Niedzielski o protestujących medykach: uprawiają skrajny i cyniczny populizm

opublikowano: 16-09-2021, 14:28

Szef Ministerstwa Zdrowia utrzymuje, że realizacja postulatów przedstawionych przez Komitet Protestacyjno-Strajkowy jest nierealna, a medycy nie chcą podjąć realnego dialogu. - Postulat 17-18 tysięcy zł minimalnego wynagrodzenia dla lekarza specjalisty jest nieprzyzwoity - powiedział w Sejmie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu Adam Niedzielski wraz z wiceministrem Waldemarem Kraską przedstawiali posłom informacje dotyczące walki z pandemią COVID-19 oraz dialogu z protestującymi medykami.

Adam Niedzielski, minister zdrowia
MZ

Niedzielski zarzuca opozycji hipokryzję

Szef MZ ocenił, że publiczna debata wokół wynagrodzeń w ochronie zdrowia została zdominowana przez emocje i bardziej przypomina polityczne przepychanki niż realny dialog. Skrytykował za to posłów opozycji, wskazując jednocześnie, że są oni zdolni do merytorycznej rozmowy o ochronie zdrowia. Jako przykład podał dyskusję wokół dodatków covidowych, której pokłosiem było przyznanie dodatków pracownikom niemedycznym.

- Widzę, że dzisiejsza debata nie będzie dotyczyła tego, jak pomóc pracownikom ochrony zdrowia, ale będzie debatą o hipokryzji. Pan także rządził przez kilka długich lat – tymi słowami zwrócił się Adam Niedzielski do Władysława Kosiniaka Kamysza, na którego wniosek temat podjęto na posiedzeniu.

- Dziś mamy sytuację, w której ci, którzy nie potrafili rozwiązać problemów ochrony zdrowia, bo one się nawarstwiały przez wiele lat państwa rządów, doprowadzili do tego, że musimy reagować ze zdwojoną energią. Ta zdwojona energia to np. radykalne podniesie nakładów na ochronę zdrowia – dodał.

Jako przykład efektów wydatkowanych pieniędzy podał unowocześnienie sprzętu i infrastruktury, poszerzanie listy leków i terapii obejmowanych refundacją i wzrost wynagrodzeń.

- Przypomnę, że rezydenci, którzy są dziś państwa przyjaciółmi, mieli zamrożone wynagrodzenia na poziomie 3 tysięcy złotych, podobnie jak pozostali pracownicy w administracji publicznej. (…) Wynagrodzenia rezydentów zaczęły rosnąć od 2016 r. i wzrosły o ponad 70 proc. – powiedział Adam Niedzielski.

Jego zdaniem sam wzrost nakładów nie rozwiąże problemów systemu opieki zdrowotnej. W tym kontekście przypomniał o innych zainicjowanych przez resort działaniach: zwiększeniu liczby miejsc na studiach medycznych, większej liczbie miejsc rezydenckich i szkół kształcących personel pielęgniarski i położne, a także o przygotowywanych ustawach o reformie szpitalnictwa i jakości w ochronie zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze o retoryce rządu: jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

Niedzielski: Komitet Protestacyjno-Strajkowy nie chce podjąć realnego dialogu

Przypomniał też genezę sporu z medykami: wraz z opanowywaniem poprzedniego wzrostu zakażeń MZ chciało się wycofać z dodatków covidowych dla medyków, ponieważ systematycznie zmniejszało się obłożenie szpitali. Resort zaprosił wówczas do rozmów, jak poinformował Niedzielski, pracodawców i związki zawodowe – w tym także Forum Związków Zawodowych – o tym, w jaki sposób właściwie ten proces przeprowadzić. Wówczas pojawił się postulat nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w OZ.

- Beneficjentem tego rozwiązania było 250 tysięcy medyków: 100 tys. pielęgniarek i 16 tys. lekarzy – podkreślił.

W ramach zespołu trójstronnego uzgodniono wówczas, że nowelizacja ustawy to nie koniec dyskusji o wynagrodzeniach, ale że resort zajmie się w pierwszej kolejności ustawą zwiększającą nakłady na zdrowie do 7 proc. PKB. Minister podkreślił, że mimo to dialog trwał nadal.

Protestujący, zdaniem Niedzielskiego, nie chcą konstruktywnie rozmawiać, a realizacja ich postulatów jest nierealna. Formę rozmowy o wynagrodzeniach, jaką wybrali medycy, minister nazwał skrajnym cynizmem i populizem.

- Postulat 17-18 tysięcy zł minimalnego wynagrodzenia dla lekarza specjalisty jest nieprzyzwoity. (…) Postanowiliśmy więc wrócić do rozmowy w ramach zespołu trójstronnego, choć FZZ zespół opuściło – powiedział.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Piotr Bromber: trzeba być mocno złośliwym, aby twierdzić, że w ochronie zdrowia nic się nie zmienia od 30 lat

Ptok: jesteśmy gotowi do dialogu, ale nie z ministrem Niedzielskim

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.