Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Hematologia

Udar mózgu może być objawem groźnej choroby krwi

Opublikowano:

Fot. Adobe Stock

Udar mózgu może być objawem rzadkiej, groźnej choroby, tzw. zakrzepowej plamicy małopłytkowej (TTP) –wskazuje hematolog dr Michał Witkowski z Fundacja Na Rzecz Pomocy Chorym Na Białaczki. Pacjent z tym schorzeniem powinien szybko trafić do ośrodka hematologicznego.


KL/PAP


- Gdy pacjent z udarem mózgu trafia na szpitalny oddział ratunkowy (SOR), to powinien zawsze mieć zrobioną morfologię. Jeśli wyniki wskazują na małopłytkowość i niedokrwistość, to w połączeniu z objawami neurologicznymi są to sztandarowe objawy zakrzepowej plamicy małopłytkowej – mówi dr Michał Witkowski.

Szybka diagnoza choroby jest niezwykle ważna, ponieważ śmiertelność w przypadku nieleczonej nabytej/immunologicznej postaci TTP (aTTP/iTTP) wynosi ponad 90 proc. Obecnie jednak dostępne są skuteczne metody leczenia tego schorzenia. Od 1 października 2024 r. polscy pacjenci z nabytą/immunologiczną postacią TTP mają refundowany nowy lek, który zmniejsza ryzyko nawrotów choroby i ryzyko hospitalizacji z jej powodu.

Mija 100 lat, od kiedy TTP została opisana przez amerykańskiego patologa

Dr Witkowski podkreślił, że jeszcze kilkanaście lat temu nabytej/immunologicznej TTP towarzyszyły poważne powikłania, a choroba szybko prowadziła do zgonu. - Dzięki pojawieniu się skutecznych metod leczenia pacjenci mogą dziś wrócić do normalnego funkcjonowania i cieszyć się życiem – przekonywał hematolog.

Zakrzepowa plamica małopłytkowa ma dwie postacie - wrodzoną (cTTP) oraz nabytą/immunologiczną (aTTP/iTTP). Pierwsza wynika z mutacji w genie kodującym enzym ADAMTS13. Najczęściej ujawnia się w dzieciństwie. Postać nabyta/immunologiczna występuje głównie u pacjentów dorosłych, przeważnie w wieku między 30. a 40. rokiem życia. Częściej borykają się z nią kobiety. Jest ona schorzeniem autoimmunologicznym związanym z pojawieniem się autoprzeciwciał przeciwko enzymowi ADAMTS13.

Enzym ten rozcina bardzo duże cząsteczki czynnika von Willebranda (czynnik zaangażowany w procesy krzepnięcia krwi) na mniejsze. Gdy go brakuje, do długich łańcuchów czynnika von Willebranda przyłączają się płytki krwi i powstają skrzepliny blokujące drobne naczyńka krwionośne. Podczas, gdy krew siłą przepycha się przez naczynka, krwinki czerwone zaczynają być uszkadzane, dlatego rozwija się niedokrwistość. Jednocześnie ze względu na to, że płytki krwi tworzą konglomeraty z czynnikiem von Willebranda, spada ich poziom.

Nabyta/immunologiczna TTP jest jedną z najrzadszych chorób krwi - rocznie diagnozuje się ją u 30 osób w Polsce. Eksperci szacują, że w ośrodkach specjalistycznych powinno być obecnie leczonych ok. 360 pacjentów z tą postacią TTP, tymczasem leczy się o połowę mniej. - Wykrywalność choroby cały czas jest na poziomie 50 proc., dlatego tak ważne jest budzenie świadomości na temat aTTP/iTTP wśród pacjentów i lekarzy - podkreślił dr Witkowski.

Częste objawy schorzenia to niedokrwienia mózgu

Objawy choroby mogą się różnić u pacjentów z aTTP/iTTP, zależnie od tego, w którym narządzie dojdzie do zablokowania drobnych naczyniek i do niedotlenienia. Ponieważ najczęściej dotyczy to naczyń mózgu, w ponad połowie przypadków schorzenie daje objawy niedokrwienia mózgu, takie jak niedowłady, zaburzenia mowy, problemy ze wzrokiem, drętwienia kończyn, bóle głowy i inne. Może również dojść wystąpienia niedokrwiennego udaru mózgu.

- Dlatego, gdy pacjent z objawami udaru mózgu trafi na szpitalną izbę przyjęć, a w badaniu morfologicznym pojawia się małopłytkowość i niedokrwistość hemolityczna (czyli spowodowana rozpadem czerwonych krwinek – PAP), lekarzowi powinna zapalić się czerwona lampka, że to może być aTTP/iTTP – podkreślił dr Witkowski.

Według eksperta nie zawsze muszą to być objawy neurologiczne, ponieważ może dojść do niedokrwienia innego narządu, w tym serca - co może prowadzić do zawału, czy jelit – co objawia się bólami brzucha, nudnościami, wymiotami czy biegunkami. Choroba może też prowadzić do niedokrwiennego uszkodzenia nerek, niewydolności oddechowej lub uszkodzenia innych narządów, co grozi zgonem pacjenta. Jednym z jej objawów mogą być też siniaki w różnych miejscach ciała, wybroczyny i krwawienie z nosa czy dziąseł.

Jak zaznaczył dr Witkowski, aTTP/iTTP jest stanem zagrożenia życia. - Dlatego, gdy w morfologii mamy wyniki rodzące podejrzenie aTTP/iTTP, pacjent powinien być natychmiast przesłany do najbliższego ośrodka hematologicznego, gdzie zostanie poddany leczeniu ratunkowemu – wyjaśnił hematolog.

Dotychczas było to wykonywanie plazmaferezy (terapeutyczna wymiana osocza krwi) i leczenie immunosupresyjne z użyciem leków steroidowych. Metody te są skuteczne, ale mimo to wciąż 10–20 proc. pacjentów umiera w ciągu 14 dni od rozpoznania choroby.

Od 1 października polscy pacjenci z aTTP/iTTP zyskali dostęp do nowego leku, który bardzo szybko blokuje przyłączenie się płytek krwi do dużych kompleksów czynnika von Willebranda. - Gdy dodamy go do terapii, płytki nie mogą się łączyć z czynnikiem von Willebranda, nie powstają skrzepy i zatrzymujemy postęp choroby. Wówczas możemy pacjenta dalej leczyć przy pomocy plazmaferezy – wyjaśnił dr Witkowski.

Zaznaczył, że dzięki nowej terapii choroba przebiega dużo lżej i łagodniej, skraca czas hospitalizacji, zmniejsza ryzyko kolejnego epizodu aTTP/iTTP.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


MZ odrzuciło refundację CAR-T w szpiczaku. Hematolodzy apelują o porozumienie

Hematologia

Decyzja Ministerstwa Zdrowia o zakończeniu procesu refundacyjnego terapii CAR-T dla chorych na szpiczaka wzbudziła sprzeciw hematologów. Eksperci przekonują, że dla części pacjentów jest to obecnie...