Onkologia
Rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii: wszystkie pilne operacje odbywają się planowo
Opublikowano:
Rzecznik NIO przekazał PAP, że wszystkie operacje pacjentów, których życie jest zagrożone, odbywają się planowo. iStock
Wszystkie operacje pacjentów, których życie jest zagrożone, odbywają się planowo. Kilka sal operacyjnych mamy wyłączonych, ale to nie jest tak, że stanął cały blok - powiedział PAP rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie Mariusz Gierej.
MJM/PAP
W poniedziałek, 5 września, media podały, że w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie wszystkie operacje, które miały odbyć się tego dnia, zostały odwołane, ponieważ do pracy nie przyszły instrumentariuszki.
"Część z nich jest na zwolnieniu" - przekazał jeden z pracowników NIO.
Rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii: wszystkie pilne operacje odbywają się planowo
Rzecznik NIO przekazał PAP, że wszystkie operacje pacjentów, których życie jest zagrożone, odbywają się.
– Kilka sal operacyjnych mamy wyłączonych, ale to nie jest tak, że stanął cały blok; staramy się, aby wszyscy pacjenci, którzy są pilni, mieli przeprowadzone operacje na czas - podkreślił.
Rzecznik potwierdził, że jeżeli chodzi o operacje, które nie są tak pilne i można je przesunąć w czasie, to zostaną one przesunięte.
– Będziemy je nadrabiać w przyszłym tygodniu - podał. - To nie jest tak, że to jest sytuacja bez precedensu. Od trzech lat mamy pandemię i zdarzało się już tak, że blok operacyjny był zacovidowany. Ludzie byli na L4, tak jak i w tej chwili, a później musieliśmy po prostu to wszystko nadrabiać - wyjaśnił.
Rzecznik NIO przyznał jednak, że sytuacja jest trudna.
– Nie można powiedzieć, że nie ma problemu, absolutnie problem jest, ale w określonych obecnie warunkach staramy się realizować to, co się da, aby jak najwięcej pacjentów mogło mieć swój zabieg - podsumował.
– Na tę chwilę wiemy na pewno, że do końca tego tygodnia będziemy mieli spory problem kadrowy - dodał.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Naczelna Rada Lekarska: odpowiedzią na braki kadrowe nie jest „produkcja lekarzy”
Udostępnij artykuł: