Zdrowie
Ostrzej, ale bez skalpela: Arbiter naszej normalności
Opublikowano:
Normalność dzień po dniu jest odwiecznym pragnieniem ludzi. Warto więc pamiętać, że obsesyjne nawoływanie kogokolwiek do bycia normalnym oznacza zarazem piętnowanie tych, których uważa się za nienormalnych. Normalność bowiem nie istnieje bez nienormalności. Mówiąc o tym, że tylko jedna opcja polityczna zapewni nam normalność, premier Morawiecki w swoim exposé równocześnie wskazał palcem dewiantów i nienormalnych, dla których w Polsce może z czasem zabraknąć miejsca.
Czytaj więcej o:
FelietonSłowo „normalność” znów robi furorę: każdy chciałby, żeby było normalnie, ale Polacy mają długą tradycję narzekania, że ich ojczyzna nie jest normalnym krajem. No bo przecież czym innym jest normalność dla konserwatystów, czym innym dla liberałów, a czym innym dla lewicy.
Jak więc się ustrzec tego, aby nasz kraj o wielowiekowej tradycji wolnościowej i tolerancji wyznaniowej, w imię przewrotnie rozumianej normalności, nie stał się klasycznym domem wariatów, gdzie to wszystko, co w istocie dramatyczne, tu jest tylko operetkowe.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: