Kardiologia
Pierwsze polskie "nerkoserce" być może wkrótce w szpitalu w Prokocimiu
Opublikowano:
iStock
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu ma w planach kupno aparatu ”Carpe Diem”, nazywanego również „nerkosercem”, pozwalającego leczyć małych pacjentów, ważących od 2,5 do 8 kg, po urazach lub np. z ciężką niewydolnością serca.
Podobne urządzenie posiada zaledwie 40 szpitali w Europie – Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu byłby pierwszym w Polsce. Koszt aparatu „Carpe Diem” szacuje się na 250-280 tysięcy złotych.
„Ten aparat jest przeznaczony dla bardzo ciężko chorych dzieci, które obecnie często umierają, choć robimy co w naszej mocy, żeby je ratować. To pacjenci z ciężką niewydolnością serca, nerek, cierpiące na wrodzone choroby metaboliczne, z sepsą czyli ogólnoustrojowym zakażeniem organizmu, po oparzeniach i urazach" – powiedział dr hab. n. med., prof. UJ Przemko Kwinta, kierownik Oddziału Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.
Do szpitala w Prokocimu pacjentów w tak ciężkim stanie trafia nawet dwadzieścioro rocznie.
Aparat „Carpe Diem” usuwa nadmiar wody i szkodliwych substancji i wspiera pracę serca. Krew z organizmu dziecka jest przetaczana przez aparat wyposażony w filtr, a potem wraca, już oczyszczona – „nerkoserce” działa więc jak inne dializatory, ale jego wyjątkowość tkwi w tym, że można go stosować w leczeniu małych dzieci, nawet noworodków.
Jedynym, co stoi na przeszkodzie sfinalizowaniu zakupu tego nowoczesnego i bardzo potrzebnego sprzętu jest oczywiście brak środków. 1 września w Krakowie jest organizowany 7. Charytatywny Bieg Tesco – zebrane przy tej okazji pieniądze zostaną przeznaczone na kupno „nerkoserca”, który mogłoby trafić do szpitala już w grudniu.
Czytaj więcej
Serce do nauki i technologii. Adrian Bednarek o kardiologii, która łączy medycynę z matematyką
Supertalenty
Adrian Bednarek swoją naukową ścieżkę rozwija w imponującym tempie, zdobywając międzynarodowe doświadczenie. W kardiologii fascynuje go to, co nieoczywiste: połączenie medycyny, nowoczesnych technologii oraz matematyki.
Udostępnij artykuł: