Choroby zakaźne
Nauka zdalna dla chorych przewlekle uczniów: w strefach żółtych i czerwonych
Opublikowano:
Steve Riot/Pixabay
W powiatach bardziej zagrożonych epidemicznie, czyli w strefach żółtej lub czerwonej, uczniowie z przewlekłymi chorobami, które grożą łatwiejszą zapadalnością na COVID-19, mogą - za zgodą dyrektora - uczyć się zdalnie - poinformował Dariusz Piontkowski, minister edukacji na antenie Polskiego Radia 24.
Decyzja jest odpowiedzią na apel rzecznika praw dziecka, który upomniał się o możliwość zdalnej nauki dla dzieci cierpiących na choroby przewlekłe, zwiększające ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 i ostrzejszy przebieg COVID-19.
"Wprowadziliśmy takie zasady, że w przypadku powiatów bardziej zagrożonych epidemicznie, czyli tam, gdzie jest strefa żółta lub czerwona, tacy uczniowie o przewlekłych współistniejących chorobach, które mogłyby grozić łatwiejszą zapadalnością na COVID-19, mogą przechodzić na mocy dyrektora na kształcenie zdalne" – powiedział Dariusz Piontkowski.
Minister zaznaczył, że tego rodzaju zasada nie jest przewidywana w "standardowej sytuacji epidemicznej".
"Musiałaby wystąpić jakaś szczególna sytuacja, dodatkowe osłabienie organizmu, to wówczas ten uczeń byłby po prostu potraktowany jako uczeń chory, który w ogóle nie powinien uczestniczyć w zajęciach" - dodał minister edukacji.
Podkreślił przy tym, że w obecnej sytuacji epidemicznej, występującej w większości regionów kraju, uczniowie nie unikają kontaktu z ludźmi i nie są przez rodziców izolowani w domach.
"Dotąd nie słyszeliśmy, aby rodzice dzieci przewlekle chorych izolowali je całkowicie od świata" - powiedział.
Minister przypomniał też, że w pierwszej kolejności dziecko, które jest chore, powinno skontaktować się z lekarzem i uzyskać od niego informacje medyczne.
"Czy może funkcjonować w otoczeniu szerszym, czy nie pozostać w domu; jakie leki powinno przyjąć tak, aby jak najszybciej wróciło do zdrowia. Jeżeli natomiast nie ma takiego pogorszenia choroby, to takie dziecko wydaje się, że może uczestniczyć w zajęciach w szkole" - powiedział.
Szef MEN przypomniał, że od 1 września nastąpi powrót do stacjonarnych zajęć – a na terenach o zwiększonym zagrożeniu epidemicznym, dopuszczalne będzie przejście na naukę zdalną lub system mieszany. Decyzja w tej sprawie należay do dyrektora szkoły, do jej organu prowadzącego oraz do powiatowego inspektora sanitarnego.
W rozmowie z PR24 szef MEN podał też, że gdyby Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektor Sanitarny ocenili, że uczęszczanie dzieci do placówek oświatowych jest zagrożeniem dla ich zdrowia, wówczas możliwe jest podjęcie decyzji o czasowym zamknięciu szkół w całym kraju i powrót lekcji zdalnych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Epidemia COVID-19: powrót do szkoły od września 2020 r. na nowych zasadach
Zespół ds. COVID-19 Polskiej Akademii Nauk: w szkołach maseczki powinny być obowiązkowe dla personelu i starszych dzieci
Udostępnij artykuł: