Kardiochirurgia
Prof. Marian Zembala: Najbardziej inspiruje mnie trudny chory
Opublikowano:
K. Matuszyński
Który z licznych dyżurów był dla profesora wyjątkowy? Którego pacjenta nigdy nie zapomni? Kim, jeśli nie lekarzem, mógłby zostać? - na te i inne pytania prof. dr hab. Marian Zembala odpowiada w naszym nowym cyklu „Wywiad Lekarski”.
Wyjątkowy dyżur…
Jest 16 czerwca 1975 r. Po 18 godzinach podróży pociągiem z Warszawy, z przesiadką w Poznaniu i Berlinie, dojeżdżam do Utrechtu w Holandii.
Odblokuj pełny dostęp. Za darmo!
Wszystkie artykuły bez ograniczeń
Brak ukrytych opłat
Rejestracja w 1 minutę
Masz już konto? Zaloguj się
Udostępnij artykuł: