Nie tylko choroby zakaźne „płyną” z falą uchodźców. Ostatni dzwonek na przygotowanie systemu

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 30-03-2022, 17:03

Zwiększona liczba zachorowań w kraju na odrę, gruźlicę czy od lat niespotykane polio - to zagrożenia, na jakie musi się przygotować system ochrony zdrowia w związku z masowym przybywaniem do nas obywateli Ukrainy. Dużym zagrożeniem mogą okazać się też oporne na antybiotyki drobnoustroje. - To ostatni dzwonek na medyczne przygotowanie do tego, by sytuacja epidemiologiczna pozostała stabilna w kraju - ostrzegają specjaliści.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Część obywateli Ukrainy było szczepionych przeciwko COVID-19 preparatami, które nie są uznawane w Polsce i w praktyce te osoby powinny być szczepione u nas od początku - wskazywał dr Grzesiowski.
iStock

Nadchodzące tygodnie - jak przypominają lekarze - to czas na medyczne zabezpieczenie przybywających do Polski obywateli Ukrainy w kontekście chorób zakaźnych, zwłaszcza w związku z trwającą pandemią COVID-19.

Sytuacja epidemiologiczna w Polsce jest stabilna, czy taka pozostanie?

- Profilaktyka w postaci odpowiednich szczepień i przyjmowanie leków, np. przeciwgruźliczych, to najlepsze zabezpieczenia przed wieloma chorobami zakaźnymi - mówił dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, w trakcie środowego (30 marca) posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Szczepień i Promocji Zdrowia.

W trakcie spotkania eksperci, politycy oraz przedstawiciele instytucji państwowych rozmawiali o wyzwaniach związanych z przybywającą do Polski falą uchodźców.

Posłanka (KO) Barbara Nowacka otwierając dyskusję pytała ekspertów, czy wciąż stoimy przed możliwością zatrzymania ryzyka pojawienia się w kraju większej liczby chorych zakaźnie, lub co gorsza - powrotu chorób takich jak polio, których u nas nie było od lat, a które są spotykane w Ukrainie. Parlamentarzystka pytała przedstawicieli resortu zdrowia i GIS, jakie działania zostały już podjęte, a jakie jeszcze muszą się pojawić, aby sytuacja epidemiologiczna w kraju pozostała stabilna.

Najważniejsze są szczepienia

Dr Grzesiowski zwrócił uwagę, że w pierwszej kolejności, zważywszy na trwającą pandemię, należy szeroko promować szczepienia przeciw COVID-19 wśród przybywających uchodźców. - Spływają do nas informacje, że ok. 30 proc. testowanych uchodźców ma wynik pozytywny. To osoby, które nie będą izolowane, bo przepisy już tego nie wymagają, więc w ich środowisku wirus będzie się szerzył. To będzie generować negatywne skutki na sytuację epidemiologiczną w kraju - stwierdził i dodał, że o ile cieszy fakt, że na potrzeby uchodźców zabezpieczono punkty szczepień, to potrzeba działań zachęcających do nich.

- Część obywateli Ukrainy było szczepionych preparatami, które nie są u nas uznawane i w praktyce te osoby powinny być szczepione u nas od początku, a one tego często nie chcą. Do tego dochodzą też problemy z innymi szczepieniami - zaznaczył ekspert. Jak wyjaśniał, sam kalendarz szczepień polski i ukraiński bardzo się nie różnią. Różnicę stanowią szczepienia przeciwko pneumokokom, ale problemem jest niska wyszczepialność obywateli Ukrainy.

Różnice między Polską a Ukrainą w realizacji obowiązkowych szczepień

Jak wskazywała Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego, Państwowa Inspekcja Sanitarna ustaliła, że są duże rozbieżności dotyczące realizacji Programu Szczepień Ochronnych. - Oficjalne dane płynące z ukraińskiego resortu zdrowia wskazują, że wyszczepienie dzieci na choroby zakaźne sięga ok. 50 proc., a dane z innych ośrodków, do jakich dotarliśmy, wskazywały, że faktycznie ten poziom sięga ok. 30 proc., więc ryzyko zawleczenia chorób zakaźnych z tego kraju do Polski jest poważne - komentowała.

Jak podkreślano w trakcie dyskusji, dziś priorytetem jest więc monitorowanie sytuacji epidemiologicznej pod tym względem w miejscach, gdzie są duże skupiska uchodźców oraz działania profilaktycznie, czyli angażowanie się w pozyskiwanie informacji dotyczących dotychczas zrealizowanych szczepień.

- W Polsce mamy przepis o chorobach zakaźnych, który wskazuje, że obowiązek szczepień dotyczy osób przebywających na terytorium naszego kraju po 3 miesiącach. Ale w sytuacji tak masowego napływu osób z obszaru, gdzie system opieki zdrowotnej jest słabszy, powinniśmy od razu uruchomić możliwość pozyskiwania informacji dotyczących szczepień i umożliwić szybkie skorzystanie z takiej profilaktyki. Dziś mamy w kraju sporą grupę noworodków, które przyszły na świat już w Polsce. Te dzieci nie powinny czekać do trzeciego miesiąca na objęcie ich programem szczepień - komentował dr Grzesiowski. Jak mówił, pozostaje też do rozstrzygnięcia kwestia, czy w takiej sytuacji, gdy takie szczepienie będzie zrealizowane przed terminem 3 miesięcy - będzie ono bezpłatne.

Szczepienia akcyjne

Jak podkreślił ekspert NRL, ważnym rozwiązaniem jest umożliwienie szczepień akcyjnych związanych z sytuacją wystąpienia ogniska epidemicznego i zapewnienia potrzebnych na ten cel szczepionek. Doktor zaznaczył, że w kontekście chorób zakaźnych ważne jest też aktywne testowanie.

- Dobra informacją jest to, że Krajowe Centrum AIDS ma otrzymać dodatkowe środki na testowanie uchodźców. To ważna informacja, bo musimy w sposób aktywny pozyskać informacje na temat zdrowia tych osób, które do nas przybyły. Ale równie ważne jest, aby objąć je opieką. I tu trzeba zabezpieczyć też środki na takie leczenie, które w przypadku np. gruźlicy lekoopornej jest kosztowne. Trzeba też przygotować się na to organizacyjnie, uwzględniając, że w Polsce gruźlicę leczy się w izolacji, która może trwać nawet rok - zwracał uwagę dr Grzesiowski, podkreślając, że gruźlica jest wśród obywateli Ukrainy zdecydowanie bardziej rozpowszechniona niż w Polsce.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienia ochronne dla Ukraińców. MZ określiło w rozporządzeniu 5 chorób o największym zagrożeniu dla zdrowia publicznego

Uwaga na drobnoustroje lekooporne!

Dr Grzesiowski wskazywał, że kolejnym zagrożeniem, na jaki nasz system musi się przygotować, jest pojawienie się bakterii lekoopornych. - To są całe zbiory drobnoustrojów, których występowanie w Ukrainie jest na wyższym poziomie niż w Polsce. To jest zagrożenie, które może dotyczyć każdego ośrodka zajmującego się leczeniem uchodźców. Musimy być na to bardzo wyczuleni i takie badania przesiewowe powinny być podejmowane w zakresie oceny kolonizacji tymi bakteriami pacjentów przybywających do lecznic. A już słyszałem o tym, że w szpitalach pojawiają sie ogniska takich drobnoustrojów - podsumował.

Dariusz Poznański, dyrektor departamentu zdrowia publicznego w MZ, podkreślił, że leczenie obywateli Ukrainy jest już prawnie uregulowane i wskazał, że w kwestii leczenia takich chorób zakaźnych jak gruźlica też obowiązują stosowne rozwiązania, w przypadku których obywatelstwo chorego nie ma znaczenia. Potwierdził, że w przypadku pojawienia się ognisk epidemicznych resort zdrowia dopuszcza możliwość szczepień tzw. akcyjnych. Odnosząc się do kwestii związanych z leczeniem uchodźców w kontekście gruźlicy czy AIDS, w kraju zabezpieczono zapas leków na zwiększoną populację takich chorych.

W trakcie spotkania podkreślano, że wraz z uchodźcami pojawiają się nie tylko ryzyka wzmożonej zachorowalności na tak groźne choroby jak odra czy gruźlica, ale też widać już wzrost przypadków ospy, krztuśca, ale też chorób, które szerzą się błyskawicznie jak rotawirusy, co może mieć duże znaczenie w kontekście wejścia ukraińskich dzieci do naszego systemu oświaty.

Jak zaznaczyła Izabela Kucharska, w tej grupie widać też problemy związane z zakażeniem pasożytami wewnętrznymi.

Zdaniem ekspertów w obecnej sytuacji, poza możliwością zapewnienia opieki medycznej, pilnie należy przygotować plan, jak dotrzeć do uchodźców z informacjami dotyczącymi profilaktyki. W opinii wiceprezydent Sopotu Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim ważną rolę mogłyby tu odegrać POZ-y, do których trafiają obywatele Ukrainy, oraz placówki oświatowe, gdzie przyjmowane są dzieci uchodźców. Zdaniem posłanki Marceliny Zawiszy taka rolę mogłyby też odegrać ośrodki medycyny pracy, do których też zaczynają zgłaszać się obywatele Ukrainy, którzy zostali u nas oficjalnie zatrudnieni.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rzecznik MZ: obowiązkowe szczepienia na odrę, błonicę, gruźlicę i polio dla Ukraińców

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.