NIL: Mniej pieniędzy na zdrowie niż zapowiadano

EG/PAP
opublikowano: 19-03-2019, 14:06

Nieprawidłowa metoda liczenia gwarantowanych nakładów na ochronę zdrowia tylko w 2018 roku uszczupliła pulę środków o prawie 10 miliardów złotych – wskazuje samorząd lekarski. Andrzej Matyja jeszcze w lutym poprosił resort zdrowia o szczegółową informację dotyczącą realizacji zapisów ustawy określającej wysokość nakładów na ochronę zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia finansowanie służby zdrowia ma do 2024 r. stopniowo wzrastać aż osiągnie 6 proc. PKB. Wysokość środków w latach 2018-2023 nie może być niższa niż: 4,78 proc. PKB w 2018 r.; 4,86 proc. PKB w 2019 r.; 5,03 proc. PKB w 2020 r.; 5,3 proc. PKB w 2021 r.; 5,55 proc. produktu krajowego brutto w 2022 r. oraz 5,8 proc. produktu krajowego brutto w 2023 r. Samorząd lekarski ma jednak wątpliwości co do realizacji tych zapewnień. W liście do ministra zdrowia Andrzej Jacyna poprosił o informację, poziom PKB z którego roku był brany pod uwagę przy obliczaniu kwoty przeznaczonej na zdrowie w latach 2018-2019.

PRZECZYTAJ TAKŻE: OZZL: Pacjenci i lekarze na dyżurach umierają. Rządzący, opamiętajcie się!

Brakuje 10 miliardów

Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło, że wskaźniki nakładów na ochronę zdrowia zostały zrealizowane. Wskazało, że w roku 2018 nakłady osiągnęły 4,86 proc. PKB, a w roku 2019 będzie to 4,92 proc. PKB. To wytłumaczenie nie usatysfakcjonowało samorządu lekarskiego.

"Niestety, w pełni potwierdziły się przypuszczenia co do przyjętej przez stronę rządową nieprawidłowej metody liczenia gwarantowanych nakładów na ochronę zdrowia. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło bowiem, że do planowania wydatków na ochronę zdrowia na rok 2019 przyjęta została historyczna wartość PKB z roku 2017, czyli sprzed dwóch lat. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego przyjmuje się historyczną wartość PKB sprzed dwóch lat? Równie dobrze można by przyjąć wartość PKB sprzed 20 lat, i już dzisiaj ogłosić, że osiągnięte zostało docelowe 6 proc. PKB" - wskazano w informacji opublikowanej na stronie NIL.

Taki sposób wyliczania środków na ochronę zdrowia nie będzie więc skutkował rzeczywistym zwiększeniem nakładów, a więc oczekiwanym przez lekarzy pacjentów skróceniem kolejek oraz poprawą jakości i dostępności świadczeń. Ponadto przyjęta metoda przesuwa zapowiadane osiągnięcie poziomu 6 proc. PKB o dwa lata, więc środowisko lekarskie i pacjenckie może czuć się słusznie oszukane.

"Mamy do czynienia z rażącym przykładem niedotrzymania przez Ministerstwo Zdrowia jednego z kluczowych warunków porozumienia z 8 lutego 2018 r. Na etapie zawierania porozumienia, ani na etapie prac legislacyjnych nad ustawą, nie wskazywano, że podstawą do dokonywania obliczeń nakładów na ochronę zdrowia będzie historyczna wartość PKB. Na taki zapis żaden z partnerów społecznych by się nie zgodził" – alarmuje NIL.

Działanie resortu zdrowia może w opinii samorządu lekarskiego skutkować protestami.

"Na najbliższym posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej, prezes Andrzej Matyja przedstawi propozycję zdecydowanego sprzeciwu wobec uszczuplania środków przeznaczonych na ochronę zdrowia, włącznie z wystawieniem władzom państwowym wezwania do zapłaty na kwotę 10 miliardów złotych, którą należy niezwłocznie przekazać na leczenie chorych" – informuje NIL.

Ministerstwo Zdrowia odpiera zarzuty

Resort broni przyjętej metody – poziom PKB wykorzystany przy wyliczaniu pochodził z obwieszczenia prezesa GUS, o czym byli poinformowani przedstawiciele rezydentów podpisujący w ich imieniu porozumienie z MZ. Mechanizm określania poziomu nakładów na zdrowie znajduje się w ustawie, której realizację krytykują lekarze od początku jego obowiązywania i nie był w części zasadniczej zmieniany podczas noweli przyspieszającej osiągnięcie 6 proc. PKB do roku 2024. Jak wskazuje MZ, samorząd lekarski nie wnosił żadnych uwag do nowelizacji ustawy na etapie publicznych uzgodnień.

"Wartość PKB jest ustalana, na potrzeby planowania, w oparciu o powszechnie znane zasady i kryteria, na podstawie wartości określonej w obwieszczeniu prezesa GUS za rok ubiegły. Oznacza to, że podczas prac nad projektem ustawy budżetowej na dany rok wykorzystywana jest ostatnia oficjalnie dostępna wartość produktu krajowego brutto wynikająca z obwieszczenia prezesa GUS. (…) Od kilku lat odnotowywany jest stały wzrost nakładów na ochronę zdrowia, zarówno po stronie budżetu państwa jak i Narodowego Funduszu Zdrowia – w 2019 r. w ustawie budżetowej i planach finansowych zabezpieczono środki o 7,5 mld wyższe niż w roku 2018 i o prawie 13 mld zł więcej niż w roku 2017" – zaznaczyła Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy MZ.

W ramach zwiększonych nakładów z budżetu państwa znaczna część środków przekazywana jest w formie dotacji do Narodowego Funduszu Zdrowia z przeznaczeniem na finansowanie świadczeń wysokospecjalistycznych, darmowych leków dla osób po 75 roku życia, leczenie osób nieubezpieczonych oraz zakup świadczeń zdrowotnych. Sama ustawa natomiast określa jedynie minimalny próg kwoty przeznaczanej na ochronę zdrowia, nie zakazuje więc jeszcze wyższego poziomu finansowania, jeśli pozwoli na to stan budżetu państwa.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dyrektorzy szpitali czekają na pieniądze z „ustawy 6%”

OZZL: Ochrona zdrowia nie jest priorytetem rządu

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.