Zdrowie
Ostrzej, ale bez skalpela: Patrioci 600 plus
Opublikowano:
Marek Stankiewicz Archiwum
Medycyna, pomimo politycznych zawirowań, pozostaje wciąż marzeniem tysięcy maturzystów. Współczesnej młodzieży jakoś nie zniechęca niedostatek finansowania ze środków publicznych ani coraz dłuższe kolejki do zabiegów i operacji. Nie wspominając już o dziadowskim wynagrodzeniu po sześciu piekielnie pracowitych latach studiów. Oni twierdzą, że to sami naprawią. Ale prawdziwe ich dylematy rozpoczynają się dopiero po studiach.
Czytaj więcej o:
FelietonDyplom lekarza to nie zawsze przepustka do kariery, gwarantującej na starcie ciepłą posadę, apartament, prywatną szkołę dla dzieci, do której wozi się je wypasioną bryką, podarowaną przez wdzięcznych rodziców. Chociaż czasem i tak bywa.To jest na ogół harówka wieczorami i po nocach w szpitalach przez kolejne co najmniej 4-5 lat, zanim rezydenturę zwieńczy egzamin specjalizacyjny. W tzw. międzyczasie rodzą im się dzieci, którymi trzeba się na co dzień zaopiekować.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: