Choroby zakaźne
W którym kraju koronawirus zabił najwięcej ludzi?
Opublikowano:
iStock
Ze względu na różną metodologię liczenia ofiar koronawirusa oficjalne statystyki zgonów z powodu COVID-19 mogą nie oddawać rzeczywistości. Dlatego lepszym sposobem sprawdzenia, w których krajach koronawirus pochłonął najwięcej ofiar, jest porównanie liczby zgonów w czasie pandemii z liczbą osób, które zmarły w analogicznym okresie w ubiegłych latach - wskazują eksperci.
Brytyjski wiceminister zdrowia oznajmił 14 maja, że Belgia jest krajem o relatywnie największej liczbie ofiar COVID-19. Oficjalne statystyki potwierdzają tę tezę, ale inne zestawienia sugerują, że to w Wielkiej Brytanii koronawirus zebrał największe żniwo.
"Jeśli spojrzymy na liczbę zgonów na 100 tys. mieszkańców albo na milion, jesteśmy w rzeczy samej na podobnym poziomie co Francja, Włochy i Hiszpania. Belgia jest przed nami, a Stany Zjednoczone za nami" - stwierdził wiceszef brytyjskiego resortu zdrowia i opieki społecznej (DHSC) Edward Argar w wywiadzie dla telewizji Sky News.
Odniósł się w ten sposób do faktu, że Wielka Brytania wyprzedziła Włochy jako kraj o największej liczbie zgonów osób zakażonych koronawirusem w Europie.
Kraje o największej liczbie zgonów z powodu koronawirusa na milion mieszkańców
Według zestawienia portalu statystycznego Worldometer, biorąc pod uwagę te liczby Belgia jest krajem o relatywnie największej liczbie zgonów na COVID-19 (749 na milion mieszkańców), a Wielka Brytania plasuje się na czwartym miejscu (489), za Włochami (514) i Hiszpanią (580). Na kolejnych miejscach jest Francja (415), Szwecja (343) i Holandia (325). Polska zajmuje w tym zestawieniu 28. pozycję w Europie (23 zgony na milion mieszkańców).
Różna metodologia liczenia ofiar COVID-19
Eksperci wskazują jednak, że takie zestawienie może nie być najlepszym sposobem na porównywanie sytuacji, gdyż metodologia liczenia ofiar koronawirusa jest różna. W Wielkiej Brytanii liczby podawane przez resort zdrowia dotyczą jedynie osób, u których stwierdzono koronawirusa za pomocą testu. Rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie znacznie większa.
Jak informuje BBC, o ile do 1 maja liczba zgonów na COVID-19 podana przez DHSC wynosiła 28 tys. (obecnie jest to ponad 33 tys.), liczba wydanych aktów zgonu zawierających wzmianki o COVID-19 to ponad 36 tys. Jeszcze większa była liczba zgonów "nadliczbowych"; według brytyjskiego urzędu statystycznego ONS, ponieważ od początku pandemii w Wielkiej Brytanii zmarło ponad 50 tys. więcej osób, niż wynosi średnia z pięciu ostatnich lat.
Zupełnie inną metodologię przyjęła Belgia, która w oficjalnych bilansach uwzględnia nie tylko zgony osób, u których potwierdzono obecność koronawirusa, ale również w przypadkach, gdzie zachodziło podejrzenie infekcji. Różnica jest znacząca, bo spośród zmarłych w belgijskich domach opieki nad seniorami, gdzie śmierć poniosło ponad 50 proc. wszystkich ofiar pandemii, tylko ok. 4,5 proc. zmarłych zostało poddanych badaniom przed śmiercią.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Koronawirus w Belgii: tylko 6 proc. społeczeństwa ma przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2
Ważne odchylenie od średniej liczby zgonów sprzed epidemii COVID-19
Odmienne metodologie nie muszą jednak oznaczać, że sytuacji w poszczególnych krajów nie da się porównać. Najlepszym sposobem może być porównanie "nadliczbowych" zgonów. Model opracowany przez "Financial Times" na podstawie danych do końca maja pokazuje, że o ile w Wielkiej Brytanii zmarło ponad 50 tys. więcej osób niż w analogicznym okresie w poprzednich latach, to w Belgii jest to 8 tys. I w ujęciu na milion mieszkańców Wielka Brytania jest liderem tego zestawienia.
Podobne wyniki pokazuje analiza duńskich statystyków i epidemiologów z projektu EuroMOMO porównująca, na ile wskaźnik umieralności w danym okresie odbiega od normy - tzw. z-score. Spośród 20 uwzględnionych państw Europy, odchylenie od średniej liczby zgonów jest największe w Anglii (w szczytowym momencie było to ponad 43,5), podczas gdy w Belgii liczba ta wynosiła 29, a w Hiszpanii - 31.
ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus SARS-CoV-2: jaka jest liczba zakażonych i ofiar śmiertelnych
Udostępnij artykuł: