Prof. Parczewski: mamy nadzieję, że szczepienia dzieci od 5 r.ż. są “tuż za rogiem”

DK/PAP
opublikowano: 20-10-2021, 14:52

Bardzo czekamy na szczepienia dzieci, na tę rejestrację między 5. a 12. rokiem życia. Mamy nadzieję, że jest już “za rogiem" - powiedział specjalista ds. chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Decyzja w sprawie możliwości szczepień dzieci w wieku 5-12 lat może być wydana przez EMA pod koniec października lub w pierwszym tygodniu listopada.
FOT. iStock

- Każde działanie profilaktyczne, które zmniejsza ryzyko transmisji, jakim jest szczepienie czy zachowanie dystansu, zmniejsza je w dwie strony. Jeśli mamy zaszczepioną odpowiednio populację osób dorosłych, wirus będzie mniej się rozprzestrzeniał na dzieci, ale też bardzo czekamy na szczepienia dzieci, na tę rejestrację między 5. a 12. rokiem życia. Mamy nadzieję, że jest już “za rogiem" - powiedział dziennikarzom lekarz naczelny ds. COVID-19 szczecińskiego szpitala wojewódzkiego i członek Rady Medycznej przy premierze prof. Miłosz Parczewski.

Decyzja o szczepieniu dzieci już wkrótce?

Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz powiedział w poniedziałek w TVN24, że decyzja w sprawie możliwości szczepień dzieci w wieku 5-12 lat może być wydana przez EMA pod koniec października lub w pierwszym tygodniu listopada, a wówczas będzie można zadecydować o szczepieniach w Polsce.

Prof. Parczewski dodał, że trzeba nadal apelować do rodziców, aby sami się szczepili i namawiali do szczepień osoby starsze "nie tylko dlatego, żeby zmniejszyć ryzyko transmisji w populacji dziecięcej, ale też, aby dzieci z powrotem nie przenosiły kolejnych wirusów na osoby zagrożone ciężkim przebiegiem".

Ryzyko grypy w tym roku powraca do starego poziomu

- Trzeba też zacząć rozmawiać o grypie. Nie wiemy, jak w tym roku będzie wyglądało ryzyko grypy. W zeszłym roku było stosunkowo niskie, dlatego że wszyscy pilnowali noszenia masek i dystansu społecznego. W tym roku już widzimy rozluźnienie w tym względzie - powiedział lekarz.

Wskazał, że w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń ryzyko grypy będzie w tym roku wyższe, choć sezon na tę chorobę jeszcze się nie rozpoczął.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gwałtowny wzrost zakażeń. Niedzielski: jeśli ten trend się utrzyma, będziemy musieli podjąć drastyczne kroki

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.