Choroby zakaźne
W Senacie o kryzysie w ochronie zdrowia. Brak “realnego zarządzania walką z epidemią"
Opublikowano:
Senat
Senackie komisje zarekomendowały przyjęcie uchwały, która stanowi wyraz zaniepokojenia kryzysowym stanem systemu ochrony zdrowia w Polsce. W projekcie Senat wyraża zaniepokojenie "biernością rządu“, jego zdaniem ”niemal niedostrzegalne jest realne zarządzanie walką z epidemią“
DK/PAP
Na wspólnym posiedzeniu senackich Komisji Zdrowia oraz Komisji Ustawodawczej rozpatrzono we wtorek (23 listopada) w pierwszym czytaniu projekt uchwały w sprawie obecnego stanu ochrony zdrowia.
Kryzys w ochronie zdrowia
Senator Beata Małecka-Libera (KO) przedstawiając projekt wskazywała, że sytuacja w systemie ochrony zdrowia jest "nadzwyczaj kryzysowa". Jak mówiła, mamy do czynienia z niedofinansowaniem systemu i niedoborem kadr.
Pandemia - dodała - "sytuację obnażyła całkowicie". Zdaniem senator po prawie dwóch latach pandemii rząd nie przygotował zarówno personelu medycznego, jak i całego społeczeństwa do jesiennej fali.
- Najbardziej boleję, że przez te ponad półtora roku nauka, wiedza, medycyna, rozwiązania medyczne niestety nie znalazły odpowiedniego zainteresowania. Polityka wzięła górę właściwie w każdym momencie zarządzania epidemią - oceniła Małecka-Libera.
Wskazała, że powinna być przygotowaną dobrze zaprojektowana strategia zakładająca konkretny plan działań w zależności od liczby zakażeń. Zamiast tego - mówiła - społeczeństwo dostało sprzeczne przekazy, np., że "wirusa już nie ma".
Senator podkreśliła, że rząd nie korzysta z wiedzy Rady Medycznej działającej przy premierze. - Nie wiem, jaką logiką kieruje się minister zdrowia wyczekując z podjęciem jakiejkolwiek decyzji, która by epidemie w jakiś sposób hamowała - powiedziała Małecka-Libera.
Jak dodała, fakt, że Polska plasuje się na drugim miejscu w Europie pod względem liczby nadmiarowych zgonów jest "totalną porażką ekipy rządzącej".
Senator zwróciła także uwagę na brak dostatecznego zaangażowania rządu w osiągnięciu porozumienia z protestującymi w "białym miasteczku".
Alternatywne rozwiązania akceptowalne?
Obecny na posiedzeniu wiceminister zdrowia Piotr Bromber zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku na walkę z epidemią wydano 10 mld zł, a w tym roku już 20 mld. - To są realne środki, które były ukierunkowane także na personel. Między innymi na tak zwane dodatki covidowe wydaliśmy 8,2 mld zł - wskazał.
Przypomniał też, że odbyło się kilka spotkań z komitetem protestacyjnym, jednak porozumienie zostało odrzucone.
Wiceminister stwierdził ponadto, że wśród głosów krytyki nie padły żadne alternatywne rozwiązania, które mogłyby być zastosowane. Zdaniem Brombera sytuacja, z którą się w tej chwili mierzymy, to też "efekt próby odbudowywania systemu i roli państwa w ochronie zdrowia".
Wiceszef MZ zaznaczył, że podejmowanie decyzji w czasie walki z covidem, to "próba godzenia argumentów", np. tych od Rady Medycznej, ale także społecznych i gospodarczych.
- Każdy z państwa, na poziomie Senatu również, ma możliwość inicjatywy legislacyjnej, można pokazać akt prawny i powiedzieć: to jest nasza formalna propozycja i chcemy, żeby ta propozycja uzyskała akceptację - powiedział Bromber.
Przewodniczący Komisji Ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski w odpowiedzi przypomniał, że Senat od początku tej kadencji "wyszedł z 51 projektami ustaw". - Większość zakończyła swój bieg w szufladzie marszałek Sejmu, która nie nadała im żadnego biegu - powiedział.
Prof. Flisiak: nasze propozycje nie są uwzględniane
Prof. Robert Flisiak, członek Rady Medycznej przy premierze podkreślił, że "notorycznie zgłaszane są konstruktywne propozycje, które niestety nie są uwzględniane". - Muszę bronić się, jako członek Rady Medycznej przy premierze. Wielokrotnie padają hasła, że powinniśmy rzucić papierami i zrezygnować. My poświęciliśmy tej aktywności całe serce, czas i masę nerwów i narażania się na różne działania hejterskie, nie bierzemy z tego tytułu żadnych wynagrodzeń - mówił profesor.
- Natomiast chciałbym wyraźnie powiedzieć: to, że nadal jestem w tej radzie wynika prawdopodobnie z mojej naiwności. Z wiary w to, że jeszcze coś mogę chociaż odrobinkę poradzić. Może zapobiec jakiemuś nierozsądnemu działaniu - dodał prof. Flisiak.
W dyskusji Marek Martynowski (PiS) złożył wniosek o odrzucenie projektu uchwały. Zdaniem senatora jest ona polityczna, a nie merytoryczna. Wniosek ten jednak nie uzyskał wymaganej większości głosów.
Z kolei za projektem uchwały głosowało 16 senatorów, 13 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.
Senat: brak zarządzania epidemią
Projekt stanowi wyraz zaniepokojenia senatorów kryzysowym stanem systemu ochrony zdrowia w Polsce. Jak napisano: "Wyzwań jest wiele, w szczególności należą do nich: niedofinansowanie, brak pracowników, nieefektywność profilaktyki i potrzeba leczenia pacjentów zgodnie ze standardami europejskimi i światowymi".
W projekcie Senat wyraża zaniepokojenie "biernością rządu, bowiem rolą państwa jest ochrona zdrowia i życia, a w razie zagrożenia – ich ratowanie". “Z taką sytuacją Polska mierzy się obecnie – w okresie czwartej fali epidemii – lecz niemal niedostrzegalne jest realne zarządzanie walką z epidemią" - wskazano w projekcie.
Zaapelowano także do "rządu Rzeczypospolitej Polskiej o pilne podjęcie odpowiednich działań zmierzających do porozumienia z przedstawicielami środowisk medycznych w celu możliwie najpełniejszej realizacji ich postulatów".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: dodatkowe obostrzenia i obowiązek szczepień dopiero przy 35-40 tys. zakażeń dziennie [WYWIAD]
Udostępnij artykuł: