Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Medycyna rodzinna

Nieterminowe dostawy szczepionek dezorganizują pracę przychodni

Opublikowano:

iStock

Lekarze Porozumienia Zielonogórskiego zaapelowali do hurtowni dostarczających szczepionki przeciwko COVID-19 do przychodni POZ o przestrzeganie terminów dostaw, a także o wcześniejszą informację, jeśli nie mogą ich dotrzymać.

Czytaj więcej o:

Koronawirus SARS-CoV-2Medycyna rodzinnaSystem ochrony zdrowiaSzczepienia

PAP


Lekarze Porozumienia Zielonogórskiego wyjaśnili, że w mijającym tygodniu takie problemy pojawiły się w różnych regionach kraju, nie tylko dezorganizując pracę przychodni, ale także powodując stres pacjentów zapisanych na szczepienie przeciw COVID-19.

"Tym większy, że jest to akurat grupa osób najstarszych, zasługujących na szczególne traktowanie" – zaznaczyli w komunikacie prasowym.

Kierowniczka przychodni POZ w Białymstoku, lekarka rodzinna Porozumienia Zielonogórskiego Joanna Szeląg opisała sytuację w jej placówce związaną z opóźnieniem dostaw szczepionek. Zaznaczyła, że telefoniczną informację o opóźnieniu dostawy, zaplanowanej na poniedziałek, przychodnia otrzymała z hurtowni w piątek po południu. Według otrzymanej informacji szczepionki miały dotrzeć do przychodni dzień później, czyli we wtorek.

"Mieliśmy niewiele czasu, by zmienić grafik i zawiadomić zapisanych na ten dzień pacjentów, ale zrobiliśmy to. We wtorek szczepionki nie dotarły, otrzymaliśmy je dopiero w środę. Pacjenci się denerwowali, zdezorientowane starsze osoby już zaczęły wątpić, czy kiedykolwiek dojdzie do szczepienia. W rezultacie szczepienia z całego tygodnia byliśmy zmuszeni przeprowadzić w ciągu dwóch dni. Wiązało się to nie tylko z “przestawieniem” naszych seniorów, ale też reorganizacją pracy zespołów szczepiennych. A przecież poza szczepieniami przyjmujemy też innych pacjentów" – zaznaczyła.

Joanna Szeląg podkreśliła też, że "seniorzy zapisani na szczepienia to nie spis nazwisk w tabelkach, ale ludzie – często niesamodzielni, potrzebujący pomocy bliskich".

"Są wśród nich osoby mieszkające samotnie, których dzieci brały urlopy i przyjeżdżały z odległych nieraz miejsc po to tylko, by zaprowadzić je do przychodni. Zmiana terminu w ostatniej chwili działa jak efekt domina – dezorganizując pracę i życie wielu osób. Jeśli już są problemy z logistyką, to przynajmniej warto się postarać i usprawnić komunikację. Czasem wystarczy telefon, pod warunkiem że wykonany z wyprzedzeniem w granicach rozsądku. Szanujmy się nawzajem" – dodała lekarka.

ZOBACZ TAKŻE:W pierwszym etapie szczepionką AstraZeneca będą szczepieni wyłącznie nauczyciele

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


GIS: we wrześniu przeciw grypie zaszczepiło się ponad 700 tys. osób

Profilaktyka

We wrześniu zarejestrowano ponad 700 tys. szczepień przeciwko grypie - poinformował w czwartek 1 października Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Dodał, że w wielu...