Zdrowie
Ostrzej, ale bez skalpela: Grypa postawi nas do pionu
Opublikowano:
Fot. Archiwum
U granic naszego uroczego zakątka świata, tradycyjnie jak co roku, czai się i zbiera nowe siły pospolita grypa. To paskudztwo trapi nas od starożytności. Jeszcze sto lat temu niesławna hiszpanka pozbawiła życia sto milionów ludzi. I co grosza, nie zniknęła po latach z pola rażenia. Laboratoria stoją w gotowości. Ale wszelkie przypomnienia i ostrzeżenia o jej skutkach nie robią większego wrażenia na naszych rodakach. Tylko co dwudziesty z nich gotów jest się zaszczepić. Inni wolą popisywać się ignorancją, która urasta z wolna do dobrego tonu. Huczne wesela i liczne pogrzebowe stypy, zatłoczone plaże morskie i szlaki górskie oraz wypady na krańce świata są dla nich zdrowotnym priorytetem. Problemem bywa, jak stamtąd wrócić. Ale to tylko szczegół.
Czytaj więcej o:
FelietonPropaganda sukcesu i zwycięstwa nad pandemią święcą dziś triumfy. Luminarze medycyny, niczym mysz pod miotłą, siedzą cicho i załatwiają swoje interesy, zamiast publicznie oświecać masy o możliwych zagrożeniach. Najodważniejsi z nich przed kamerami i mikrofonami ryzykują swoją dalszą karierą i narażają się na połajanki konkurentów.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: