Możliwości detekcji zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w ślinie

dr n. med. Michalina Szymczak-Paluch, Zakład Patologii Jamy Ustnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
opublikowano: 07-10-2021, 08:09

Obecnie coraz większą rolę przypisuje się możliwości wykorzystania śliny jako potencjalnego materiału do różnorodnych badań laboratoryjnych, w tym do badań przesiewowych w kierunku COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ze względu na znane typy transmisji wirusa SARS-CoV-2, do których należą: droga kontaktowa, kropelkowa i aerozolowa, do wykrywania zakażenia najczęściej wykorzystywane są wymazy z nosogardzieli.
iStock

Infekcja koronawirusem 2 (SARS-CoV-2) należy do ciężkiego, ostrego zespołu oddechowego, który po raz pierwszy został zdiagnozowany w Wuhanie w Chinach w listopadzie 2019 r., a następnie wywołał trwającą już niemal dwa lata pandemię.

Niewygodne wymazy z nosogardzieli

W celu diagnostyki choroby COVID-19 wykorzystuje się głównie badanie z pomocą metody RT-PCR, którego celem jest wykrycie materiału genetycznego wirusa.

Ze względu na znane typy transmisji SARS-CoV-2, do których należą: droga kontaktowa, kropelkowa i aerozolowa, do wykrywania zakażenia najczęściej wykorzystywane są wymazy z nosogardzieli. Niestety, ten typ badania niesie za sobą wiele niedogodności związanych z dyskomfortem oraz bólem odczuwanym przez pacjentów, a także z zagrożeniem wytwarzania potencjalnie zakaźnego aerozolu, co powoduje zdecydowaną niechęć do przeprowadzania testów oraz wymaga stosownego przeszkolenia personelu medycznego.

Zalety pobierania próbek z jamy ustnej

Według najnowszych hipotez naukowych, jama ustna może odgrywać ważną, a nawet kluczową rolę w patogenezie i przebiegu infekcji SARS-CoV-2, a także w diagnostyce aktywnego zakażenia. Ponieważ jama ustna może być aktywnym miejscem infekcji oraz ważnym rezerwuarem SARS-CoV-2, skłania to do przypuszczeń, że próbki do badań pobrane z tej właśnie okolicy będą w przyszłości wykorzystywane na szeroką skalę.

Należy pamiętać, że cała powierzchnia jamy ustnej, zarówno zębów, jak i błony śluzowej, jest skolonizowana przez różnorodne drobnoustroje, które odgrywają rolę fizjologicznej flory bakteryjnej oraz patogenów.

Wykorzystanie śliny niestymulowanej

Obecnie coraz większą rolę przypisuje się możliwości wykorzystania śliny jako potencjalnego materiału do różnorodnych badań laboratoryjnych. Wykorzystanie technik laboratoryjnych umożliwia detekcję stężenia wielu biomarkerów. Ślina jako materiał do analiz laboratoryjnych ma szereg zalet, dzięki którym badanie jej zyskuje na popularności.

Przede wszystkim pobranie materiału do badań, w przeciwieństwie do pobrania krwi, odbywa się bezinwazyjnie. Może być zatem powtarzane dowolnie często, bez potencjalnego zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa pacjenta. Dodatkowo takie pobranie nie naraża pacjentów na niepotrzebny stres, nie powoduje ubytku tkanek oraz urazów mechanicznych, co czyni ślinę bardzo korzystnym materiałem do badań.

Obecnie najczęściej wykorzystuje się ślinę niestymulowaną, szczególnie gdy celem badania jest oznaczenie stężenia różnorodnych markerów możliwych do wykrycia w ślinie. Jest to związane z faktem, że ślina niestymulowana zawiera mniejszą ilość wody niż stymulowana, ma niezmienione pH, a stężenie poszukiwanych biomarkerów jest w niej zdecydowanie wyższe niż w ślinie stymulowanej.

Ślina, która może być z powodzeniem pobierana samodzielnie przez pacjentów, zdaje się być dobrym materiałem do badań przesiewowych w kierunku COVID-19. Oprócz możliwości samodzielnego jej pobierania, ważna jest też możliwość odbioru materiału przez personel, który nie wymaga specjalistycznego przeszkolenia.

Badania wskazują, że czułość i swoistość badania śliny jest nieco mniejsza lub podobna do innych typów próbek. Zastrzeżenie jednak budzi inny aspekt, a mianowicie fakt, że ślina jest złożoną biomieszaniną. Może ona składać się nie tylko z wydzieliny gruczołów ślinowych, ale również płynu z kieszonek dziąsłowych, krwi oraz biofilmu bakteryjnego, a stężenie tych substancji zależy m.in. od sposobu jej pobrania. Innym problemem może też być możliwość dokonania oszustwa w przypadku pobierania próbki przez pacjentów bez zewnętrznego nadzoru.

Biorąc pod uwagę wskazane argumenty, możliwe jest, że badania laboratoryjne śliny staną się alternatywną metodą detekcji i diagnozy COVID-19. Bezinwazyjność pobierania materiału i brak wytwarzania aerozolu czynią tę metodę badania dużo mniej uciążliwą i bezpieczniejszą od innych. Na uwagę zasługuje także to, że metoda pobierania materiału do badania jest bardzo prosta, a wyniki diagnostyczne są obiecujące.

Piśmiennictwo:

  1. Teo A.K.J., et al.: Saliva is more sensitive than nasopharyngeal or nasal swabs for diagnosis of asymptomatic and mild COVID-19 infection. Sci. Rep. 2021, 11.1: 1-8.
  2. Hanege F.M., et al.: SARS-CoV-2 Presence in the Saliva, Tears, and Cerumen of COVID-19 Patients. Laryngoscope 2021, 131.5: E1677-E1682.
  3. Pasomsub E., et al.: Saliva sample as a non-invasive specimen for the diagnosis of coronavirus disease 2019: a cross-sectional study. Clin. Microbiol. Infect. 2021, 27.2: 285. e1-285. e4.
  4. Ku C.W., et al.: Validation of self-collected buccal swab and saliva as a diagnostic tool for COVID-19. Int. J. Infect. Dis. 2021, 104: 255-261.

PRZECZYTAJ TAKŻE: ECDC o testach na COVID-19: w pewnych sytuacjach ślina może zastąpić wymaz z nosogardzieli

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.