Diabetologia
Cukrzyca w Polsce. Nawet 40 proc. mieszkańców Białegostoku ma stan przedcukrzycowy
Opublikowano:
W populacji Białegostoku blisko 100 tys. osób jest zagrożonych rozwojem cukrzycy. Fot. Adobe Stock
Szacuje się, że w skali kraju 3 miliony osób choruje na cukrzycę. Problem najepwniej pogłębi się w najbliższych latach. Jak pokazują badania, w samym Białymstoku aż 40 proc. osób jest zagrożonych stanem przedcukrzycowym.
EG/PAP
Przed Światowym Dniem Cukrzycy, który przypada 14 listopada, UMB zorganizowało konferencję prasową w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym (USK) w Białymstoku. Eksperci zachęcali do aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania się, redukcji masy ciała, ale też do udziału w prowadzonych przez nich badaniach klinicznych nad cukrzycą.
3 miliony chorych? To może być niedoszacowana liczba
Prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD) prof. Irina Kowalska, która jest także prorektorem ds. nauki i ewaluacji UMB podkreśliła, że o cukrzycy trzeba mówić, bo stanowi duży problem zdrowotny na całym świecie.
- Skala problemu jest ogromna. W 2021 r. Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna oszacowała, że jest 537 mln (osób) chorych na cukrzycę na świecie. W Polsce to jest ok. 3 mln, ale jest na pewno więcej, ponieważ dużo (przypadków) cukrzycy, szczególnie typu II - jest nierozpoznanych - powiedziała prof. Kowalska.
Dlatego lekarze chcą wciąż podnosić świadomość w społeczeństwie o tym, jak ważne jest wczesne wykrycie choroby.
- Ważny jest również równy dostęp do opieki diabetologicznej i ważne jest to, żeby pacjenci mieli dostęp do nowoczesnych terapii i nowoczesnych technologii - powiedziała prezes PTD.
Specjaliści podkreślają, że cukrzyca prowadzi do groźnych powikłań.
- Dlatego my musimy przede wszystkim (jej) zapobiegać. Jeżeli nie możemy zapobiegać wówczas wcześnie ją wykrywać i leczyć jak najlepiej od początku choroby, bo cukrzyca prowadzi do przewlekłych powikłań - powiedziała profesor Kowalska. Wskazała, że chodzi np. o uszkodzenia naczyń krwionośnych, wzroku, nerek. Wskazała, że powikłania związane z dużymi naczyniami krwionośnymi mogą skutkować udarem mózgu, chorobami serca.
Stan przedcukrzycowy to poważny sygnał alarmowy
Prof. Kowalska dodała, że dotychczas mówiono, że cukrzycą jest dotkniętych ok. 8-9 proc. społeczeństwa w Polsce, ale trzeba liczyć się z tym, że znacznie więcej. Powołała się na wyniki prowadzonego przez UMB badania populacyjnego zdrowia mieszkańców Białegostoku "Białystok Plus". Wynika z nich, że cukrzyca występuje u 7 proc. populacji, a drugie tyle osób nie wie, że ma cukrzycę. Dodała, że jest też wiele osób zagrożonych cukrzycą, takich, które mają już rozpoznany stan przedcukrzycowy.
- Stan przedcukrzycowy to jest takie pomarańczowe, prawie czerwone światło: za chwilę będzie cukrzyca. Ten odsetek w badaniach "Białystok Plus" wyniósł ok. 40 proc. co oznacza, że w populacji Białegostoku blisko 100 tys. osób jest zagrożonych rozwojem cukrzycy - poinformował kierownik Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Wewnętrznych szpitala USK, prorektor ds. medycyny cyfrowej i badań klinicznych UMB prof. Adam Krętowski.
Prof. Krętowski dodał, że w ciągu najbliższych pięciu lat "od 20 do 50 proc. osób" może zachorować na cukrzycę. Wyjaśnił, że zależy to od genetyki - na co nie mamy wpływu -, ale przede wszystkim od tego czy mamy nadwagę, jaką mamy masę mięśniową - im mniejsza masa mięśniowa, tym większe ryzyko. Dlatego - jak podkreślił - należy zredukować nadmiarowe kilogramy, być aktywnymi fizycznie.
- To są te dwa leki bezpłatne, czyli stosowanie właściwej diety, właściwego odżywania, jedzenie mniejszej liczby kalorii oraz aktywność fizyczna, ale w praktyce wiemy, że nie zawsze się to udaje, dlatego przychodzi z pomocą nowoczesne leczenie - podkreślił prof. Krętowski.
Badacze z Białegostoku mówią "stop" cukrzycy
Centrum Badań Klinicznych UMB prowadzi badania "Zatrzymaj cukrzycę", aby pomagać pacjentom i prowadzić badania nad nowoczesnymi lekami. Krętowski poinformował, że w projekcie jest obecnie ok. 900 osób.
- Efekty są bardzo dobre. W ciągu pierwszych kilku miesięcy średnio pacjenci zredukowali masę ciała o 9 kg. , u blisko 80 proc. cofnął się stan przedcukrzycowy, cukry wróciły do wartości prawidłowych - poinformował Krętowski. Wyjaśnił, że tacy pacjenci wciąż są narażeni na cukrzycę, ale mają już wiedzę co robić, aby tej choroby uniknąć.
Specjaliści z UMB realizują też program wczesnego wykrywania cukrzycy typu I u dzieci. Dzieciom w wieku 1-9 lat w regionie pobierana jest do badań krew, aby wykryć przeciwciała, które wskazują że dane dziecko w przyszłości zachoruje i objąć opieką i edukacją dziecko i jego rodzinę, spowolnić zachorowanie.
Kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododdziałem Kardiologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego (UDSK) prof. Artur Bossowski poinformował, że w najbliższym czasie takie badania odbędą się 30 listopada w szkole podstawowej nr 2 w Suwałkach i 14 grudnia w szkole podstawowej nr 15 w Białymstoku
Udostępnij artykuł: