Nowoczesne obrazowanie serca i naczyń coraz dostępniejsze w Polsce

Rozmawiała Iwona Kazimierska
opublikowano: 07-09-2016, 00:00

Opracowanie diagnostycznych algorytmów dotyczących obrazowania serca i naczyń z wykorzystaniem różnych metod jest jednym z głównych celów kadencji obecnego prezesa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. dr. hab. n. med. Piotra Hoffmana.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Obrazowanie serca i naczyń to hasło przewodnie obecnego zarządu PTK oraz XX Międzynarodowego Kongresu PTK. Dlaczego właśnie ta tematyka została wybrana?

W kardiologii mamy obecnie do dyspozycji kilka sposobów obrazowania serca i naczyń. Od lat metodą pierwszego wyboru w ocenie morfologii i czynności serca jest echokardiografia czy też szerzej — metody ultradźwiękowe, jeżeli uwzględnimy ocenę naczyń. W niektórych sytuacjach przydatne są dobrze sprawdzone metody izotopowe, coraz częściej sięgamy do tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego. Te dwie ostatnie nowoczesne techniki diagnostyczne znacznie poszerzyły zakres informacji, jakie możemy pozyskać nie tylko na temat rozpoznania, ale także rokowania pacjenta w konkretnej sytuacji klinicznej. Wykorzystujemy je także do monitorowania terapii. 

Każda z tych metod ma swoje przewagi i ograniczenia, o czym chcemy dyskutować podczas tegorocznego XX Międzynarodowego Kongresu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Warto poświęcić im więcej uwagi w sesjach dydaktycznych, by lekarze mogli optymalnie wykorzystywać metody obrazowe bez narażania pacjentów na niepotrzebne badania i zbędne koszty. 

Mając to na uwadze, zaproponowałem hasło obecnej kadencji dotyczące właśnie obrazowania. Jego realizacja to przede wszystkim opracowanie diagnostycznych algorytmów dotyczących obrazowania z wykorzystaniem różnych metod (ang. multimodality imaging). Jest to uzasadnione z co najmniej dwóch powodów: coraz większej dostępności nowych technologii w Polsce, a jednocześnie braku jednoznacznych wytycznych w tym zakresie. Wspomniane algorytmy powstają przy współudziale sekcji PTK zajmujących się obrazowaniem serca i naczyń. Planujemy ich publikację w formie suplementu „Kardiologii Polskiej” w przyszłym roku.

Jak powinna wyglądać współpraca kardiologów i lekarzy innych specjalności, aby przełożyła się na jak najlepszy efekt diagnostyczny?

Stosowanie licznych metod obrazowych i konieczność wyboru najlepszego dla danego chorego algorytmu diagnostycznego wymaga współpracy lekarzy wielu specjalności. Decyzja dotycząca metody obrazowania powinna wynikać z konkretnego pytania klinicznego, na które poszukujemy odpowiedzi, by zadecydować o wyborze skutecznej terapii lub sposobu dalszej diagnostyki. Mam wrażenie, że czasami od nowoczesnego obrazowania oczekuje się rozpoznania bez własnego wstępnego podejrzenia klinicznego opartego na danych z badania podmiotowego i przedmiotowego, elektrokardiograficznego i — jeśli to wskazane — badania RTG klatki piersiowej. W wielu sytuacjach klasyczne przezklatkowe badanie echokardiograficzne może doprowadzić do prawidłowej ostatecznej diagnozy, ale pod warunkiem, że wiemy, czego szukamy. 

Nowoczesne sposoby obrazowania w żadnej mierze nie pozbawiają wcześniej ustalonego znaczenia starszych metod badania lekarskiego! Są one niezastąpione, gdy nie możemy z całą pewnością ustalić ostatecznego rozpoznania, pomimo wykorzystania starszych metod lub gdy kolejne, nowe dane są potrzebne do wyboru sposobu leczenia lub zaplanowania procedury. Przykładem może być algorytm obrazowania u chorego przed wszczepieniem przezcewnikowym zastawki aortalnej. 

Nie sposób w krótkiej odpowiedzi na to pytanie zawrzeć wielu niuansów algorytmów obrazowania, ale właśnie poszukiwanie optymalnej diagnostyki i terapii wymaga nierzadko współpracy lekarzy, nie tylko obrazujących serce, ale także klinicystów, interwencjonistów i kardiochirurgów. Swego czasu w Europie wspominano o podspecjalności — imaginist, czyli lekarza odpowiedzialnego za obrazowanie u konkretnego pacjenta. Ten model, w moim przekonaniu, zasługuje na rozważne, stopniowe wprowadzenie.

Jaki jest związek między standaryzacją postępowania diagnostycznego w obrazowaniu a efektami leczenia?

Publikowane w ostatnich latach wytyczne postępowania w chorobach sercowo-naczyniowych zawierają obszerne działy dotyczące diagnostyki, proponując różne ścieżki z użyciem różnych metod obrazowania, zależnie od wstępnego podejrzenia klinicznego. Zapewnia to wspomnianą standaryzację diagnostyki, która jest niezbędna dla uzyskania spodziewanego wyniku terapii. Dążymy do tego, by diagnostyka i terapia kardiologiczna były podobnie prowadzone w poszczególnych krajach europejskich. Oparcie wytycznych na danych z badań randomizowanych podnosi ich znaczenie, ale musimy pamiętać, że brakuje nam zweryfikowanych naukowo opinii dotyczących obrazowania i zalecenia w tym zakresie opierają się na konsensusie autorów wytycznych. Generalnie chodzi o to, by nie oceniać jedynie urody obrazu, ale jego przydatność w podejmowaniu decyzji o leczeniu, które poprawia rokowanie.

Jak mogłyby wpłynąć na poprawę efektów diagnozowania szkolenia kardiologów w zakresie technik obrazowania? 

Szkolenie kardiologów w zakresie obrazowania serca powinno uwzględniać wszystkie omawiane metody i z pewnością jego program, jak i realizacja mają wpływ na jakość i efektywność diagnostyki. O ile każdy kardiolog powinien mieć możliwość nauki echokardiografii i umieć samodzielnie wykonać badanie, o tyle w przypadku innych metod przydatna byłaby wiedza na temat sposobu powstawania obrazów, znajomość wskazań, korzyści i ograniczeń poszczególnych metod oraz umiejętność podstawowej interpretacji obrazów. W praktyce konieczna jest współpraca z radiologami i specjalistami medycyny nuklearnej.

Jaka może być rola firm, ich partnerstwo w obopólnym poszerzaniu wiedzy na temat technik obrazowania oraz podnoszeniu standardów opieki kardiologicznej?

Partnerstwo firm operujących na rynku medycznym (także produkujących urządzenia do obrazowania serca i naczyń) ze środowiskiem medycznym jest kluczowe dla zapewnienia wysokiego standardu pracy klinicznej, kreowania postępu i projektowania prac badawczych. Poczynając od szkoleń dla lekarzy, po sponsorowanie ważnych konferencji i kongresów firmy przyczyniają się do dyskusji w środowisku, wymiany doświadczeń, pozyskują opinie na temat oferowanego sprzętu, jego przydatności, niezawodności czy też koniecznych zmian. To także zaczyn nowych badań naukowych, wyznaczanie nowych celów, czyli promocja postępu. 

Jak pan ocenia program sesji satelitarnej Siemens Healthcare pt. „Choroba wieńcowa — postępy obrazowania” pod kątem kreowania potrzeb i zainteresowania technikami obrazowania? 

Sesja ta znakomicie wpisuje się w hasło kongresu dotyczące nowoczesnego obrazowania serca i naczyń. Posłużenie się chorobą wieńcową dla zilustrowania postępu obrazowania wieloma metodami jest doskonałym wyborem, bowiem na tym polu dokonał się ogromny postęp. Obrazowanie tętnic wieńcowych to już nie tylko inwazyjna koronarografia, ale coraz częściej tomografia komputerowa, szczególnie u chorych niskiego ryzyka. Wybór sposobu terapii opiera się m.in. na określeniu wielkości obszaru niedokrwienia, który prowokujemy poprzez obciążenie, do czego wykorzystujemy echokardiografię, scyntygrafię lub rezonans magnetyczny serca. Ale nowoczesna diagnostyka inwazyjna to także wiele nowych informacji diagnostycznych i rokowniczych. Wszystko to zostanie przedstawione przez wybitnych ekspertów z różnych dziedzin, dlatego jestem przekonany o sukcesie tej sesji. 

 

O kim mowa

Prof. dr. hab. n. med. Piotr Hoffman kieruje Kliniką Wad Wrodzonych Serca w Instytucie Kardiologii w Warszawie. Diagnostyka obrazowa wad wrodzonych i nabytych oraz optymalizacja i wykorzystanie kliniczne diagnostyki ultradźwiękowej w kardiologii to główne zainteresowania zawodowe profesora.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.