Prof. Mitkowski: zwiększył się dług zdrowotny w kardiologii

Notowała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 05-01-2022, 08:00

Nie licząc przypadków śmierci z powodu COVID-19, aż połowa nadmiarowych zgonów w 2021 r. dotyczyła pacjentów kardiologicznych - przypomina prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes PTK.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski z I Kliniki Kardiologii Katedry Kardiologii UM im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu jest kierownikiem Pracowni Elektroterapii Serca w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Jest prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Jest ekspertem AOTMiT w zakresie elektroterapii serca.
PoljakWideo Poljak Jozef

Pod względem edukacyjnym w 2021 r. ważne dla środowiska polskich kardiologów były przede wszystkim dwa kongresy: Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK). Oba, z powodu pandemii, odbyły się zdalnie, ale przyniosły sporo nowości.

- Podczas kongresu ESC przedstawiono zaktualizowane wytyczne w czterech obszarach: niewydolności serca, wad zastawkowych, stymulacji serca i terapii resynchronizującej oraz prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego. Zalecenia zawsze stanowią ważną wskazówkę dla praktyków, jak diagnozować i leczyć pacjentów. Są szczególnie istotne, ponieważ podsumowują nowe dane naukowe i wskazują na postęp, jaki się dokonał w kardiologii - mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes PTK.

Rewolucyjna zmiana postępowania w niewydolności serca

Za najbardziej przełomowe prof. Mitkowski uznał wytyczne dotyczące niewydolności serca. To choroba, z którą w Polsce boryka się ok. 1 mln pacjentów.

- Przełomem była rezygnacja ze stopniowego wprowadzania kolejnych leków w leczeniu, w myśl zasady, że gdy jedna terapia zawodzi, sięgamy po następną. Nowe wytyczne mówią, że leczenie pacjentów z niewydolnością serca należy oprzeć na czterech równorzędnych grupach leków, które spektakularnie poprawiają rokowanie chorych. Przedstawiono szacunki, wskazujące, że przy stosowaniu leków według tego nowego algorytmu można wydłużyć życie chorych od 4 do 8 lat w porównaniu ze standardową terapią - zaznacza prof. Mitkowski.

Kardiolog zwraca jednocześnie uwagę, że dwie z tych czterech rekomendowanych grup leków są w Polsce wciąż nierefundowane w leczeniu niewydolności serca. Chodzi o flozyny oraz połączenie walsartanu z sakubitrylem.

Promocja mało inwazyjnego leczenia wad zastawkowych

Prof. Mitkowski przypomina, że w wytycznych dotyczących leczenia wad zastawkowych serca podkreślono rosnące znaczenie zabiegów małoinwazyjnych, które coraz częściej są alternatywą dla operacji klasycznych.

- Mamy doskonałe wyniki leczenia wad zastawkowych z dostępu przezskórnego. Co więcej, dzięki rozwojowi technik małoinwazyjnych możemy dziś pomóc pacjentom, których dotychczas leczyć nie można było ze względu na zbyt duże ryzyko operacji z otwarciem klatki piersiowej - podkreśla specjalista.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Z kolei w wytycznych dotyczących stymulacji serca i terapii resynchronizacyjnej, zdaniem prof. Mitkowskiego, obyło się bez rewolucji. Zawarte w dokumencie zapisy są raczej efektem spokojnej, choć systematycznej ewolucji, która toczy się na tym polu, choć po raz pierwszy sporą część tekstu poświęcono zasadom wykonywania zabiegów oraz unikaniu powikłań.

Akcent na prewencję zaburzeń lipidowych

Prezes PTK zwrócił także uwagę na wytyczne ESC dotyczące prewencji, które potwierdziły, że lekarze powinni walczyć ze zbyt wysokimi stężeniami cholesterolu u chorych.

- Wytyczne podkreślają, że u pacjentów ekstremalnego ryzyka sercowo-naczyniowego powinniśmy obniżyć stężenie cholesterolu LDL do wartości poniżej 40 mg/dl. To grupa pacjentów, którzy doznali dwóch zawałów na przestrzeni dwóch lat. Taką grupę w europejskich wytycznych wyodrębniono po raz pierwszy, argumentując, że im niższy LDL-C, tym lepsze rokowanie. I im pacjent ma więcej czynników ryzyka, tym bardziej skutecznie musimy walczyć z zaburzeniami lipidowymi - wyjaśnił profesor.

Jak likwidować „dług” kardiologiczny

Prof. Mitkowski nie ukrywa, że w mijającym roku dług zdrowotny w kardiologii, zaciągnięty jeszcze przed pandemią, w okresie jej trwania się powiększył.

- Nie licząc przypadków śmierci z powodu COVID-19, aż połowa nadmiarowych zgonów w 2021 r. dotyczyła pacjentów kardiologicznych. Wiemy również, że śmiertelność sercowo-naczyniowa zwiększyła się o blisko 17 proc. Jest kilka przyczyn takiego stanu, a jednym z nich była obawa pacjentów przed zakażeniem w placówkach ochrony zdrowia. Prowadziło to do odwlekania momentu szukania pomocy medycznej, nawet w stanach zagrożenia życia. Żeby temu przeciwdziałać, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne było współorganizatorem akcji “Nie zostań w domu z zawałem” - przypomina prof. Mitkowski.

Oczekiwania związane z 2022 r.

Kardiolog uważa, że potrzebne są zmiany refundacyjne i to na kilku polach.

- Po pierwsze, jak już wspomniałem, dwa z czterech filarów terapii stosowanej w niewydolności serca są obecnie poza zasięgiem finansowym większości chorych z powodu braku refundacji. To powinno się zmienić. Po drugie, oczekujemy dalszej liberalizacji dostępu do programów lekowych dla pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną i dla chorych po zawale. Pewne zasady włączania do tych programów złagodzono, ale to jeszcze za mało. Z naszych szacunków wynika, że do programów zakwalifikowano zaledwie ok. 10 proc. chorych, którzy powinni być do nich włączeni. Pracujemy w gronie eksperckim, by to zmienić - zapewnia prof. Mitkowski.

Prezes PTK liczy, że w 2022 r. pilotaż sieci kardiologicznej, który wystartował w mijającym roku, będzie rozszerzał się na kolejne regiony Polski. Priorytetem jest także Narodowy Program Chorób Układu Krążenia.

- Przestaje działać program POLCARD, a dbanie o wyposażenie szpitali jest bardzo ważne, jeżeli chcemy utrzymać wysoki poziom leczenia kardiologicznego - podkreśla prof. Przemysław Mitkowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Eksperci wskazują, jak optymalizować terapię hipolipemizującą

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.