Zdrowie
Ostrzej, ale bez skalpela: Pandemiczne kuglowanie
Opublikowano:
Podobno dzień po dniu, niemal od dekady jesteśmy coraz bliżej prawdy. Ale prawda niejedno ma imię. Manipulacja statystykami i epidemiologiczną terminologią wręcz kwitnie. Właściwie nie wiemy, kto gromadzi dane o zachorowaniach, a kto je potem ogłasza. Różnice opinii ekspertów są widoczne gołym okiem. Liczba zgonów jest niewspółmierna do zakażeń. 60 proc. pozytywnych wyników testów na obecność wirusa zwala z nóg. Europa szykuje się na obostrzenia również w nadchodzącej zimie. Austria już wprowadziła narodową kwarantannę i planuje masowo testować obywateli, by mieć „w miarę bezpieczne święta”.
Czytaj więcej o:
FelietonMarek Stankiewicz, stankiewicz@hipokrates.org
Polityczna kakofonia spowodowała całkowite lekceważenie przestróg i zakazów przez rozgrzane już to do białości, już to do czerwoności tłumy na ulicach i placach. Wyznaczono dziwaczną wysokość poprzeczki 75/100 tys., po strąceniu której ma zapanować narodowa kwarantanna. I nagle okazało się, że pandemia wygasa, a rekord z 7 listopada był być może tylko błędem statystycznym.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: