Prof. Marczyńska o szczepieniach dzieci uchodźców: trzeba nadrobić zaległości w profilaktyce wielu chorób

OPR.KL,PAP
opublikowano: 10-03-2022, 10:28

Do polskich szpitali trafia coraz więcej ukraińskich dzieci. Przy okazji ich pobytu diagnozowane są różne inne choroby, w tym zakaźne. - Trzeba pomóc nadrobić dzieciom z Ukrainy zaległości w szczepieniach przeciwko wielu chorobom zakaźnym - apeluje prof. Magdalena Marczyńska, specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Tylko ok. 35 proc. populacji w Ukrainie uczestniczy w powszechnym programie szczepień ochronnych.
FOT. Archiwum

– Coraz więcej pacjentów z Ukrainy trafia do naszego szpitala. Pomagamy wszystkich chorym, bo na tym polega nasza praca. NFZ poinformował, że wszystkie świadczenia zostaną sfinansowane. Na jakich to będzie dokładnie odbywało się zasadach — pewnie będzie wiadomo za jakiś czas. Już wiemy natomiast, że wiele osób z sąsiadującego z nami kraju ma wiele chorób, które trzeba w trybie pilnym leczyć. Do tego dochodzą infekcje związane z warunkami, w których dzieci odbywały podróż uciekając przed wojną – biegunki, odwodnienie, infekcje dróg oddechowych, także COVID-19. To naturalne w takich okolicznościach - powiedziała prof. Marczyńska.

Mamy różnice w polskim i ukraińskim Programie Szczepień Ochronnych

Dodała, że należy też pamiętać o różnicach w programach szczepień ochronnych i poziomie zaszczepienia przeciwko różnym chorobom obywateli Polski i Ukrainy.

– Pomagajmy, ale pamiętajmy też o różnicach w programie szczepień, w ich realizacji w obu tych państwach. Są także znaczące różnice w częstotliwości zachorowań na różne zakaźne choroby — gruźlicę, HIV, zapalenie wątroby. Świetnie, że ukraińskie dzieci wchodzą w nasze środowiska, integrują się z nimi. Niech to jednak odbywa się chociażby po wstępnej kwalifikacji przez lekarzy. Spróbujmy te dzieci zaszczepić, zdobyć wiedzę o tym, co się z nimi dzieje, aby im pomóc. Nie dlatego, aby te dzieci izolować, ale po to, aby na te choroby nie było więcej zachorowań, a dzieci wymagające opieki medycznej otrzymały ją jak najszybciej, były rozpoznane, zdiagnozowane i skutecznie leczone - dodała.

Potrzebna długofalowa pomoc

Prof. Marczyńska uważa, że sąsiadom, którym dzieje się krzywda - Ukraińcom - należy pomagać na wszystkich szczeblach naszego życia. Jak najlepsze zorganizowanie, jak najdokładniej wypracowane scenariusze postępowania i procedury mogą, w jej ocenie, zwiększyć skuteczność pomocy, bo tu nie chodzi o krótkotrwały zryw, tylko o rzetelną, długofalową pomoc.

Obecnie na 25 miejsc na oddziale, w którym pracuje prof. Marczyńska, jest siedmioro dzieci z Ukrainy. Chorują na COVID-19, zakażenie rotawirusem, ale również pojawiają się pacjenci z AIDS.

– Na Ukrainie jest bardzo dużo zachorowań na lekooporną gruźlicę. Trzeba o tym pamiętać. Bardzo dużo dzieci jest, niestety, w ogóle nieszczepionych. Mówię o szczepieniach najmłodszych wpisanych w Polsce do kalendarza szczepień. Zachorowań na odrę także jest tam dużo więcej niż w Polsce. Trzeba zrobić wszystko, aby pomóc tym dzieciom oraz ich rodzicom, aby jak najszybciej nadrobić zaległości w tych szczepieniach. To bardzo ważne dla ich zdrowia w wieku dziecięcym, ale i dla ich zdrowia później. Odra przechorowana we wczesnym dzieciństwie rzadko, ale może być przyczyną podostrego stwardniającego zapalenia mózgu. Wiele chorób zakaźnych przechodzonych w późniejszym wieku przebiega zdecydowanie poważniej. Można temu zapobiec po prostu szczepiąc dzieci - dodała prof. Marczyńska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Gielerak o wyzwaniach stojących przed ochroną zdrowotną w związku z wojną na Ukrainie

MZ sprecyzowało schemat szczepień przeciwko COVID-19 dla osób z Ukrainy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.