstwa posłów z ugrupowania Kukiz'15, przewidywał, że pacjent będzie mógł sam, po uzyskaniu zezwolenia, uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii. Uprawa oraz zbiory ziela i żywicy konopi innych niż włókniste na potrzeby terapii miały być dopuszczone po uzyskaniu zezwolenia. Planowano, że otrzymywaliby je pacjenci lub ich opiekunowie prawni, a także np. organizacje społeczne.
Po zgłoszonych podczas prac zmianach regulacja przewiduje, że konopie będą mogły być wykorzystywane do wytwarzania preparatów farmaceutycznych tak, by lekarze mogli ordynować sporządzenie leku recepturowego w aptece, korzystając z surowca sprowadzanego z zagranicy. (PAP)
Czytaj więcej
Pigułka „dzień po” od farmaceuty tylko w 10 proc. polskich aptek. Zainteresowanie pacjentek jednak rośnie
Puls Farmacji
Jedynie nieco ponad 10 proc. aptek ogólnodostępnych w Polsce przystąpiło do programu pilotażowego, umożliwiającego uproszczony dostęp do antykoncepcji awaryjnej – bez konieczności wizyty u lekarza.
Udostępnij artykuł: