Zdrowie
Męczarnie białego kitla
Opublikowano:
W ostatnim moim felietonie dość sofistycznie stwierdziłem, że medycyna jest bogatą ilustracją moralności. Bo nie da się jej do końca skodyfikować ani przypisać instrukcji obsługi poszczególnym jej dziedzinom. Postępowanie oparte ściśle na przepisach i standardach prowadzi ani chybi do dehumanizacji pacjenta. Biurokracja, w czeluściach i głębinach której porusza się współczesny lekarz, sprawia, że jego odpowiedzialność wobec pacjenta dramatycznie słabnie. Z wolna rośnie w nim złudne przekonanie, że skoro narzuca mu się standard, to on nie ponosi pełnej odpowiedzialności za skutki leczenia. Ale to bardzo niebezpieczne myślenie.
Czytaj więcej o:
FelietonMedycyna to nie jest tylko relacja lekarza z pacjentem. Społeczne barometry moralności wychylają się ponad normę, gdy widzą, jak finansowa mizeria szpitali nie robi żadnego wrażenia na osobach konstytucyjnie odpowiedzialnych za ochronę zdrowia... Gdy puchną listy oczekujących na leczenie i rehabilitację; gdy koncerny farmaceutyczne wmawiają nam, że ceny leków rosną tylko dlatego, że badania naukowe też kosztują.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: