Zdrowie
Ostrzej, ale bez skalpela: Świat po końcu świata
Opublikowano:
Myślę, że kiedyś nasze prawnuki, zamiast dotychczasowej feralnej trzynastki — synonimu pecha, będą wystrzegać się dwóch złączonych ku sobie dwudziestek (2020).
Czytaj więcej o:
FelietonMarek Stankiewicz, stankiewicz@hipokrates.org
Z wolna realizuje się futurystyczne proroctwo apokalipsy, obecnej dotychczas w filmach amerykańskich, ostrzegających ludzkość przed Imperium Zła, Al-Kaidą czy wreszcie Planetą Małp. Ale tam dominowały zniszczenia materialne i uszkodzenie struktury kuli ziemskiej.
Tymczasem współczesna natura może trwać spokojnie i przyglądać się, jak jeden z najmniejszych jej przedstawicieli konsumuje kolejne ludzkie istnienia i naigrywa się z osiłków, którzy ośmielają się ogłaszać wygraną rundę w morderczym z nim pojedynku.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: