NIPiP: Posłowie PiS chcą odebrać dodatki medykom "z pierwszej linii frontu"

EG
opublikowano: 30-10-2020, 13:28

„Absurdem jest przyznanie jednego dnia pielęgniarkom i położnym realizującym świadczenia zdrowotne wobec osób chorych na COVID-19 lub z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 prawa do 200 proc. wynagrodzenia zasadniczego, a drugiego dnia odebranie jej wszystkim pracownikom medycznym – poza tymi, którzy decyzjami wojewodów zostali skierowani do tej pracy” – w ten sposób Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych odniosła się do przyjętej przez Sejm ustawy covodowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

28 października Sejm uchwalił nowelizację tzw. ustawy covidowej. Zmienia ona przyjęte dzień wcześniej przepisy, które zakładały dodatek do pensji dla wszystkich pracowników ochrony zdrowia.

iStock

Fatalny styl pracy nad nowymi przepisami zarzucał już posłom samorząd lekarski. Dziś do lekarzy dołączają pielęgniarki i położne, które również krytykują nie tylko same zapisy, ale zarzucają też politykom ignorowanie strony społecznej i tworzenie prawa w pośpiechu.

"Panujące standardy legislacyjne, podejmowane przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w których strona społeczna jest pomijana i eliminowana z procesu opiniowania to nic innego, jak ignorancja i totalny brak zrozumienia obecnej sytuacji. Nasz samorząd zawodowy wnioskował o dodanie do Ustawy zapisu, który gwarantowałby wyższe wynagrodzenie wszystkim pielęgniarkom, pielęgniarzom i położnym, które mają kontakt z pacjentem zakażonym lub podejrzewanym o zakażenie, a nie tylko tym, którzy powołani są do takiej pracy decyzjami administracyjnymi. Proponowane przez nas zmiany zapisów zapewniłyby równe traktowanie wszystkich medyków. Pozbawienie zwiększonego wynagrodzenia osób biorących udział w walce z epidemią jest wyrazem ogromnej arogancji parlamentarzystów wybranych w demokratycznych wyborach, której w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zrozumieć" - czytamy w stanowisku Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Samorząd pielęgniarki wskazuje, że przyjęte przepisy dzielą środowisko medyczne, szkodzą pacjentom i medykom, a przede wszystkim są skrajnie nieodpowiedzialne ze względu na szybki rozwój pandemii COVID-19 i dramatycznych brakach kadrowych.

"W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych działania te należy uznać za wysoce szkodliwe. W tak trudnej sytuacji kadrowej i epidemiologicznej doprowadzą do konfliktów i podzielenia środowiska medycznego. Czy zatem można to nazwać działaniem dla dobra systemu ochrony zdrowia? Czy to rzeczywisty wyraz troski o finanse państwa? Odpowiedź może być tylko jedna – to absurdalne działania, które zaszkodzą i personelowi medycznemu, i pacjentom!" - podsumowuje NIPiP.

PRZECZYTAJ TAKŻE: NIL o nowelizacji ustawy covidowej: Prawo uchwala się dziś w szaleńczym tempie bez uwzględnienia głosu środowiska

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.