Onkologia
Genetyczne predyspozycje zachorowania na raka
Opublikowano:
Badanie nosicielstwa znanych genów predyspozycji do określonych nowotworów ma jedynie pomocnicze znaczenie w kwalifikowaniu do grup wysokiego ryzyka. Dlatego należy być ostrożnym w przypisywaniu im nadmiernej roli, by nie uśpić czujności onkologicznej.
W 2003 r. z inicjatywy Polskiej Unii Onkologii oraz Centrum Onkologii w Warszawie ustanowiono program Ministerstwa Zdrowia dotyczący opieki nad rodzinami z grupy wysokiego, dziedzicznie uwarunkowanego ryzyka zachorowania na raka piersi i jajnika oraz raka jelita grubego i błony śluzowej trzonu macicy.Celem programu jest wykrywanie rodzin należących do grupy wysokiego ryzyka i zapewnienie ich członkom ciągłej opieki lekarskiej ukierunkowanej na możliwie najwcześniejsze wykrywanie nowotworów, a w szczególnych przypadkach także zapobieganie ich rozwojowi.?Ponieważ przebieg i wrażliwość na leczenie niektórych nowotworów uwarunkowanych dziedzicznie różnią się od przebiegu nowotworów występujących sporadycznie, kolejnym ważnym celem programu jest dobór optymalnych metod terapii w przypadku zachorowania. Wczesne wykrycie choroby oraz jej optymalne leczenie przyczyniają się do znacznego zmniejszenia umieralności w rodzinach z grupy najwyższego i wysokiego ryzyka zachorowania na nowotwory złośliwe, w tym zwłaszcza na raka piersi - mówi prof. Jan Steffen, kierownik Zakładu Immunologii Centrum Onkologii w Warszawie. - Ponadto w niektórych rodzinach wysokiego ryzyka możliwe jest ograniczanie prawdopodobieństwa nawrotu nowotworu oraz zachorowania na drugi nowotwór, np. na raka jajnika u chorych wcześniej wyleczonych z raka piersi".Program opieki nad rodzinami szczególnie narażonymi na zachorowanie na raka piersi i jajnika obejmuje rodziny, w których ryzyko względne jest co najmniej czterokrotnie wyższe niż w populacji ogólnej.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Czytaj więcej
Niepokój środowisk medycznych. PTG-E i TChP ostrzegają: ograniczenie diagnostyki opóźni rozpoznanie nowotworów
Finanse
Nowotwory przewodu pokarmowego rozwijają się latami bez wyraźnych objawów. Nowe regulacje Narodowego Funduszu Zdrowia mogą jednak znacząco ograniczyć dostęp do badań umożliwiających ich wczesne wykrycie.
Udostępnij artykuł: