Zdrowie
Łukasz Szumowski o proteście rezydentów: Podpisane porozumienie nadal obowiązuje
Opublikowano:
iStock
Nie będę namawiać nikogo do pracy ponad siły - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski, komentując zapowiedzi lekarzy rezydentów dot. wypowiadania klauzuli opt-out.
Porozumienie Rezydentów wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy i przy wsparciu Naczelnej Izby Lekarskiej wzywa lekarzy do przyłączenia się do protestu „Akcja Zdrowa Praca”. W ramach planowanej akcji organizacje związkowe wzywają lekarzy do ograniczenia czasu pracy do 48 godzin tygodniowo i wypowiadania klauzuli opt-out do końca sierpnia 2019 r. Już od jakiegoś czasu lekarze rezydenci i duża część środowiska lekarskiego krytycznie ocenia realizację zawartego w lutym 2018 r. porozumienia, które zakończyło pierwszy protest. Wątpliwości wzbudziło przede wszystkim szumnie zapowiadane zwiększenie finansowania sektora zdrowia.
W rozmowie z RMF FM Łukasz Szumowski odniósł się do planowanego przez młodych lekarzy protestu.
"Nie wiem, czy to można nazwać protestem, czy raczej uświadamianiem, jakie prawa mają pracownicy. Każdy ma prawo do pracy w swoim wymiarze godzin, część ma prawo, jeśli uznaje że ma siły, w większym wymiarze godzin. To normalna regulacja prawna, z której każdy może skorzystać lub nie" - tłumaczył.
"Przypominam, że przedstawiciele Porozumienia Rezydentów podpisali porozumienie, w którym zgadzają się na poziom 6 procent PKB na zdrowie do 2024 roku. Traktuję to jako obowiązujące" - dodał szef resortu zdrowia.
W ubiegłym tygodniu przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jan Czarnecki zapowiedział powrót do akcji protestacyjnej. Podczas konferencji prasowej w Katowicach opowiadał, że młodzi lekarze pracują ponad normy określone prawem pracy, co przyczynia się do ich wypalenia zawodowego. Dodał, że praktycznie wszyscy lekarze przekraczają wymiar 48 godzin pracy tygodniowo, a w wielu przypadkach ich praca to "maratony dyżurów".
PRZECZYTAJ TAKŻE: NIL: Mniej pieniędzy na zdrowie niż zapowiadano
Czytaj więcej
Dr Wanda Baltaza: longevity to maraton po zdrowie, a nie sprint po „magiczną pigułkę”
Zdrowie
Rosnąca popularność nurtu longevity sprawia, że pacjenci chętnie sięgają po naturalne suplementy, często traktując je jako bezpieczniejszą alternatywę dla leków. Tymczasem bez odpowiedniego nadzoru medycznego...
Udostępnij artykuł: