Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Neurologia

SI to narzędzie wsparcia dla neurochirurgów, ale ich nie zastąpi

Opublikowano:

Parkinson dotyka coraz większej liczby ludzi, bo wzrasta długość życia, ale zdarza się też, że dotyka ludzi po czterdziestce. Fot. Adobe Stock

SI nie potrafi współpracować z pacjentem. Nie zorientuje się czy np. głęboka stymulacja mózgu w danym miejscu powoduje potencjalne efekty uboczne. SI jest więc narzędziem, które ma pomagać lekarzowi, a nie zastępować - podkreśla ekspert.

Czytaj więcej o:

NeurologiaLekarzeNauka i badania

EG/PAP


Na Politechnice Warszawskiej rozpoczął się 3 czerwca Kongres „Nauka dla Społeczeństwa”. Kongres „Nauka dla Społeczeństwa” trwał do 5 czerwca. Współorganizują go: Rada Główna Instytutów Badawczych, Politechnika Warszawska, Sieć Badawcza Łukasiewicz, Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Instytut Badań Edukacyjnych, z udziałem grona naukowców z instytutów naukowych PAN oraz ośrodków uniwersyteckich.

Głęboka stymulacja mózgu - jak pomaga pacjentom z chorobą Parkinsona

Podczas pierwszego panelu dyskusyjnego dr Konrad Ciecierski, informatyk, szef Zakładu Bioinformatyki i Rozpoznawania Maszynowego NASK opowiadał o zastosowaniu sztucznej inteligencji (SI) podczas operacji u pacjentów z chorobą Parkinsona.

– Parkinson dotyka coraz większej liczby ludzi, bo wzrasta długość życia, ale zdarza się też, że dotyka ludzi po czterdziestce. Choroba powoduje niepełnosprawność ruchową i najczęściej leczy się ją farmakologicznie, ale nie zawsze jest to skuteczne. Nie na wszystkich pacjentów leki działają jednakowo dobrze lub powodują skutki uboczne. Wtedy z pomocą przychodzi neurochirurgia – tłumaczył dr Konrad Ciecierski.

Dodał, że operacja polega na głębokiej stymulacji mózgu poprzez wszczepienie elektrod w głębokie struktury, które u chorującego na Parkinsona są nadaktywne. W ten sposób można znacząco zmniejszyć objawy choroby.

– Najpierw na podstawie tomografii komputerowej ustalamy tzw. cel operacji w strukturach mózgu. Podczas operacji wykorzystujemy sztuczną inteligencję do rejestracji aktywności tkanki mózgowej i wprowadzamy elektrody, które działają jak rozrusznik serca. Elektroda jest umieszczana w mózgu na stałe i zmniejsza objawy choroby – powiedział dr Ciecierski.

Sztuczna inteligencja podpowie neurochirurgowi

Ekspert zaznaczył jednak stanowczo, że choć SI pomaga robić operacje szybciej, sprawniej i pewniej – z mniejszym ryzykiem dla pacjenta – to jednak nigdy nie zastąpi człowieka w procesie podejmowania decyzji związanych z operacją.

– Sztuczna inteligencja pomaga nam analizować sygnały i daje podpowiedź neurochirurgowi w trakcie operacji, gdzie znajduje się miejsce docelowe w strukturze mózgu. System SI opiera się zarówno na uczeniu maszynowym, jak i głębokim uczeniu. Mamy opracowaną głęboką sieć, która składa się z ponad 50 warstw i ma 600 mln parametrów. Trening takiej sieci trwa kilka dni. W tym procesie wykorzystuje się dane pozyskane z operacji. To jest wsparcie i podpowiedź dla neurochirurga, ale SI nie potrafi współpracować z pacjentem. Nie zorientuje się czy stymulacja w danym miejscu powoduje jakieś efekty uboczne. SI jest narzędziem, które ma pomagać, a nie zastępować – powiedział dr Ciecierski.

Szczegółowy program wydarzenia znajduje się na stronie internetowej Kongresu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla zdrowia milionów ludzi, ostrzegają eksperci

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Cyfryzacja ma pomagać lekarzowi, a nie tworzyć e-biurokrację. Dr Sutkowski o przyszłości POZ

POZ

Cyfryzacja ma odciążać personel medyczny i poprawiać kontakt z pacjentem, a nie tworzyć kolejne obowiązki administracyjne — mówi dr Michał Sutkowski, prezes elekt Kolegium Lekarzy...