Prof. Gut alarmuje: niektóre testy nie wykrywają wariantu Omikron

JW/PAP
opublikowano: 10-12-2021, 13:04

Niektóre testy nie wykrywają wariantu Omikron, zwłaszcza antygenowe - powiedział wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Jego zdaniem przesiewowe badanie przylatujących do Polski osób testami antygenowymi jest z medycznego punktu widzenia "bezsensowne".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Część testów na obecność koronawirusa pracuje tylko z niektórymi wariantami, ale nie ze wszystkimi - zaznacza prof. Gut.
Fot. Pixabay

- Niektóre testy nie wykrywają wariantu koronawirusa o nazwie Omikron. Zwłaszcza chodzi o antygenowe. W nich stosuje się reakcję z przeciwciałami monoklonalnymi - podkreślił wirusolog.

Prof. Gut: mamy problem z testami na obecność koronawirusa

Wyjaśnił, że część testów wykrywa wszystkie warianty SARS-CoV-2 - znane do tej pory. Na podstawie tych testów nie można podejrzewać, który to wariant, ale jest to możliwe do ustalenia podczas sekwencjonowania.

- Część testów pracuje natomiast tylko z niektórymi wariantami, ale nie ze wszystkimi. Tak było m.in. z wariantem brytyjskim, którego jeden z testów w ogóle nie wykrywał, a to bardzo ułatwia szerzenie się zakażeń. Jeżeli więc wykonywany jest tylko ten test, który nie może wykryć wariantu Omikron, to po nim dana osoba identyfikowana jest jako zdrowa, niezakażona. A czy tak jest, czy też nie, nikt nie wie - powiedział prof. Gut.

Dodał, że przepuszczanie takich osób przez niedoskonały system testów znacznie przyspiesza szerzenia się zakażeń. Prof. Gut pytany o to, co w takim razie winno się zrobić odpowiedział: - Sprawdzać, które z testów "omijają" nowy wariant.

Testy antygenowe dla osób przylatujących do Polski "bez sensu"?

Wyjaśnił, że niektóre kraje już wprowadziły zasadę potwierdzania testu antygenowego (szybkiego) testem PCR.

Zdaniem prof. Guta badanie testami antygenowymi osób przylatujących do Polski jest z wirusologicznego puntu widzenia "bez sensu", jeżeli nie mają one objawów choroby.

- Żaden test w pierwszych trzech dniach od zakażenia niczego nie wykaże. Akcja przesiewowego badania osób, które nie mają objawów, jest więc z racjonalnego punktu widzenia kompletnie bezsensowna. Nawet trzeciego dnia najlepsze metody dają 20 procent szans na wyłapanie zakażonej osoby. Aby miało to wszystko sens, powinno być 5-7 dni kwarantanny, która zakończy się testem - dodał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: “Niewidzialna” wersja Omikronu: zidentyfikowali ją brytyjscy naukowcy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.