Zdrowie
Powraca dyskusja o łączeniu pracy w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia
Opublikowano:
Gdzie ma pracować lekarz, a gdzie nie? Odpowiadam: gdzie tylko sobie zażyczy, gdzie go potrzebują i będą szanować. Znowu w publicystyce powraca dylemat łączenia stanowisk w publicznej ochronie zdrowia oraz w prywatnych szpitalach i pracowniach diagnostycznych.
Czytaj więcej o:
FelietonOjcem chrzestnym tej nieszczęsnej fuzji pracy w państwowej ochronie zdrowia i prywatnych gabinetach ordynatorsko-profesorskich, a także cichego przyzwolenia na przyjmowanie tzw. dowodów wdzięczności dla reszty lekarskiego pospólstwa był sowiecki aparatczyk i wicepremier stalinowskiego reżimu Hilary Minc. Potem wtórował mu sam Władysław Gomułka. Ówcześni luminarze medycyny, wytypowani i wspierani przez reżim, mogli udzielać informacji o stanie zdrowia swoich szpitalnych podopiecznych z dala od szpitali i klinik w swoich willach lub apartamentach, zwanych szumnie gabinetami.
Nie miało to nic wspólnego z dzisiejszymi indywidualnymi praktykami lekarskimi, które podlegają nadzorowi okręgowych izb lekarskich i urzędów skarbowych.
Udostępnij artykuł: