Onkologia
Eksperci: badania „onkopierwiastków” nie pozwalają na wczesne wykrycie raka. "Mogą dawać złudne poczucie bezpieczeństwa"
Opublikowano:
Adobe Stock
Obecnie żadne polskie ani międzynarodowe towarzystwo naukowe nie rekomenduje wykonywania badań tzw. „onkopierwiastków” ani jako metody profilaktyki nowotworów, ani jako elementu diagnostyki czy monitorowania leczenia onkologicznego. "Wyniki fałszywie dodatnie mogą prowadzić do niepotrzebnego lęku, dalszych badań i procedur diagnostycznych, a wyniki fałszywie ujemne mogą dawać pacjentom złudne poczucie bezpieczeństwa lub fałszywą nadzieję, wpływając negatywnie na podejmowanie decyzji terapeutycznych" - podkreślają w swoim stanowisku czołowi eksperci w dziedzinie onkologii w Polsce.
MJM/PTO
W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje na temat tzw. badań „onkopierwiastków” - selenu, cynku, arsenu, molibdenu, a także ołowiu i kadmu - prezentowanych jako metoda wykrywania lub monitorowania chorób nowotworowych. Argumentem przemawiającym za zasadnością wykonywania takich badań mają być wieloletnie analizy na wielotysięcznych kohortach, z których wynika, że występuje związek pomiędzy stężeniami poszczególnych pierwiastków a ryzykiem rozwoju nowotworów.
Do tych informacji odnieśli się eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, którzy podkreślają, że "obecnie brak jest wiarygodnych danych naukowych uzasadniających wykonywanie tego typu badań zarówno u osób zdrowych, jak i u pacjentów z rozpoznanym nowotworem".
Eksperci: badania „onkopierwiastków” nie pozwalają na wczesne wykrycie raka
"Dostępne publikacje dotyczące oznaczania wybranych pierwiastków lub ich zaburzeń w kontekście chorób nowotworowych mają charakter pojedynczych doniesień obserwacyjnych, często opartych na małych grupach chorych, bez odpowiednich grup kontrolnych i bez potwierdzenia w badaniach prospektywnych. Tego rodzaju obserwacje nie stanowią podstawy do formułowania zaleceń diagnostycznych, prognostycznych ani do monitorowania skuteczności leczenia onkologicznego" - zaznaczono w stanowisku PTOK i PTO.
Eksperci podkreślają, że:
nie ma dowodów naukowych potwierdzających, że badania tzw. „onkopierwiastków” umożliwiają wczesne wykrycie nowotworu u osób bez objawów,
nie wykazano, aby tego typu badania miały wartość w ocenie zaawansowania choroby, odpowiedzi na leczenie lub ryzyka nawrotu u pacjentów z rozpoznanym nowotworem,
brak standaryzacji metod oraz jednoznacznych norm referencyjnych uniemożliwia wiarygodną interpretację wyników,
wyniki fałszywie dodatnie mogą prowadzić do niepotrzebnego lęku, dalszych badań i procedur diagnostycznych,
wyniki fałszywie ujemne mogą dawać pacjentom złudne poczucie bezpieczeństwa lub fałszywą nadzieję, wpływając negatywnie na podejmowanie decyzji terapeutycznych.
Zaznaczono, że obecnie żadne polskie ani międzynarodowe towarzystwo naukowe nie rekomenduje wykonywania badań tzw. „onkopierwiastków” ani jako metody profilaktyki nowotworów, ani jako elementu diagnostyki czy monitorowania leczenia onkologicznego.
"Brakuje dowodów, że takie postępowanie poprawia rokowanie lub jakość opieki nad pacjentami. Konieczne są dalsze badania wartości oznaczeń „onkopierwiastków”, aby mogły być ewentualnie uwzględnione w wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach" - argumentują eksperci.
"Podkreślamy, że diagnostyka i monitorowanie chorób nowotworowych powinny opierać się wyłącznie na metodach o udowodnionej skuteczności, zgodnych z aktualnymi wytycznymi naukowymi. Wszelkie badania dodatkowe u pacjentów onkologicznych powinny być zlecane indywidualnie przez lekarza prowadzącego i interpretowane w kontekście pełnego obrazu klinicznego" - dodali.
Apelują więc do pacjentów o "ostrożność wobec badań i ofert, które nie mają potwierdzenia w rzetelnych badaniach naukowych, oraz o omawianie wszelkich wątpliwości diagnostycznych z zespołem leczących lekarzy".
Udostępnij artykuł: