Przed uzupełnieniem witamin warto skontrolować dietę

Iwona Kazimierska
opublikowano: 01-02-2017, 00:00

„Prawidłowo zbilansowana, różnorodna dieta w pełni zaspokaja zapotrzebowanie na witaminy i mikroelementy u zdrowego człowieka. Suplementacja jest niezbędna, gdy już są niedobory. Można ją rozważyć u osób zagrożonych niedoborami. Jak pokazują badania, w większości suplementacja witamin i mikroelementów nie przynosi korzyści w prewencji chorób przewlekłych” — mówi dr hab. n. med. Katarzyna Stolarz-Skrzypek, prof. UJ, adiunkt w I Klinice Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Witaminy, czyli związki organiczne, które muszą być dostarczone organizmowi z pożywieniem w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania, tradycyjnie dzieli się na rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) oraz rozpuszczalne w wodzie (grupa witamin B i witamina C). 

Z kolei mikroelementy to pierwiastki chemiczne występujące w bardzo małych, nawet śladowych ilościach w organizmach roślinnych i zwierzęcych. U ludzi przyjmuje się, że mikroelementem są te pierwiastki, na które zapotrzebowanie dobowe wynosi poniżej 100 mg i są to: jod, żelazo, fluor, bor, kobalt, miedź, chrom, cynk, mangan, molibden, ksenon.

Witamina A (akseroftol) Jej najważniejszą rolą jest uczestnictwo w procesie widzenia. W organizmie ulega przekształceniu w retinal będący składnikiem rodopsyny, która zapewnia wrażliwość pręcików siatkówki oka na przyćmione światło. Ma też udział w procesach wzrostu, jest niezbędna do prawidłowego rozwoju kości, funkcjonowania nabłonka (skóry, rogówki, przewodu pokarmowego i oddechowego). Jest przeciwutleniaczem. 

Dobowe zapotrzebowanie organizmu na witaminę A wynosi 1-2 mg. Skutki jej niedoboru to przede wszystkim ślepota zmierzchowa, kseroftalmia, zaburzenia wzrostu, rogowacenie i łuszczenie się naskórka oraz częste infekcje. Kseroftalmia to wysychanie spojówki i rogówki, które może nawet prowadzić do ślepoty. 

Źródłem witaminy A są głównie pokarmy pochodzenia zwierzęcego: pełne mleko, ser, żółtko jaj, masło, tran i wątroba, natomiast prowitaminy A warzywa i owoce, zwłaszcza: marchew, pomidory, papryka, dynia i brokuły. 

Niedoborem witaminy A są zagrożone przede wszystkim dzieci przedwcześnie urodzone (mają nieodpowiedni jej wątrobowy zapas), kobiety w ciąży oraz karmiące, a także osoby z zaburzeniami trawienia lub wchłaniania tłuszczów.

Dawki zalecane w suplementacji — w przypadku profilaktyki 5000-10 000 j./d przez kilka tygodni, natomiast w leczeniu 12 000-100 000 j./d. 

„W badaniach obserwacyjnych wykazywano, że rak płuca jest związany z niedoborem witaminy A, natomiast badania interwencyjne z suplementacją tej witaminy (CARET, ABTC, Physicians’ Health Study) nie potwierdziły jej działania protekcyjnego. Jeśli chodzi o raka prostaty, wyniki badań interwencyjnych są sprzeczne. Badanie CARET wykazało redukcję częstości zachorowań przy suplementacji, ale z kolei ABTC wprost przeciwnie — wzrost częstości występowania tego nowotworu. Badaniami objęto również pacjentów ze zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD), coraz częstszą przyczyną utraty wzroku mieszkańców krajów rozwiniętych. AREDS i AREDS 2, pokazały, że stosowanie suplementacji witaminą A spowolnia progresję tej choroby” — przytacza wyniki badań prof. Stolarz-Skrzypek.

Witamina E (alfa-tokoferol) 

Witamina E uważana jest za jeden z najlepszych biologicznych przeciw-utleniaczy. Ma znaczenie w proliferacji, różnicowaniu komórek, m.in. mięśni gładkich i komórek rozrodczych. Bierze udział w inhibicji enzymów szlaku kwasu arachidonowego, przez co hamuje agregację płytek krwi. Objawy jej niedoboru to neuropatia obwodowa, ataksja, miopatia, retinopatia, zaburzenia odpowiedzi immunologicznej. 

Główne źródła pokarmowe witaminy E to orzechy i ziarna, oleje roślinne, zielone warzywa liściaste. Zagrożone jej niedoborem są wcześniaki z masą urodzeniową poniżej 1,5 kg i osoby z zaburzeniami trawienia lub wchłaniania tłuszczów, ponieważ jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach. Zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu niedoborów tej witaminy stosuje się dawkę od 100 do 500 mg/d. 

Ze względu na swoje wielokierunkowe działanie witamina E była sprawdzana w wielu badaniach pod kątem profilaktyki chorób przewlekłych. Uczestnikami randomizowanych badań HOPE (czas obserwacji 4,5 roku), HOPE-TOO (7 lat) byli pacjenci z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Jednej grupie podawano bardzo duże dawki witaminy E, bo aż 400 IU (zapotrzebowanie 22 IU/d), drugiej placebo. 

„W obserwacji 4,5-letniej nie znaleziono związku z incydentami sercowo-naczyniowymi, natomiast gdy okres obserwacji się wydłużył, to okazało się, że suplementowani witaminą E mieli większe ryzyko rozwoju niewydolności serca i hospitalizacji z tego powodu. W innym badaniu, którym objęto 15 tys. zdrowych lekarzy powyżej 50. r.ż., uczestnicy znów otrzymywali bardzo duże dawki witaminy E (400 IU/d) albo placebo. W 8-letniej obserwacji u suplementowanych stwierdzono większe ryzyko udaru krwotocznego” — mówi prof. Stolarz--Skrzypek.

Witaminę E sprawdzano również pod kątem wpływu na zachorowania na nowotwory złośliwe. „Są badania, w których nie wykazano wpływu suplementacji na częstość nowych rozpoznań, ale jest też badanie SELECT z udziałem ponad 15 tys. mężczyzn, przerwane po 5,5 roku z powodu braku różnic pomiędzy suplementacją a placebo. Jednak po 1,5 roku dodatkowej odległej obserwacji już bez suplementacji, okazało się, że wcześniej suplementowani mieli zwiększone ryzyko raka prostaty” — komentuje prof. Stolarz-Skrzypek.

Badania AREDS i AREDS 2 wykazały, że witamina E wpływa na spowolnienie progresji AMD. Jeśli chodzi o zastosowanie witaminy E u pacjentów z chorobą Alzheimera i otępieniem z nią związanym, wyniki prób są sprzeczne. W dwóch badaniach nie wykazano wpływu tej witaminy, ale w kolejnym, znów z dużą jej suplementacją vs placebo, stwierdzono wprawdzie wolniejszą progresję otępienia, ale także więcej upadków u chorych.

Witamina K (filochinon)

Jest niezbędna do syntezy czynników krzepnięcia w wątrobie, jest też koenzymem białek GLA macierzy (inhibitor kalcyfikacji) i koenzymem osteokalcyny (bierze udział w mineralizacji kości). Zapotrzebowanie na witaminę K ocenia się na 90-120 mikrogramów na dobę. Jej główne źródła pokarmowe to zielone warzywa liściaste, ale również wątroba czy olej sojowy. 

Objawami hipowitaminozy są krwawienia oraz osteoporoza. „Dwie grupy pacjentów wymieniane są jako zagrożone niedoborem tej witaminy. To są przede wszystkim noworodki — dlatego w Polsce od 2010 r. na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia wszystkie otrzymują witaminę K w pierwszej dobie po urodzeniu. Dalsza suplementacja zależy od sposobu karmienia. Dzieci karmione piersią powinny być dalej suplementowane, natomiast karmione sztucznie otrzymują witaminę K w mieszankach. Ponieważ jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, zagrożeni niedoborem są również pacjenci z zaburzeniami trawienia lub wchłaniania tłuszczów” — przypomina prof. Stolarz-Skrzypek.

Kilkanaście randomizowanych badań klinicznych wykazało, że suplementacja witaminy K u kobiet po menopauzie zmniejsza liczbę złamań, m.in. szyjki kości udowej, ale nie wykazano wpływu na wyniki densytometrii. 

Jeżeli chodzi o wpływ na chorobę niedokrwienną serca, jest jedno badanie określone jako obiecujące. 388 osób z rozpoznaniem tej choroby potwierdzonym w koronarografii było randomizowanych do otrzymywania 500 mikrogramów witaminy K na dobę lub placebo. U 295 suplementacja witaminy K wiązała się z 6-proc. redukcją progresji zmian w naczyniach wieńcowych. 

Witamina D — witamina zdrowia kostnego

Uczestniczy w mineralizacji kości poprzez zwiększanie wchłaniania wapnia i fosforanów w jelitach, tym samym zapewnia odpowiednią równowagę tych jonów w osoczu. Ma również wpływ na remodeling kości, ponieważ pobudza aktywność osteoblastów. 

„Receptory dla witaminy D znajdują się na większości komórek organizmu, dlatego obecnie uważa się, że wpływa nie tylko na zdrowie kostne, ale uczestniczy w modulacji proliferacji, wzrostu, różnicowania praktycznie wszystkich komórek organizmu, m.in. komórek odpowiedzi immunologicznej” — zauważa prof. Stolarz-Skrzypek. 

Głównym magazynem ustrojowym witaminy D jest tkanka tłuszczowa, dlatego osoby otyłe muszą spożywać więcej tej witaminy dla uzyskania tego samego poziomu osoczowego witaminy D, niż osoby szczupłe. Główne objawy hipowitaminozy D to krzywica u dzieci i osteomalacja u dorosłych. Najbardziej zagrożone niedoborem witaminy D są niemowlęta karmione piersią (mieszanki zawierają tę witaminę), dorośli w wieku podeszłym, osoby z ograniczoną ekspozycją na słońce. Zaburzenia trawienia, wchłaniania tłuszczów, otyłość, diety eliminacyjne stosowane z powodu nietolerancji mleka czy laktozy, diety wegetariańskie i wegańskie grożą niedoborem witaminy D. 

Witamina D powstaje w skórze pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Żywność nie jest w nią zbyt bogata. Najwięcej dostarczają jej: tuńczyk, pstrąg, makrela, łosoś, węgorz, pieczarki brunatne portobello, żółtka jaj i tran. 

„Nie ma przekonujących, czyli pochodzących z badań klinicznych dowodów na profilaktyczne działanie witaminy D w chorobach innych niż związane z układem kostnym. Natomiast jeśli chodzi o osteoporozę, to mamy dane z randomizowanych badań klinicznych prowadzonych na pacjentach w wieku podeszłym, których suplementowano witaminą D i wapniem. Suplementacja prowadziła u nich do zwiększenia gęstości kości, mniejszej liczby złamań i upadków. Natomiast sama witamina D bez dodatku wapnia nie wiązała się z redukcją częstości złamań i upadków” — komentuje prof. Stolarz--Skrzypek. 

Badano też, czy witamina D zapobiega nowotworom złośliwym. W badaniach epidemiologicznych wykazano, że hipowitaminoza D zwiększa ryzyko raka jelita grubego, ale inne badania epidemiologiczne pokazały, że wysokie osoczowe stężenie witaminy D zwiększa ryzyko raka trzustki. „Wyniki randomizowanych badań klinicznych są sprzeczne, nie można wyciągnąć konkluzji. Niemniej wielu ekspertów doradza profilaktyczną suplementację witaminy D praktycznie w każdym wieku” — podsumowuje prof. Stolarz-Skrzypek. 

Witamina C (kwas askorbinowy)

Ma znaczenie dla syntezy kolagenu, jest niezbędna do prawidłowej budowy tkanki łącznej, gojenia się ran, zwiększa wchłanianie niehemowego żelaza z przewodu pokarmowego. Jest wymieniana jako antyoksydant. 

Zapotrzebowanie na witaminę C to 75-120 mg na dobę. Jej głównymi źródłami pokarmowymi są owoce (najlepiej cytrusowe) i warzywa (zwłaszcza pomidory i ziemniaki). Warto pamiętać, że gotowanie niszczy witaminę C. Hipowitaminoza C to szkorbut, a więc samoistne krwawienia wywołane niedoborem kolagenu w ścianach naczyń krwionośnych. Efektem są bóle mięśni, stawów i kości (w następstwie krwawień), patologiczne złamania, ogólne osłabienie, zapalny przerost dziąseł, chwianie się, wypadanie zębów i wreszcie słabe gojenie ran. 

Zagrożeni niedoborem tej witaminy są palacze i bierni palacze, osoby z ciężkimi zaburzeniami wchłaniania, które mają również problem z wchłanianiem innych składników pokarmowych, stosujący dietę ubogą w warzywa i owoce. 

Witamina C została dość dobrze przebadana pod kątem profilaktyki chorób przewlekłych. Jeżeli chodzi o nowotwory złośliwe, to wyniki są niejednoznaczne. W badaniach, w których pacjenci stosowali suplementację doustną, nie wykazano wpływu na przeżycie, ale bardzo ciekawe są nieliczne badania, w których witamina C podawana była dożylnie. Wykazano w nich wydłużenie przeżycia chorych na nowotwory. Jeżeli chodzi o choroby układu krążenia, to randomizowane badania kliniczne nie wykazały wpływu suplementacji witaminy C ani w profilaktyce pierwotnej, ani wtórnej. 

„Bardzo kontrowersyjną sprawą jest stosowanie witaminy C w chorobie przeziębieniowej. W 2007 r. ukazała się metaanaliza randomizowanych badań klinicznych, w których witaminę C vs placebo stosowano przewlekle albo tuż po wystąpieniu objawów, czyli w ciągu pierwszych 24 godz. Okazało się, że nie ma ona wpływu na ryzyko wystąpienia przeziębienia w populacji ogólnej, natomiast przyjmowana przewlekle skraca czas utrzymywania się objawów. Grupą, która odnosiła korzyści ze stosowania profilaktycznych dawek witaminy C były osoby eksponowane na zimno lub ekstremalny wysiłek fizyczny. Wykazano to w badaniach z udziałem biegaczy maratonów, narciarzy i żołnierzy. Stosowanie profilaktyczne dużych dawek witaminy C zmniejszało u nich ryzyko wystąpienia choroby przeziębieniowej o 50 proc.” — przypomina wyniki badania prof. Stolarz-Skrzypek. 

Witaminy z grupy B 

Karboksylaza, metabolit witaminy B1 (tiaminy), uczestniczy w reakcjach metabolicznych, w procesach enzymatycznych, przemianach tłuszczów, jest również koenzymem enzymów biorących udział w przemianie węglowodanów. Niedobór tej witaminy może powodować zmiany czynnościowe i morfologiczne układu nerwowego. Może się objawiać brakiem apetytu, utratą masy ciała, osłabieniem mięśni szkieletowych, może też być przyczyną kardiomiopatii oraz zespołu neurologiczno-psychiatrycznego (zespołu Wernickiego-Korsakowa). 

Źródłem pokarmowym witaminy B1 są głównie produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, chude mięso wieprzowe. Zapotrzebowanie organizmu wynosi 1,1-1,2 mg/d. Niedoborem tej witaminy są zagrożone głównie osoby uzależnione od alkoholu (to u nich opisywany był po raz pierwszy zespół Wernickiego-Korsakowa), osoby w wieku podeszłym, chorzy na cukrzycę, pacjenci z infekcją HIV lub zespołem AIDS, pacjenci po operacji bariatrycznej. 

„Jeżeli chodzi o dane dotyczące wpływu tiaminy na przebieg chorób przewlekłych, to jej działanie było badane u chorych na cukrzycę, ale wyniki są niejednoznaczne. Metaanaliza badań, którymi objęto pacjentów z niewydolnością serca wykazała, że u suplementowanych witaminą B1 następuje poprawa frakcji wyrzutowej lewej komory” — mówi prof. Stolarz-Skrzypek.

Witamina B2 (ryboflawina) wchodzi w skład mono- i dwunukleotydów, które biorą udział w procesach produkcji energii, są potrzebne każdej komórce organizmu. Zapotrzebowanie dobowe to 1,1-1,3 mg. Do głównych źródeł pokarmowych tej witaminy należą: mięso, wędliny wieprzowe, drobiowe, wątroba, fasola, mleko, sery żółte i jaja. Niedobór ryboflawiny będzie się manifestował zmianami skórnymi, zapaleniem kącików ust (cheilosis), światłowstrętem, wypadaniem włosów, a nawet niepłodnością. Zagrożeni niedoborem witaminy B2 są wegetarianie i weganie oraz kobiety w ciąży i karmiące. 

Wykonywano badania z wykorzystaniem profilaktycznych dawek witaminy B2 w przypadku ryzyka raka płuca i raka jelita grubego, ale dane są niejednoznaczne. 

Witamina B6 (pirydoksyna) bierze udział w przemianach aminokwasów, metabolizmie węglowodanów, kwasów tłuszczowych, jest również niezbędna w syntezie hemu oraz w syntezie niacyny z tryptofanu. Zapotrzebowanie na dobę wynosi 1,3-1,7 mg. Główne źródła pokarmowe pirydoksyny to produkty zbożowe, mięso i wędliny, ale również ziemniaki. Jej niedobór objawia się zapaleniem kącików ust, neuropatią obwodową, niedokrwistością mikrocytarną, podatnością na zakażenia. Zagrożeni niedoborem są pacjenci z przewlekłą chorobą nerek, chorobami autoimmunologicznymi, uzależnieni od alkoholu. 

W przypadku tej witaminy również nie wykazano korzyści z jej stosowania w profilaktyce chorób układu krążenia czy nowotworów złośliwych. 

Witamina B12 (kobalamina) uczestniczy w tworzeniu elementów morfotycznych krwi i otoczek nerwowych, w syntezie białek, kwasów nukleinowych, a także w metabolizmie tłuszczu i węglowodanów. Dobowe zapotrzebowanie to 2,4 mikrograma. Głównymi źródłami pokarmowymi są produkty pochodzenia zwierzęcego, kobalamina nie występuje w produktach roślinnych. Niedobór wiąże się z niedokrwistością megaloblastyczną, osłabieniem, utratą apetytu i spadkiem masy ciała. Osoby zagrożone niedoborem to wegetarianie, seniorzy, pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego czy po operacjach na nim przeprowadzanych.

Żadne badana nie wykazały, aby suplementacja witaminą B12 była przydatna w profilaktyce chorób układu krążenia czy demencji, głównie choroby Alzheimera. 

Witamina B11 (kwas foliowy) bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, puryn i pirymidyn, hydroksylacji długołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wspólnie z witaminą B12 uczestniczy w przekształcaniu homocysteiny do metioniny. Bierze również udział w proliferacji komórek, m.in. krwinek czerwonych. Zapotrzebowanie organizmu wynosi 400 mikrogramów na dobę. 

Główne źródła w diecie to: warzywa i owoce, takie jak szpinak, brokuły, kapusta włoska, awokado, kiwi, mango, pomarańcze, produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, również wątroba i drożdże. Hipowitaminoza objawia się niedokrwistością megaloblastyczną, a jeżeli dotyczy kobiet w ciąży, grozi wadami wrodzonymi cewy nerwowej płodu. Objawem niedoboru kwasu foliowego jest także hiperhomocysteinemia. Zagrożone niedoborem kwasu foliowego są osoby uzależnione od alkoholu, kobiety w okresie reprodukcyjnym, kobiety w ciąży i osoby z zaburzeniami wchłaniania. 

„Badania pokazały, że suplementacja kwasem foliowym była bez wpływu na wystąpienie raka jelita grubego. Są jednak też badania, które opisują większe ryzyko wznowy raka jelita grubego u pacjentów z już rozpoznanym i leczonym rakiem tego narządu, suplementowanych kwasem foliowym. Jeżeli chodzi o chorobę niedokrwienną serca to suplementacja witamin z grupy B, w tym kwasu foliowego, pozostaje bez wpływu na ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Wykazano 12-procentową regresję występowania udaru mózgu u chorych suplementowanych kwasem foliowym. Niepodważalne jest jego znaczenie w prewencji wad cewy nerwowej płodu, ale tylko jeżeli jest suplementowany matce w okresie perikoncepcyjnym, czyli praktycznie od pierwszych dni ciąży lub nawet przed nią, i zalecana jest dawka 400 mikrogramów na dobę” — mówi prof. Stolarz-Skrzypek. 

Żelazo

Jest kluczowym składnikiem bardzo ważnych białek i enzymów, takich jak: hemoglobina, mioglobina, cytochromy. Magazynowane jest jako ferrytyna i hemosyderyna w wątrobie. Zapotrzebowanie organizmu wynosi przeciętnie 8 mg na dobę, ale kobiety przed menopauzą, miesiączkujące potrzebują go znacznie więcej (18 mg/d). Główne źródła pokarmowe to: mięso, owoce morza, orzechy, nasiona roślin strączkowych, warzywa. 

Głównym objawem rozwiniętego niedoboru (muszą być wyczerpane zapasy ustrojowe) jest niedokrwistość z niedoboru żelaza. Zagrożone niedoborem żelaza są przede wszystkim kobiety w ciąży, niemowlęta i małe dzieci, kobiety z silnymi krwawieniami menstruacyjnymi, wielokrotni dawcy krwi, osoby z nowotworami złośliwymi, chorobami przewodu pokarmowego czy niewydolnością serca.

Cynk 

To mikroelement, który uczestniczy w syntezie kwasów nukleinowych (RNA, DNA) i białek. Umożliwia działanie wielu hormonów, m.in. insuliny, wymieniany jest również jako antyoksydant. Nie ma zgodności co do zapotrzebowania organizmu na cynk. Wymieniane są różne normy — od 6,8 do 9,4 mg/d. Główne źródło pokarmowe to: ciemne pieczywo, kasza gryczana, nasiona roślin strączkowych, sery żółte, owoce morza, mięso i podroby. 

Niedobór cynku może powodować stany zapalne skóry, zaburzenia odporności i trudności z gojeniem ran, zaburzenia smaku i węchu. Zagrożeni niedoborem tego mikroelementu są głównie wegetarianie, alkoholicy, pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego. 

„Jeżeli chodzi o znaczenie cynku w profilaktyce chorób, to był on składnikiem koktajlu witaminowo-mineralnego, który w badaniu AREDS i AREDS 2 spowolniał progresję choroby zwyrodnieniowej plamki żółtej. Z kolei metaanaliza 14 randomizowanych badań klinicznych wykazała, że suplementacja cynku skraca czas trwania i łagodzi objawy choroby przeziębieniowej, ale tylko jeżeli zostanie podany w ciągu 24 godzin od ich wystąpienia” — przypomina prof. Stolarz-Skrzypek.

