Niedzielski: dopuszczamy mieszanie szczepionek, możliwa regionalizacja obostrzeń

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 23-07-2021, 13:50

Zegar tyka. W apogeum czwartej fali możemy mieć nawet 15 tys. zakażeń dziennie. Czy rozważamy regionalizację obostrzeń w zależności od poziomu wyszczepienia? Tak, absolutnie tak - powiedział w piątek (23 lipca) minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

- Nie zadajemy sobie już pytania, czy będziemy mieli do czynienia z czwartą falą, tylko kiedy ona nastąpi i jaka będzie jej intensywność. Wszystkie analizy wskazują, że ta fala będzie się rozpędzała. W ujęciu tygodniowym już mamy przyrosty rzędu 20 proc. i więcej - mówił 23 lipca Adam Niedzielski podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michałem Dworczykiem oraz p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem.

– Im wyższy poziom wyszczepienia, tym mniejsze ryzyko, że opieka zdrowotna w wyniku dużej liczby zakażonych przestanie być wydolna. A z tym są związane wszelkie decyzje dotyczące obostrzeń - podkreślił szef resortu zdrowia.

Niedzielski: mieszanie szczepionek, mobilne punkty szczepień

Jak poinformował minister zdrowia, resort przygotował rozwiązania, które mają zachęcić Polaków do szczepień przeciw COVID-19. Zaznaczył, że według rządowych analiz chętnych do zaszczepienia się jest ok. 70 proc. populacji, więc - jak zaznaczył Niedzielski - cały czas jest przestrzeń na działania zachęcające, motywujące, a nie przymuszające.

- Chcieliśmy zająć się grupą tych osób, które odnotowały niepożądane odczyny poszczepienne (NOP) po pierwszym szczepieniu. Chcemy dopuścić możliwość mieszania szczepionek. Będzie to warunkowane zgłoszeniem NOP. Jeżeli ktoś zastosował jeden z preparatów, po którym wystąpiły niepożądane odczyny, może chociażby zastosować preparat mRNA, który w obiegowej wiedzy - bo niekoniecznie tak jest w każdym przypadku - oznacza mniejsze ryzyko wystąpienia tego odczynu. To rozwiązanie będzie wydane dziś w formie komunikatu - zapowiedział Niedzielski.

Minister zdrowia Adam Niedzielski nie wyklucza regionalizacji obostrzeń. Kryterium ma być poziom zaszczepienia przeciw COVID-19.
archiwum

Jak dodał, "sprawdzaliśmy efektywność stosowania tych schematów mieszanych i ona paradoksalnie w obliczu pojawiających się nowych mutacji daje gwarancję, możliwość utrzymania wysokiej odporności - nie tylko w kontekście zakażeń, ale ochrony przed ciężkim przebiegiem COVID-19".

- Udało nam się też wypracować pewien schemat współpracy, który będzie premiował tych lekarzy rodzinnych, którzy uzyskają wysoki poziom wyszczepienia na swojej liście pacjentów - powiedział minister zdrowia.

Poinformował ponadto, że celem będzie docieranie do tych regionów, w których jest trudno się zaszczepić, m.in z powodu rożnych problemów logistycznych. - Jest idea mobilnych zespołów szczepień - zaznaczył.

Na stole regionalizacja obostrzeń i obowiązkowe szczepienia medyków

Co z obowiązkowymi szczepieniami niektórych grup? Czy planowane są udogodnienia dla zaszczepionych i utrudnienia dla niezaszczepionych? Czy przywidywany jest kolejny lockdown? - pytali dziennikarze ministra zdrowia.

- Na razie staramy się oddziaływać na motywacje pacjentów do szczepienia. Oczywiście rozważamy scenariusz obowiązku szczepień - w pierwszej kolejności zastanawiamy się nad szczepieniem medyków, ale decyzje nie zostały jeszcze podjęte. To samo jeśli chodzi o rozwiązania dotyczące różnicowania dostępu do rożnych usług ze względu na fakt bycia zaszczepionym - mówił Niedzielski.

Na pytanie, czy będzie regionalizacja obostrzeń ze względu na liczbę zaszczepionych osób w danym regionie, odpowiedział: - Tak, absolutnie tak. Kryterium wprowadzania ewentualnych obostrzeń to przede wszystkim zagrożenie dla wydolności opieki zdrowotnej, a to ryzyko zależy od poziomu wyszczepienia.

Minister zdrowia podkreślił, że najbardziej narażoną grupą na nowe zakażenia - głównie wariantem Delta - są osoby najbardziej mobilne, w wieku 40-60 lat.

- Mamy systematyczny wzrost udziału wariantu Delta w ogólnej liczbie badanych przez nas mutacji wirusa. W tej chwili ten parametr wzrósł do poziomu 60 proc. Przeprowadziliśmy też analizy scenariuszy czwartej fali pandemii. Ten najgorszy mówi, że w apogeum może być 10-15 tys. zakażeń na dobę, ale z mniejszym o 40 proc. poziomem hospitalizacji w stosunku do trzeciej fali. Wariant minimalny to tysiąc zakażeń, bez wyraźnej górki - podsumował Niedzielski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dworczyk o znaczącym spadku liczby szczepień. Pomogą POZ i koła gospodyń?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.