Selen

Jest składnikiem ok. 20 enzymów, m.in. peroksydazy glutationowej, która jest czynnikiem antyoksydacyjnym. Jest również niezbędny do prawidłowej syntezy, aktywacji i metabolizmu hormonów tarczycowych. Dobowe zapotrzebowanie wynosi 55 mikrogramów. Produkty, które zawierają duże ilości białka, zazwyczaj wykazują też dużą zawartość selenu, czyli są to podroby, mięso i jego przetwory, ryby, owoce morza, mleko i jego przetwory, również drożdże i pieczywo. Niedobór selenu skutkuje chorobą Keshan, endemiczną kardiomiopatią, rozpowszechnioną zwłaszcza w Chinach. Może przyczyniać się do niepłodności męskiej, do niedoczynności tarczycy. Zagrożeni niedoborem to osoby zamieszkujące rejony endemicznego niedoboru selenu, chorzy dializowani, nosiciele HIV. 

„Badania dotyczące profilaktyki nowotworów złośliwych z wykorzystaniem selenu przyniosły niejednoznaczne wyniki, ale jest jedna metaanaliza siedmiu randomizowanych badań klinicznych, w której wykazano, że suplementacja zapobiega występowaniu raka układu pokarmowego. Nie zaobserwowano wpływu takiej profilaktyki na częstość chorób układu krążenia, czy wystąpienie demencji” — mówi prof. Stolarz-Skrzypek. 

Jod

Ten mikroelement jest niezbędny do syntezy hormonów tarczycy — tyro-ksyny i trijodotyroniny. Wpływa przez to na katabolizm organizmu, jest również wymieniany jako antyoksydant. Zapotrzebowanie na jod wynosi 150 mikrogramów na dobę. Główne pokarmowe źródła jodu to owoce morza, nabiał, produkty zbożowe i jaja. 

Niedobór jodu manifestuje się niedoczynnością tarczycy. U płodów matek z niedoborem tego mikroelementu rozwija się kretynizm tarczycowy, upośledzenie umysłowe. Zagrożone niedoborem są osoby żyjące w rejonach endemicznego niedoboru jodu. Polska jest regionem o niedostatecznej zawartość jodu w powietrzu, wodzie i pożywieniu. „Dlatego w 1997 r. rozporządzeniem ministra zdrowia został wprowadzony Narodowy Program Eliminacji Niedoboru Jodu. Istnieje obowiązek powszechnego jodowania soli kuchennej. Po 10 latach WHO oceniło nasze działania prewencyjne i Polska została przesunięta z grupy krajów o umiarkowanym niedoborze jodu do grupy krajów z wystarczającą podażą jodu na poziomie populacyjnym. Tak więc, nawet nie zdając sobie z tego do końca sprawy, cały czas jesteśmy suplementowani jodem” — przypomina prof. Stolarz-Skrzypek. 

Chrom

Jest to pierwiastek niezbędny do prawidłowego działania receptorów insulinowych. Zapotrzebowanie określa się na 25-35 mikrogramów na dobę. Główne źródła pokarmowe to: drożdże, produkty zbożowe, suche nasiona roślin strączkowych, mięso, sery i jaja. 

„Ponieważ badania na zwierzętach wykazały korzystny wpływ chromu na metabolizm węglowodanów i tłuszczów, obudziło to duże nadzieje. Jednak wyniki badań z udziałem ludzi nie są jednoznaczne, dlatego towarzystwa diabetologiczne uznają, że nie ma wskazań do suplementacji chromu u pacjentów z cukrzycą lub innymi zaburzeniami metabolizmu węglowodanów” — komentuje prof. Stolarz-Skrzypek.

 

*Teksty powstały na podstawie wykładów wygłoszonych podczas sesji „Czy suplementy są zawsze złe? Czy ich reklama powinna być zakazana” na IX Konferencji Naukowej Sekcji Epidemiologii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Kraków, listopad 2016 r.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.